Przejdź do treści
Aktualności/Metalkas 2. Ekstraliga

Utalentowany Czech przed rewanżem finału „Chłopacy są na dobrej drodze, żeby awansować do Ekstraligi”

Zielonej Górze
Fot. Marta Astachow

Autor: Jan Kamiński

Utalentowany Czech przed rewanżem o awans „Chłopacy są na dobrej drodze, żeby awansować do Ekstraligi”

Jan Kvech obecny sezon spędził na wypożyczeniu bardzo owocnym wypożyczeniu w Rybniku. Po zakończonych rozgrywkach najprawdopodobniej wróci jednak do Falubazu Zielona Góra, który po pierwszym meczu finałowym jest na najlepszej drodze aby wrócić po dwóch latach do PGE Ekstraligi.

Wciąż młody zawodnik, który za kilkanaście dni skończy dopiero 22 lata już zdążył znacząco zaistnieć w żużlowym świecie. Rok temu w indywidualnym cyklu SGP 2 udało mu się zdobyć srebrny medal, odnosi również od zawsze sukcesy w mistrzostwach swojego kraju. Od początku kariery w polskiej lidze reprezentował barwy zespołu zielonogórzan, skąd był wysyłany na wypożyczenia do innych drużyn. W tym roku przebywając w ekipie z Rybnika, z którym to udało mu się awansować do finału 1. Ligi, gdzie spotkali się ze wspomnianym wcześniej Falubazem. Tak zawodnik wypowiedział się na temat tego, jak zapatruje się na powrót do Zielonej Góry.

Chłopacy są na dobrej drodze, żeby awansować do Ekstraligi. Jest to sport, jest to żużel. Mam nadzieję, że wszyscy będą zdrowi, ale wszystko wskazuje na to, że awansują. Bardzo cieszę się na kolejny sezon, ale nie będzie on łatwy. Awansowałem do cyklu Speedway Grand Prix, a jak Zielona Góra awansuje do Ekstraligi to będzie to bardzo duże wyzwanie. Chcę się dobrze przygotować do tego sprzętowo, jak i fizycznie. Będą zmiany w moim teamie, bo będzie Grand Prix i Ekstraliga – powiedział podczas rozmowy w Radiu Zielona Góra.

Nie jest również również tajemnicą, że pomimo coraz mocniej zbliżającej się ekstraligowej jazdy dla Jana Kvecha, będzie on także w przyszłym roku stałym uczestnikiem cyklu Grand Prix. Tak jak wspomina, ma w planach jak najlepsze przygotowanie się na te wyzwania i pokazanie znakomitej formy w kolejnym sezonie rozgrywek. Na razie jednak, jego największym zmartwieniem powinna być kontuzja dłoni, której doznał przed mistrzostwami Czech i to ona wykluczyła go z kluczowej fazy potyczek ligowych. Czy Jan Kvech poradzi sobie z czekającymi go wyzwaniami? Tego dowiemy się dopiero w następnym sezonie.

Magazyn Żużlowy – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *