Żużel. PRES Toruń był blisko. Sajfutdinow wskazał moment zwrotny
Emil Sajfutdinow nie szukał wymówek po meczu w Lesznie. Zawodnik Pres Grupy Deweloperskiej Toruń przyznał, że w trakcie zawodów pojawił się moment, który całkowicie zmienił jego spojrzenie na ustawienia motocykla. Dziś nie ma wątpliwości, że właśnie wtedy popełnił błąd.
PRES Toruń w Lesznie. Emil Sajfutdinow przyznał, że błąd kosztował go cenne punkty
Początek meczu nie zwiastował problemów. Sajfutdinow po pierwszym biegu wprowadził korekty i szybko odczuł poprawę. W kolejnym starcie był już bardzo szybki i wyglądało na to, że znalazł właściwy kierunek.
Sytuacja zaczęła się zmieniać wraz z torem. Po jednej z przerw nawierzchnia w Lesznie zachowywała się inaczej niż wcześniej. W parku maszyn pojawiały się różne opinie, a zawodnicy i mechanicy próbowali znaleźć najlepsze rozwiązanie.
To właśnie wtedy toruński zawodnik zdecydował się na kolejną zmianę. Zobacz także: Speedway Kraków chce się rozwijać. Prezes otwarcie mówi o największej przeszkodzie (WYWIAD)–>
Tor w Lesznie zmylił Sajfutdinowa
Po zawodach Sajfutdinow wrócił do tego momentu. Nie mówił o pechu, nie obwiniał rywali ani sprzętu. Wprost przyznał, że poszedł w niewłaściwym kierunku. – „Po tej jakby wody nie połali, troszkę mnie zmyliło i zmieniliśmy znowu zęby. I to był błąd”.
To krótkie zdanie wiele wyjaśnia. Toruń długo był w kontakcie z Unią Leszno, a każdy punkt miał ogromne znaczenie. Gdy warunki zaczęły się zmieniać, nie wszyscy odczytali je w taki sam sposób.
Sam Sajfutdinow przyznał, że w parku maszyn było bardzo dużo różnych informacji. Ostatecznie zdecydował się na rozwiązanie, które nie przyniosło oczekiwanego efektu.
Sajfutdinow nie obwinia sprzętu
Po meczu pojawił się również temat motocykli. Zawodnik Torunia nie uważa jednak, że problem leżał po stronie sprzętu. Wręcz przeciwnie. – „Mam szybki sprzęt, tylko mówię, że to jest kwestia jakby się nauczenie”
Sajfutdinow podkreślił, że nowe jednostki wymagają czasu i lepszego poznania odpowiednich kierunków regulacji. Jego zdaniem prędkość była, ale w kluczowym momencie zabrakło właściwej decyzji.
Mecz w Lesznie już się nie wróci. Dla Sajfutdinowa najważniejsze może być jednak coś innego. Zawodnik dokładnie wie, w którym momencie zaczął oddalać się od rozwiązania, które wcześniej działało. Pytanie brzmi, czy podobna sytuacja jeszcze się powtórzy, gdy stawka będzie jeszcze większa.

- Żużel. Meczycho w Rzeszowie! Polonia Piła utrudnia zadanie “Żurawiom”
- Żużel. Polonia Bydgoszcz postawiła na swoim! Lider przetrwał trudny test [Relacja]
- Żużel. Brady Kurtz wygrywa kwalifikacje do GP Łotwy! Bartosz Zmarzlik tuż za nim
- Żużel. ROW Rybnik trenował poza domem! Przygotowania do meczu w Krośnie trwają
- Grand Prix Łotwy 2026. Dziś wielka bitwa Zmarzlika i Kurtza w Rydze
