Stal nadal bez zwycięstwa, a Falubaz na dobrej drodze do fazy play-off

Jak wiemy, derby ziemi lubuskiej rządzą się własnymi prawami. Tak samo było i dzisiaj, podczas 99-tej odsłony tego pojedynku. Gospodarze od samego początku zaczęli
“z wysokiego C” i nie dali wygrać gościom aż do 11 wyścigu. Tym samym RM Solar Falubaz Zielona Góra pokonał Moje Bermudy Stal Gorzów 50:40.


Wielkie brawa i szacunek należą się zdecydowanie obydwu drużynom za walkę i poświęcenie na torze. Mimo wszystko to zawodnicy Falubazu znakomicie wykorzystali atut własnego toru, byli szybsi i dzięki temu mogą się cieszyć
z kolejnego zwycięstwa. Najbardziej spektakularną jazdą cieszył nas Martin Vaculik, który był bardzo szybki na trasie
i dzięki temu zaledwie raz oglądał plecy rywali. Oprócz tego, na wyróżnienie podczas tego meczu zasługują Piotr Protasiewicz i Patryk Dudek. Dużą różnicę zrobili także juniorzy w parze Krakowiak – Pawliczak, którzy do dorobku drużyny dorzucili 9 punktów.
Drużyna Falubazu od początku pokazała o co jedzie, dlatego dzięki swojej dobrej i równej jeździe ostatecznie triumfowała.

Goście z Gorzowa za późno się spasowali. Przez co większość spotkania nie była zbytnio emocjonująca. Dopiero w pięciu ostatnich wyścigach zaczęli wygrywać, a dokładniej przywieźli zwycięstwo w 11., 13. i 15. biegu.
Bez dwóch zdań zabrakło punktów Andersa Thomsena, który wyjechał na tor tylko dwa razy i przywiózł dwie “śliwki” oraz pary juniorów Karczmarz – Jasiński, w której tylko pierwszy z nich punktował i zdobył zaledwie dwa oczka. Reszta drużyny nie powinna mieć sobie nic do zarzucenia. Zwłaszcza Jack Holder, który skończył mecz z 13 punktami, a także Bartosz Zmarzlik z jednym punkcikiem mniej od Australijczyka.

Nastroje w obydwu zespołach z pewnością są całkowicie różne. Nie chodzi tutaj tylko o ten mecz, ale również o całokształt po pięciu kolejkach. Gorzowianie z pewnością czują, że mają nóż na gardle.
Znajdują się w gorszej sytuacji od beniaminka, który od początku był spisywany na straty. Na usta ciśnie się pytanie: “Gdzie leży problem Gorzowa? “.
Natomiast całkiem inaczej jest w drużynie z Zielonej Góry, która na swoim koncie ma tylko jedną przegraną i jest na dobrej drodze do walki w play-offach.
Mimo różnych sytuacji obydwu zespołów, zarówno Falubaz, jak i Stal, muszą trzymać gaz!

fot. speedwayekstraliga.pl

0Shares

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *