Przejdź do treści
Aktualności/Metalkas 2. Ekstraliga

Żużel. Nowy zawodnik Zdunek Wybrzeża Gdańsk z optymizmem patrzy w przyszłość „Dam z siebie wszystko…”

żużel
Fot. Sonia Kaps

Autor: Krzysztof Choroszy

Żużel. Nowy zawodnik Zdunek Wybrzeża Gdańsk z optymizmem patrzy w przyszłość „Dam z siebie wszystko…”

Po słabym sezonie Krzysztofa Kasprzaka w PGE Ekstralidze stało się jasne, że jesienią będzie musiał szukać nowego zespołu już na jej zapleczu. W czwartek dowiedzieliśmy się, że zostanie on nowym zawodnikiem Zdunek Wybrzeża Gdańsk, a sam klub przekazał tę informację.

Krzysztofem Kasprzakiem prócz gdańszczan zainteresowane było kilka klubów. Z informacji, jakie pojawiały się w środowisku żużlowym, wiemy, że 39-latek rozmawiał paroma, lecz ostatecznie zdecydował się na przeprowadzkę do Gdańska, gdzie będzie jednym z liderów Zdunek Wybrzeża. W wywiadzie dla mediów klubowych zapytany on został o powody, dlaczego wybrał akurat gdański klub. Kasprzak wskazał między innymi na Eryka Jóźwiaka.

Na pewno kluczowy element to gdański tor. Jest trudny, techniczny. Ja takie tory lubię, przecież długo jeździłem w Gorzowie Wielkopolskim. W Gdańsku choćby w ostatnich sezonach, w 2019 roku wygrałem przy Zawodników turniej o Złoty Kask z kompletem punktów. W sezonie 2022 zająłem czwarte miejsce podczas turnieju IMP Challenge, z dorobkiem 11 punktów. Jeśli chodzi o tory pierwszoligowe, w ostatnich latach chyba nigdzie nie bywałem tak często jak w Gdańsku.

I to jest kolejna rzecz – mam dobry kontakt z menedżerem Erykiem Jóźwiakiem. Nigdy nie robił problemów, gdy chciałem wpaść, potrenować, czy przetestować sprzęt. W Gdańsku zawsze byłem mile widziany. Wiem też, jaki jest plan na zespół, co również miało wpływa na moją decyzję o przenosinach nad morze – mówił Krzysztof Kasprzak w wywiadzie dla klubowych mediów.

Zawodnik, który w 2014 roku zdobył wicemistrzostwo świata, mając wtedy szansę nawet na tytuł, najlepsze lata zdecydowanie już ma za sobą. Wielu kibiców nie widzi w składach drużyn Kasprzaka z uwagi na regres, jaki w ostatnich lata można u niego zaobserwować. Pytanie o dyspozycję również zostało zadane wychowankowi Unii Leszno. Ten pozytywnie patrzy na to, co przed nim w nadchodzącym sezonie.

Myślę, że jeśli klub kontraktuje faceta, który ma na koncie jedenaście medali mistrzostw świata, ponad 20 medali mistrzostw Polski i cztery medale mistrzostw Europy to nie ma się czego wstydzić. Dam z siebie wszystko, aby zadowolić nawet największych pesymistów – powiedział.

Miniony sezon był dla Krzysztofa Kasprzaka słaby, a nawet można powiedzieć, że tragiczny. Jego zespół spadł z rozgrywek PGE Ekstraligi. On sam nie przyczynił się zbytnio do tego, żeby Wilki Krosno pozostały w elicie. Na ekstraligowych torach wykręcił średnią na poziomie 1,543, wygrywając w całym sezonie tylko 5 wyścigów. Pod koniec przydarzyła mu się również kontuzja, wykluczająca go z pozostałych startów.

Magazyn Żużlowy – klkinij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *