Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Żużel. Kolejny klub nie może dogadać się z władzami miasta. Chodzi o ogromne koszty utrzymania stadionu

Grand Prix w Gorzowie

Autor: Krzysztof Choroszy

Żużel. Kolejny klub nie może dogadać się z władzami miasta. Chodzi o ogromne koszty utrzymania stadionu

Pomimo pechowej końcówki sezonu, kiedy Stal Gorzów przez kontuzję Andersa Thomsena odpadła w ćwierćfinale, nie milkną głosy odnośnie gorzowskiej drużyny. W środowisku żużlowym zaczynają pojawiać się kolejne informacje o tym, że miasto nie jest w dobrych relacjach z klubem.

Ostatnio informowaliśmy o tym, że na łamach portalu gorzowskie.pl krytycznie względem władz Gorzowa Wielkopolskiego, mówiąc na temat moderniazacji stadionu, prowadzonej od 2008 roku, która nigdy nie została w całości ukończona, a na arenie im. Edwarda Jancarza brakuje między innymi toalet dla kibiców, którzy swoje potrzeby załatwiają w przenośnych ubikacjach. Budowa ich oraz innych elementów stadionu została przewidziana na 3 etap modernizacji. Ten jednak nigdy nie doszedł do skutku.

W związku z brakiem wsparcia od miasta w kwestii stadionu Stal Gorzów wszystkie inwestycje musiała pokrywać z własnych środków. Władzom klubu udało się w tym czasie zrealizować prace, których łączny koszt przekroczył 2 miliony złotych. Dzięki temu udało się zrobić między innymi odwodnienie liniowe oraz nowe klubowe garaże. Ten temat również dla portalu gorzowskie.pl poruszył prezes Stali, Waldemar Sadowski. Zdradził on, że trwają rozmowy w władzami miasta, aby wsparcie finansowe klubu było wyższe, niż w poprzednich latach.

Tak to prawda w ostatnim czasie klub sporo zainwestował w stadion; odwodnienie liniowe, garaże, remont elewacji, infrastruktura IT to ważniejsze z nich. Ich łączny koszt to ponad 2 mln złotych. Tak to były pieniądze wyłącznie Stali. Dodać należy, że wcześniejsza modernizacja strefy VIP, czyli loże też były realizowane również z naszych środków. Stąd też prowadzimy rozmowy z władzami miasta w zakresie większego wsparcia dla klubu tym bardziej, iż wspomniane inwestycje były niezbędne i miały na celu zapewnienie bezpieczeństwa, a także przeprowadzania zawodów sportowych zgodnie z obecnymi standardami, a także przepisami – mówił prezes Stali Gorzów w rozmowie z gorzowskie.pl

Wokół Stali jest również głośno z powodu zadłużenia, jakie klub ma wobec gorzowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Mówi się tutaj o kwotach w setkach tysięcy złotych, co przy tym, że kluby mogą wynajmować miejskie obiekty za złotówkę, było zastanawiające. W przepisach możemy jednak przeczytać, że kluby wynajmując obiekt, muszą zapłacić za energię elektryczną i inne koszty związane z eksploatacją budynku. Temat zadłużenia również został poruszony przez sternika Stali Gorzów, który zdradził, jak wygląda sytuacja.

Z oczywistych względów szczegółów nie mogę ujawniać. Zobowiązania wobec Ośrodka Sportu i Rekreacji mimo pewnych trudności w wywiązywaniu się z nich w terminie nie są w żaden sposób zagrożone i nie jest to żadna nadzwyczajna sytuacja, ponieważ co roku o tej samej porze ze względu na charakter przychodów powtarza się. Dodatkowo problemy globalne związane, chociażby opłatami za media dotykają również nas. Dla porównania w 2022 opłaty do Ośrodka Sportu i Rekreacji zamknęły się kwotą nieprzekraczającą 500 tys. złotych, a w 2023 to już prawie 700 tys. – zdradził Sadowski.

Napięcie między Stalą Gorzów, a władzami miasta zdaje się być mocne i nie wiadomo, jak sytuacja będzie się klarować w kolejnych miesiącach. Pokazuje nam to jednak, razem z tym, co dzieje się obecnie w Poznaniu, że w niektórych ośrodkach miejskich kluby żużlowe są nie do końca dobrze traktowane. Na zmianę takiego stanu rzeczy na pewno będziemy musieli jeszcze trochę poczekać, ale dla takich zespołów nadzieja jest, zwłaszcza, że w Polsce dyscyplina się rozwija i przyciąga kibiców.

Magazyn Żużlowy – klknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

×