Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Wypożyczenie, które niektórych szokuje. Czy Włókniarz wybrał dobrze? Mogą zyskać obie strony

Wypożyczenie
Fot. Paweł Wilczyński

Autor: Jakub Bielak

Wypożyczenie, które niektórych szokuje. Czy Włókniarz wybrał dobrze? Mogą zyskać obie strony

Franciszek Karczewski najprawdopodobniej spędzi sezon 2023 w pierwszoligowej Abramczyk Polonii Bydgoszcz. Wypożyczenie jest niemal dogadane. Jeśli jednak wysypie się na ostatniej prostej, po utalentowanego zawodnika zapewne sięgnie inny klub z zaplecza najlepszej żużlowej ligi świata. Skąd taka decyzja władz klubu spod Jasnej Góry?

Franciszek Karczewski miał podbić PGE Ekstraligę. Wydawało się, że jego pozycja jako lidera formacji młodzieżowej Włókniarza w tym oraz następnych kilku sezonach będzie niezagrożona. Wszak zebrał cenne doświadczenie w 1. Lidze w barwach Wilków Krosno w sezonie 2022. Młody zawodnik bynajmniej nie statystował, a zdobywał cenne punkty dla drużyny z Podkarpacia. Walnie przyczynił się do ich awansu do najlepszej żużlowej ligi świata. W Częstochowie czekali na niego, zacierając ręce. Wiek juniora kończyli bowiem jednocześnie Jakub Miśkowiak oraz Mateusz Świdnicki. Ktoś tę lukę musiał wypełnić.

W pierwszym dla częstochowian meczu sezonu gwiazda Karczewskiego rozbłysła tak mocno, że zwrócili na nią uwagę wszyscy kibice oraz eksperci żużlowi w Polsce. Najpierw wygrał bieg młodzieżowy z ogromną przewagą, a potem przywiózł kolejną „trójkę”, pokonując Maxa Fricke’a. Wydawało się, że z czasem może być tylko lepiej. Sezon pokazał jednak, że był to najlepszy występ Franka, któremu z czasem było już coraz ciężej do niego nawiązywać.

W trakcie sezonu parę Karczewski-Kupiec zaczął straszyć Kacper Halkiewicz. Najmłodszy z nich wszystkich zawodnik jest jedynym rodowitym częstochowianinem z całej trójki. Z pewnością ma dzięki temu większą taryfę ulgową u kibiców. Wszyscy jednak są w klubie na tyle długo, że nawet Karczewskiego i Kupca można traktować jak swoich. Niemniej jednak Halkiewicz wszedł i pokazał, że również potrafi jeździć na żużlu. Miał wyraźnie gorsze wyjścia spod taśmy od swoich nieco starszych kolegów. Imponował za to inteligencją na torze i mądrym obieraniem ścieżek.

Karczewski z kolei gasł z każdym meczem coraz bardziej. Po iskrze, jaką zobaczyła w Grudziądzu cała Polska, nie było już śladu. 17-latek wyglądał mocno przeciętnie, a do tego coraz częściej sprawiał wrażenie zrezygnowanego. Sam zresztą w wywiadach udzielanych w trakcie sezonu nie ukrywał rozczarowania swoją dyspozycją oraz wynikami. Gdyby Kupiec i Halkiewicz byli bardziej objeżdżonymi młodzieżowcami, Karczewski z pewnością straciłby podstawowy skład na stałe.

Problem Włókniarza polegał jednak na tym, że cała trójka zawodników nadal potrzebuje zebrać doświadczenie na najwyższym ligowym poziomie. W drugiej fazie sezonu zaczęto więc rotować młodzieżowcami. Niemal co tydzień ktoś inny lądował na pozycji numer 8. Parę razy taki wybór sztabu musiał również zaakceptować Franciszek Karczewski.

W Częstochowie podjęli decyzję, że nie ma sensu by cała trójka zawodników na tak zbliżonym poziomie, rywalizowała o dwa miejsca w formacji młodzieżowej na mecze PGE Ekstraligi. Postanowiono więc, że jeden zawodnik odejdzie z klubu na zasadzie wypożyczenia. Dzięki temu jego kariera nie będzie hamowana, a być może nowe wyzwania na innym torze zaprocentują w przyszłości. Padło na Karczewskiego.

Wielu kibiców było zszokowanych taką decyzją Michała Świącika. Wszak to właśnie 17-latek ma opinię tego najbardziej utalentowanego z całej trójki. Sęk w tym, że jednocześnie to chyba on najbardziej się w sezonie 2023 pogubił. Kajetan Kupiec miał burzliwy rok, ale zakończył go serią naprawdę porządnych spotkań, w których robił to, co do niego należało. Halkiewicz miał przebłyski wcześniej, ale ogólnie zawsze sprawiał wrażenie walecznego i ambitnego. Karczewski miał w sezonie 2023 długi okres, gdy patrząc na niego, trudno było zobaczyć jakąkolwiek wolę walki. 17-latek był po prostu w pewien sposób zrezygnowany słabymi wynikami.

Zejście ligę niżej na jeden sezon może mu tylko pomóc. To nadal bardzo młody zawodnik, który nie zapomniał, jak się jeździ. Wydaje się, że kluczem do odbudowy formy w jego przypadku jest powrót do pełnej formy psychicznej. W Bydgoszczy junior może ponownie złapać pewność siebie, której tak mu brakowało. Tauron Włókniarz nadal będzie miał dwójkę niezłych młodzieżowców, którzy powinni w trakcie sezonu robić tylko kroki naprzód. Brak zaciętej rywalizacji o miejsce w składzie również może pozytywnie wpłynąć zarówno na Kajetana Kupca, jak i na Kacpra Halkiewicza. Michał Świącik zdecydował widocznie, że całej trójce do rozwoju najbardziej potrzebny jest spokój.

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *