Przejdź do treści
Artykuły

Kupują, zamiast szkolić, czyli szkolenie młodzieżowców we Wrocławiu. Jaka będzie przyszłość szkółki Sparty?

we Wrocławiu
Fot. Paweł Wilczyński

Autor: Krzysztof Choroszy

Kupują, zamiast szkolić, czyli szkolenie młodzieżowców we Wrocławiu. Jaka będzie przyszłość szkółki Sparty?

Przez lata Betard Sparta Wrocław nie była klubem znanym ze swojej szkółki młodych adeptów żużla. Wrocławianie poza Maciejem Janowskim, który zdobył brązowy medal w cyklu Grand Prix, nie mogli doczekać się klasowego wychowanka. Przez drużynę przewijało się wielu młodzieżowców, lecz w większości byli oni kupowani z innych ośrodków żużlowych. Ostatnio w poszukiwaniu ważnego wzmocnienia pary juniorów znowu zdecydowano się na takie działanie.

W ostatnim tygodniu dowiedzieliśmy się o tym, że 16-letni Filip Seniuk zostanie wypożyczony z Arged Malesy Ostrów i uda się do wrocławskiej Sparty. Młody zawodnik może zostać sprowadzony na stałe, gdyż ma on w umowie wypożyczenia taki właśnie zapis. Co ciekawe Seniuk pochodzi właśnie z Wrocławia, jednak po przejściu z motocrossu do żużla pierwsze kroki stawiał on w barwach zespołu z Ostrowa. Obecnie jednak bardzo możliwym scenariuszem jest przejście 16-latka po nadchodzącym sezonie do Betard Sparty Wrocław. Jeśli tak się stanie, to młodzieżowiec dołączy do grona takich zawodników, jak: Maksym Drabik czy Bartłomiej Kowalski, których w poprzednich latach Sparta sprowadzała, jako wzmocnienia formacji juniorskiej.

W przyszłym sezonie Seniuk będzie tworzył parę juniorską z Kacprem Andrzejewskim. Rówieśnik nowego zawodnika Sparty jest wychowankiem tejże drużyny. Minione rozgrywki były pierwszymi, w których mógł wystartować i zaprezentował się on całkiem dobrze, zdobywając w kilku meczach punkty, a także dorzucając ważne „oczka” w lidze do lat 24. Po domowym spotkaniu z Wilkami Krosno stał się on jednym z ulubieńców publiczności na Stadionie Olimpijskim za swoją waleczną postawę, pokazaną tego dnia na torze. Niestety dla Kacpra Sparta zdecydowała się wypożyczyć Kevina Małkiewicza, który podczas ostatecznych rozstrzygnięć ligi zastąpił jego miejsce.

W nowym sezonie Andrzejewski nie będzie jednak musiał obawiać się o swoje miejsce, gdyż w klubie nie ma takiej konkurencji w zawodnikach młodzieżowych, a pochodzący z Leszna 16-latek jest zdecydowanie najlepszym zawodnikiem ze wszystkich juniorów Sparty, nie wliczając oczywiście w to grono Filipa Seniuka. W przyszłej kampanii nie będzie musiał się więc obawiać o miejsce w składzie i ze spokojem będzie mógł się rozwijać, a potencjał w nim jest.

Jeden z ulubieńców publiczności z Olimpijskiego nie jest oczywiście jedynym wychowankiem Sparty, który w ostatnich latach jeździł dla nich w PGE Ekstralidze. Przed Kacprem Andrzejewskim dla żółto-czerwonych jeździli Przemysław Liszka, czy Mateusz Panicz. Ten pierwszy zdobywał nawet złoto mistrzostw polski razem ze swoją macierzystą drużyną. Kariera Liszki została nieco wyhamowana i nie osiągnął on nic więcej poza wyżej wymienionym złotem, a po wejściu w wiek seniora nie znalazł sobie nowej drużyny, co skutkowało przerwaniem kariery.

Z Mateuszem Paniczem sprawa wyglądała nieco inaczej, a w niższej kategorii potrafił rywalizować z Oskarem Paluchem. We Wrocławiu wiązano więc nadzieję z młodym zawodnikiem. Niestety dla Sparty i jej kibiców nie osiągnął on swojego potencjału, a mimo bycia jeszcze w wieku juniora, zdecydował się on podczas trwania sezonu o zawieszeniu swojej kariery.

Przyszłe lata szkółki Sparty nie muszą być jednak tak złe, jak może się wydawać. Klub postawił bardziej na szkolenie dzieci i młodzieży, co przekłada się na adeptów w różnych klasach motocykli. Ostatnio już po zakończeniu rozgrywek licencję żużlową zdał kolejny wychowanek. Wrocławską szkółką dowodzi Wojciech Kończyło. Ponadto wrocławianie mają również w swoich szeregach Sławomira Drabika, który jest doskonale wszystkim znanym trenerem młodzieżowców, odpowiadającym między innymi za sukcesy juniorów Włókniarza Częstochowa, czy także swojego syna, Maksyma. Widać więc, że działania drużyny, szczególnie w paru ostatnich latach, zmierzają bardziej ku polepszeniu szkółki, aby odwrócić trend wykupowania młodzieżowców z innych drużyn.

We Wrocławiu zaczyna się coś dziać jeśli chodzi o szkolenie nowych, młodych zawodników. Do poziomu takich klubów, jak Unia Leszno, czy Arged Malesa Ostrów brakuje jeszcze sporo i zapewne osiągnięcie takiego stopnia będzie wymagało wiele wysiłku wszystkich zaangażowanych w to w Sparcie, począwszy od włodarzy, aż do trenerów. Nie ulega wątpliwości jednak, że długotrwała praca przynosi efekty, i jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Wrocław doczeka się owoców procesu.

Magazyn Żużlowy Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *