Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Żużel. 10 drużyn w Ekstralidze? A może KSM? Menadżer Mistrza Polski mówi co myśli

Żużel
Fot. Kazimierz Kożuch

Autor: Patrycja Kowalczuk

Żużel. 10 drużyn w Ekstralidze? A może KSM? Menadżer Mistrza Polski mówi co myśli

W poniedziałkowy wieczór Radio Freee odwiedził menadżer PLATINUM Motor Lublin, Jacek Ziółkowski. W audycji Pięć Jeden rozmawiali z nim między innymi o wydarzeniach z minionego sezony, atmosferze w klubie czy o gotowaniu. Nie zabrakło również pytań odnoszących się do pomysłu dziesięciu drużynowej Ekstraligi czy KSM-u.

Pomysł dziesięciodrużynowej Ekstraligi powraca co jakiś czas jak bumerang. Ma on tylu samo zwolenników, co przeciwników. Za tym pomysłem na pewno są stacje telewizyjne, które widzą w nim czysty zysk – więcej spotkań = więcej transmisji. Przeciwnicy wskazują na fakt, że i tak obecnie bardzo ciężko jest się utrzymać beniaminkowi, a co dopiero mówić o dwóch dodatkowych zespołach. Swoją opinię o tym pomyśle przedstawił Jacek Ziółkowski.

„W przyszłości być może tak, ale na razie jest na to za wcześnie. Nie widzę 10 drużyn, które by dały radę. Uważam, że ogon Ekstraligi uległby dużemu obniżeniu. Ktoś może powiedzieć: To wprowadźmy KSM. To ja bym nie chciał działać w takim żużlu. Zawsze byłem przeciwnikiem KSM-u, jestem i będę. Mam argumenty na to dlaczego KSM jest zły. Przede wszystkim KSM powoduje olbrzymie podrożenie kosztów utrzymania drużyny.”

KSM, czyli Kalkulowana Średnia Meczowa za sezon. Jak możemy przeczytać na stronie PGE Ekstraligi, KSM obliczany jest następująco: mnożąc SBP (Średnia punktowa z meczów części zasadniczych rozgrywek ligowych) przez 4, zaokrąglając wynik do 2 miejsc po przecinku. KSM oblicza się jedynie dla zawodników, którzy wzięli udział w co najmniej 15 wyścigach. Pozostałym żużlowcom, którzy wzięli wystartowali w co najmniej jednym biegu przyporządkowuje się następujący KSM: młodzieżowcy – 2,50, pozostali – 6,50.

Niektórzy widzą w KSM sposób na wyrównanie poziomu drużyn w Ekstralidze, inni są jej mocno przeciwni, jak Jacek Ziółkowski. Jeden z dziennikarzy w rozmowie z menadżerem Motoru stwierdził, że KSM może doprowadzić do tego, że gorsi zawodnicy mogą żądać większych pieniędzy.

„Nie mogą, tylko będą żądali. Jak myślicie, jeśli ci teoretycznie gorsi zażądają większych pieniędzy, to liderzy co powiedzą? Okej, a ja będę jechał za mniejsze?
Dlatego mówię, KSM spowoduje to, że żużel stanie się droższy. Ponieważ ci zawodnicy, którzy mają niższą średnią wiedzą, że są potrzebni i powiedzą: Okej, ale ja to mogę pojechać za tyle. A lider powie: Dobra, jak ten który robi sześć, jedzie za tyle, to ja za tyle nie pojadę.”

Na razie KSM jest tylko jedną z ciekawostek statystycznych, która nie ma wpływu na skład drużyny na kolejny sezon. Czy taki stan rzeczy się utrzyma? A może doczekamy się dziesięciozespołowej Ekstraligi? Czas pokaże.

MAGAZYN ŻUŻLOWY – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *