Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Ceniony trener o szansach Włókniarza na medal: Najważniejsze, żeby dobrze pojechać w Lublinie

trener
fot. Orzeł Łódź.pl

Autor: Jakub Bielak

Ceniony trener o szansach Włókniarza na medal: Najważniejsze, żeby dobrze pojechać w Lublinie

Tauron Włókniarz Częstochowa niemal na pewno pożegnał się z marzeniami o finale. Osiemnastopunktowa przegrana na własnym terenie w kontekście wyjazdu na teren aktualnego mistrza Polski raczej nie pozostawia złudzeń. Były trener tego zespołu, Marek Cieślak, mówi o tym, co Włókniarz powinien zrobić, by wywalczyć w tym roku, chociaż brązowy medal.

Dlaczego Włókniarz przeżywa tak ogromne problemy, mimo względnie silnej kadry? Marek Cieślak w rozmowie z częstochowską TV Orion powiedział, że na pewnym etapie rozgrywek, kiedy rywale są silniejsi, a stawka coraz wyższa, bardzo liczy się psychika.

Ja uważam, że bardzo dużą rolę odgrywa psychika. Są zawodnicy, którzy na pewnym pułapie po prostu są bezbłędni, a stopień wyżej tracą te swoje walory. […] Jak ja słyszę, że dzisiaj sprzęt wygrywa, a wszystko jedno kto na nim siedzi, to powiem, że tylko ktoś, kto nie ma zielonego pojęcia o sporcie, o żużlu może powiedzieć. Sprzęt jest ważny i człowiek jest ważny. – powiedział były szkoleniowiec kadry narodowej.

Marek Cieślak wprost mówi, że z taką dyspozycją, gdyby ebut.pl Stal Gorzów jechała w pełnym składzie, Tauron Włókniarz mógłby zakończyć sezon już po fazie ćwierćfinałowej. Spadek formy poszczególnych zawodników widoczny jest od dłuższego czasu.

Włókniarz personalnie wygląda bardzo dobrze, tylko nie potwierdza się to na torze. I to wcale nie chodziło o ostatni mecz. Tamte mecze też Włókniarz mordował. Remis u siebie z Grudziądzem, który właściwie to nie wiem, ile lat nie wygrał na wyjeździe, czy te mecze z Gorzowem… Gdyby był Thomsen, dzisiaj byłyby wakacje dla Włókniarza. Wszystko szwankuje tutaj i nie może odpalić.

73-latek uważa, że w kontekście ewentualnej walki o brązowy medal (najprawdopodobniej z Apatorem Toruń) dla Włókniarza kluczowy będzie mecz rewanżowy w Lublinie. Co prawda częstochowianie mają tylko iluzoryczne szanse na awans, ale dobry wynik na tak ciężkim terenie powinien podbudować mentalnie drużynę, która ewidentnie jest w rozsypce. Oprócz tego Cieślak sugeruje, by każdy ze sztabu szkoleniowego zajmował się wyłącznie swoimi obowiązkami.

Ważne, żeby sztab szkoleniowy ostudził swoje głowy i każdy, żeby robił to, co ma zapisane w swoich obowiązkach. A tutaj widzę, każdy by chciał być trenerem, a nie da się tak. Wtedy trenera nie ma żadnego. Najważniejsze jest to, żeby ten mecz w Lublinie pojechać dobrze. Żeby wygrać brązowy medal, Włókniarz musi poczuć się silniejszym. W tym momencie Włókniarz jest jak zbity pies. […] Osiemnaście punktów odrobić to jest marzenie ściętej głowy, ale żeby wyjść z taką twarzą i poczuć w sobie moc. – mówił dla TV Orion Marek Cieślak.

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *