Przejdź do treści
Aktualności/Metalkas 2. Ekstraliga

Cieślak podsumowuje sezon w Orle: Drużyna z łapanki. Holta to moja osobista porażka

Cieślak
Fot. Sonia Kaps

Autor: Jakub Bielak

Cieślak podsumowuje sezon w Orle: Drużyna z łapanki. Holta to moja osobista porażka

Marek Cieślak zajął z drużyną H. Skrzydlewska Orłem Łódź siódme miejsce w 1. Lidze Żużlowej. Łodzianie z uznanym i cenionym szkoleniowcem ledwo co uratowali się przed spadkiem. Były selekcjoner żużlowej reprezentacji Polski podsumował sezon w rozmowie z częstochowską TV Orion.

73-latek regularnie co parę miesięcy odwiedza częstochowską Telewizję Orion. Tym razem wypowiedział się on między innymi na temat zakończonego niedawno sezonu w wykonaniu Orła Łódź, który prowadził w tym roku. Doświadczony trener nie szczędził cierpkich słów, nazywając swoich podopiecznych „drużyną z łapanki”.

Drużyna z łapanki, bo akurat jak dostałem telefonu od Pana Skrzydlewskiego, to drużyna była w rozsypce. Wszyscy najlepsi zawodnicy poodchodzili i już było za późno, żeby jakichś bardzo dobrych zawodników ściągnąć. Prezes miał te swoje pomysły, uważałem, że nie jest to najgorzej, bo miał zostać Iversen, Lahti, on miał bardzo dobry sezon, dobrze jeździł, do tego Gapiński, Jamróg, Tonder na U-24 i dwóch juniorów. Także wydawało mi się, że to będzie nie na żaden awans, bo to są bzdury, tylko tak na miejsce w czwórce.

Cieślak kontynuował wyliczanie minusów tegorocznej łódzkiej drużyny. Mocno zawiódł go Timo Lahti, który miał być pierwszoplanową postacią zaplecza PGE Ekstraligi, jednak stało się zupełnie inaczej. Jeszcze większe pretensje 73-latek ma do Rune Holty. Norwega nazwał „osobistą porażką” i uważa, że to koniec kariery zawodnika.

– Potem się okazało, że Lahti zapomniał jeździć. Zamiast 12, robił 6. A Gapiński wyleciał prawie na cały sezon i nie było go kim zastąpić. Próbowałem Holtą, ale Holta to była moja porażka osobista. Wierzyłem, że jakieś tam punkty będzie robił. Okazało się, że Rune już nie nadaje się tak specjalnie. […] Myślę, że on nie przepracował zimy dobrze.

Prowadzący zapytał o to, czy praca w Orle była ostatnią w karierze byłego selekcjonera reprezentacji Polski na żużlu. Ten potwierdził tylko swoje słowa, które wypowiedział pod koniec sezonu zasadniczego na antenie Canal+.

– Tak. Już powiedziałem na antenie (Canal+ – dop.red.), że czas zakończyć to. Ja powiem tak. Nazwisko moje mi przeszkadza. Każdy, kto mnie zaprosi do siebie, to myśli, że przyszedł MacGyver i będzie nie wiadomo co. A ja mówię, że jak przyjdę do klubu, to muszę dwa, trzy lata popracować, żeby dobrze poznać teren, zawodników powymieniać i wtedy dopiero można. […] Dlatego to nie ma sensu. Bo każdy myśli, że jak Cieślak przychodzi, to już praktycznie możemy nie mieć drużyny, a wynik będzie. To są bzdury. I właściwie to nie mam z kim gadać, bo o czym będę gadał.

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *