Rafał Dobrucki o szkoleniu młodzieży i zagranicznym juniorze w Ekstralidze

Gościem wtorkowego magazynu BEST SPEEDWAY TV był były żużlowiec, a obecnie trener żużlowej reprezentacji Polski, Rafał Dobrucki. Podczas rozmowy opowiedział nieco o obecnej sytuacji szkoleniowej w Polsce oraz o pomyśle wprowadzenia zagranicznego juniora na wszystkich szczeblach rozgrywkowych w kraju.

Wielu ekspertów już wyraziło swoją opinię na temat założenia od przyszłego sezonu osobnej ligi dla zawodników poniżej 24. roku życia. Trener Rafał Dobrucki jednak woli poczekać na rezultaty tej rewolucyjnej zmiany. – Ja teraz nie chcę szczegółowo oceniać, ponieważ trudno jest to dzisiaj zrobić. Ekstraliga w jakiś sposób zbudowała sobie podligę wśród zawodników U24. Tam też zgenerowała wielu zawodników, którzy śmiało radzili sobie w pierwszej lidze czy drugiej lidze. To spowodowało pewną niszę dla innych zawodników w tych ligach, natomiast pomysłu jakoś jeszcze nie chciałbym komentować ani też powiedzieć sobie jasno, że nie do końca tą koncepcję przyswajam.


Zobaczymy, jakie to przyniesie korzyści. Ja jestem z jednego powodu zadowolony, że są ci juniorzy zagraniczni, bo rozumiem poziom ligi, a z innej strony on się trochę kłóci z tym, co do tej pory robiliśmy, z pewnym planem, który założyliśmy, który moim zdaniem się fajnie realizował – oznajmił Rafał Dobrucki

Nie jest tajemnicą, że niektóre kluby ekstraligowe stosowały różne techniki, aby ominąć wymogi regulaminowe wprowadzone odnośnie konieczności szkolenia młodych zawodników. Zdaniem byłego szkoleniowca wrocławskiej Sparty, w najbliższych latach możemy spodziewać się efektów. – Stawiajmy na szkolenie. To się wszystko fajnie opowiada, tylko zmienić tą mentalność, aby każdy tak myślał jest trudno.

Na dzień dzisiejszy na palcach jednej ręki wymienimy kluby, które faktycznie szkolą i mają jakiś plan, jakiś program i widzą sens tego działania. Robią wiele w tym kierunku, angażują młodzież i rodziców. To się fajnie rozwija, dlatego mówię, że ten program zaczynający się od pitbików zaprocentuje najszybciej za dwa lata – oznajmił gość magazynu.

Wymogi szkoleniowe oprócz Ekstraligi, które ma i będzie miała w przyszłym roku bardzo szerokie, tak samo coraz większe będą odnośnie niższych lig. Tutaj dopuszczenie tych juniorów zagranicznych nie powinno, tutaj duża rola GKSŻ, aby to egzekwować i również Ekstraligi, bo wiemy jak jest. Kluby wyspecjalizowały się w tym, jak omijać pewne przepisy i tutaj Ekstraliga zapewnia, że takich manewrów nie będzie akceptować i tutaj duży nacisk na to kładzie. Mnie to cieszy, również w niższych ligach taki będzie.

Z resztą teraz w tej krótkiej przerwie zimowej mam wiele telefonów odnośnie właśnie rozpoczęcia takiej działalności z młodzieżą od podstaw z klubów motocyklowych i pitbikowych. Duży ruch się zrobił, to jest to, o co mi chodziło, żeby angażować nie tylko kluby żużlowe, a w ogóle motorowe, które nie oszukujmy się mają wiele wspólnego z żużlem i robią dla nas gigantyczną robotę – powiedział szkoleniowiec kadry narodowej.

fot. Emilia Hamerska – Lengas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *