Piotr Protasiewicz: „jestem przekonany, że wszyscy mamy jasny cel i z pokorą podchodzimy do sezonu”

Po 15 latach Falubaz znów wystartuje w 1. Lidze Żużlowej, ale w Zielonej Górze zbudowano bardzo mocny skład, który z pewnością będzie walczył o powrót do elity. W wywiadzie dla klubowej telewizji na temat przyszłego sezonu, składu drużyny i ligowych rywali wypowiedział się kapitan „Myszy” Piotr Protasiewicz.

– „Na pewno to będzie trudny sezon. Nowa sytuacja, nowe położenie, ale trzeba się z tym zmierzyć. Nie ma co panikować, cel jest jasny. Nie będzie lekko, nie będzie łatwo, bo uważam, że poziom 1. Ligi jeszcze tak wysoki nie był, ale mamy dobrą drużynę i ja w nią bardzo wierzę”.


Popularny „Pepe” wypowiedział się również na temat składu, który pojedzie w sezonie 2022 i podkreślił, że do sezonu podchodzą z dużą pokorą.

– „Mamy zawodników z potencjałem. Kilku bardzo młodych, głodnych wyniku, z aspiracjami ekstraligowymi. Są też nowe twarze i wierzę, że będą chciały się bardzo dobrze pokazać. Mam nadzieję, że będzie kolektyw, współpraca i jestem przekonany, że wszyscy mamy jasny cel i z pokorą podchodzimy do sezonu” – oznajmił Piotr Protasiewicz.

Oprócz Falubazu w gronie faworytów jest również kilka innych drużyn, które również zamierzają walczyć o awans. Kapitan zespołu z Zielonej góry wymienił Polonie Bydgoszcz, Orła Łódź i Wybrzeże Gdańsk, ale zaznaczył, że pozostałe zespoły również będą się liczyć, a zbliżający się sezon będzie naprawdę ciekawy. Podkreślił również, że na ten moment jest mowa tylko o tym, co widać na papierze, a wszyscy dobrze wiedzą, że to nie zawsze ma przełożenie na to, co stanie się na torze.

„Dzisiaj jest papier i mówimy o tym, co mamy po nazwiskach i po dotychczasowych występach. Polonia Bydgoszcz jest bardzo silna na papierze, ale nie oszukujmy się, będzie mocna drużyna z Łodzi, z Gdańska i będą też inne zespoły, które nie poddadzą się i mają aspiracje ekstraligowe. Także to będzie naprawdę bardzo ciekawy i trudny sezon” – powiedział dla klubowej telewizji FalubazTV kapitan zespołu.

fot. wojta-foto.cz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *