Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Hampel powinien zostać w Lublinie kosztem Holdera na sezon 2024? Australijczyk mniej zintegrowany z zespołem

Hampel
Fot. Kazimierz Kożuch

Autor: Jakub Bielak

Hampel powinien zostać w Lublinie kosztem Holdera na sezon 2024? Australijczyk mniej zintegrowany z zespołem

Przed sezonem 2024 w Platinum Motorze Lublin muszą podjąć bardzo ważną decyzję. Wiek juniora kończy Mateusz Cierniak, a zawodnikiem do 24 lat przestaje być Dominik Kubera. Oczywiście w tym przypadku sprawa jest prosta – miejsce Kubery zajmie Cierniak, natomiast jeden z seniorów będzie musiał pożegnać się z zespołem, by zrobić miejsce dla nietykalnego w Motorze Kubery.

Od początku sezonu jasne było, że odejść będzie musiał ktoś z trójki Hampel-Holder-Lindgren. Było to o tyle ciekawe, że zarówno Australijczyk, jak i Szwed dopiero od tego sezonu reprezentują barwy lubelskich „Koziołków”. Obaj jednak bardzo pozytywnie zaskakują i nie zawodzą swojej drużyny. Przez większą część sezonu wydawało się, że najlogiczniejszym ruchem będzie pożegnanie się z Hampelem. Ten jednak ponownie pokazuje swoją moc i niebywałe wręcz doświadczenie w fazie play-off, w której absolutnie błyszczy.

Co więcej, Jarosława Hampela pokochali wszyscy kibice w Lublinie. To właśnie najbardziej doświadczonego zawodnika w zespole traktują jak swojego. To on ma najdłuższy staż w tej ekipie. Biorąc pod uwagę brak wychowanków, którzy stanowią o sile zespołu, to właśnie do Hampela jest kibicom najbliżej. Niestety jednak ulubieńcy fanów z Lublina odchodzą. Tak było z Robertem Lambertem, który zbudował swoją markę właśnie we wschodniej Polsce. Tak stało się przed rokiem z Mikkelem Michelsenem. Niewykluczone, że lubelscy kibice po raz trzeci będą musieli pożegnać swojego ulubieńca.

Sytuacja jest naprawdę trudna i nie do pozazdroszczenia. Jack Holder i Fredrik Lindgren to odpowiednio 9. i 11. zawodnicy PGE Ekstraligi pod względem średniej biegopunktowej. Hampel plasuje się półkę niżej – na 20. pozycji. Póki co jednak Jack Holder nie startował w fazie play-off ze względu na swoją kontuzję. W niej z kolei z kapitalnej strony pokazuje się Hampel. Niektórzy twierdzą, że Australijczyk w kluczowej fazie sezonu mógłby nie prezentować się z tak dobrej strony, jak dwaj bardziej doświadczeni koledzy. Młodszy z braci Holderów jedzie najlepszy sezon w swojej karierze w polskiej lidze, ale nie ma żadnej gwarancji, że będzie w stanie utrzymać ten poziom za rok.

Ponadto o Holderze sporo się mówi jako o tym najmniej zintegrowanym z resztą zespołu. Jarosław Hampel bardzo dużo rozmawia z Bartoszem Zmarzlikiem i Dominikiem Kuberą. Ponadto jest nieocenioną pomocą dla Cierniaka oraz jeszcze mniej doświadczonych młodzieżowców. Pod tym względem z pewnością jest ważniejszą postacią w parku maszyn, aniżeli Jack Holder. Należy jednak zadać sobie pytanie, co jest w żużlu ważniejsze. Czyste wyniki, czy może jednak atmosfera? Na korzyść Hampela działa jednak to, że w jego przypadku nie można mówić, że nie stać go już na rywalizację z najlepszymi. Dobitnie pokazał to podczas pierwszego meczu półfinałowego w Częstochowie, gdzie był najlepszym z „Koziołków”.

Fredrik Lindgren również nie przedłużył umowy z Platinum Motorem Lublin. O Szwedzie jednak mówi się w kontekście transferu najmniej. Wydaje się on bowiem skrojony pod zespół ze wschodniej Polski. Po kilku burzliwych latach w Częstochowie Lindgren stał się w Lublinie bardzo ważną postacią. W tym sezonie jest „królem bonusów” – ma ich na swoim koncie aż 27 – najwięcej w elicie. Jeśli ktoś z tej trójki jest najbliżej pozostania w aktualnym zespole, z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że jest to właśnie Szwed. Wszystko powinno rozstrzygnąć się pomiędzy Hampelem a Holderem.

Na razie wiele wskazuje na to, że to jednak 41-latek opuści zespół aktualnych mistrzów Polski. Na pytania o swoją przyszłość odpowiada tajemniczo, że wszystko wyjaśni się w przyszłości. Kibice z Lublina widzą analogię do słów, jakimi swoją sytuację określał przed rokiem Michelsen, który jak wiemy, ostatecznie opuścił Motor. Rozmowy mogły się już zakończyć, a występy doświadczonego żużlowca w fazie play-off mogą tak naprawdę już nic nie znaczyć w kontekście jego przyszłości. Na oficjalne informacje będziemy jednak musieli poczekać jeszcze chwilę.

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

×