Przejdź do treści
Artykuły

Emocje w Lublinie! Czyżby Sparta miała w zasięgu złoto w sezonie 2024? To może być wielka bitwa, ale kto wygra wojnę?

Emocje w Lublinie
Fot. Kazimierz Kożuch

Autor: Redakcja

Emocje w Lublinie! Czyżby Sparta miała w zasięgu złoto w sezonie 2024? To może być wielka bitwa, ale kto wygra wojnę?

Motor Lublin to nie tylko żużlowy zespół, to serce i dusza miasta, które bije w rytm ich pasji. Ten klub nie przestaje zadziwiać, nie tylko na torze, ale także w sercach tych, którzy przyglądają się z zapałem ich niezwykłym osiągnięciom.

Serce miasta bijące w rytm jednego klubu! Motor Lublin!

Lata, kiedy każdy mecz Motoru gromadzi tłumy na trybunach. To jest magiczne, jakby całe miasto zjednoczyło się, wspierając swoich bohaterów na żużlu. A potem ten moment, kiedy utrzymali się w ekstralidze żużlowej – to było jak zwycięstwo w walce o marzenia dla tego klubu. Ale to nie koniec historii. Ich triumf z 2022 i w tym roku 2023 roku to było coś więcej niż zwycięstwa na torze to były chwile, które zdobią pamięć każdego kibica. Czy uda się im osiągnąć kolejne wielki sukces? Czy znowu będziemy świadkami ich potęgi i triumfu?

Motor Lublin
Fot. Grafika przedstawia zapowiedź szóstego sezonu, który jest nawiązaniem do gry GTA6

Transferowa Burza: Krawczyk i Przyjemski czyli walka o koronę w PGE Ekstralidze

Co za emocje w Polskiej Lidze Żużlowej! Zmiany, które nastąpiły w ostatnich dniach, to prawdziwa petarda w PGE Ekstralidze. Nikt nie spodziewał się, że Betard Sparta Wrocław wyciągnie takiego asa z rękawa, jak transfer Jakuba Krawczyka do ich zespołu. To jak strzał prosto w dziesiątkę i taki talent w drużynie Sparcie był po prostu niezbędny, jeśli chcieli realnie konkurować z Platinum Motorem o to złoto w Drużynowych Mistrzostwach Polski.

Ostatni sezon już za nami, a Koziołki z Lublina ponownie zdobyły mistrzostwo Polski. Wielu w środowisku żużlowym zgodnie twierdziło, że na Motor nie ma mocnych, zwłaszcza po tym jak pozyskali Wiktora Przyjemskiego. Cała Ekstraliga biła się o tego utalentowanego młodzieżowca, a on wybrał Motor. Sparta, która była głównym rywalem lublinian, musiała odpowiedzieć. Inaczej Motor wydawał się mieć przewagę. Pierwotnie wydawało się, że to Krawczyk dołączy do Sparty, ale ostatecznie zdecydował pozostać w Ostrowie Wielkopolskim. To był cios dla wielu ekspertów i fanów – wydawało się, że Motor znowu będzie królował.

Ale niespodzianka! Okazało się, że Sparta ma asa w rękawie.

Kluby niedawno otrzymały licencje na sezon 2024, a niestety dla Ostrovii, klubu z Ostrowa Wielkopolskiego, nie dostała licencji z powodu braku wypełnienia zapisów regulaminu szkoleniowego i nałożonej na nią ogromnej kary w wysokości 350 tysięcy złotych. Działacze byli bezradni wobec tej kary, więc podjęli drastyczny krok. Postanowili wypożyczyć Krawczyka, swojego wychowanka, aby spłacić tę karę za „brak” szkolenia. To brzmi absurdalnie, ale faktem jest, że Sparta wykorzystała tę sytuację, działając z zimną krwią, i zapewniła sobie możliwość rywalizacji o złoto. Teraz, oprócz Krawczyka, w młodzieżowym składzie Wrocławia są także Filip Seniuk (również wypożyczony z Ostrovii), Kacper Andrzejewski i Nikodem Mikołajczyk. To może nie jest jeszcze poziom Motoru, ale sytuacja wygląda o niebo lepiej niż kilka dni temu.

W poprzednim sezonie Sparta była typowana przez wielu jako najsilniejszy zespół w lidze, ale wiele kontuzji osłabiło ich siłę w trakcie sezonu. Mimo tych trudności dotarli do finału, ale tam nie mieli absolutnie żadnych szans z Koziołkami i zakończyli sezon ze srebrnymi medalami. Ale znając determinację Andrzeja Rusko, Sparta będzie dążyć do tego, by w kolejnym sezonie pokrzyżować plany lublinian o ponowne zdobycie tytułu. Z Krawczykiem na pokładzie może to być naprawdę możliwe.

Sparta Wrocław
Fot. MIchał Szmyd/Speedway Canvas
386833726 742487364426405 3049968419312400787 n
Fot. Arkadiusz Siwek

MAGAZYN ŻUŻLOWY – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *