bstv 1536x162 6

Które skrzydła uniosą wyżej? Anioły kontra Gołębie w Toruniu.

Na toruńskiej MotoArenie 30 kwietnia o godzinie 18.00 odbędzie się mecz pomiędzy Apatorem Toruń a GKM-em Grudziądz.  Obie drużyny mają na koncie zwycięstwo i dwie porażki.  Anioły z Torunia pokonali Falubaz Zielona Góra, natomiast Gołębie z Grudziądza wygrały z osłabioną Spartą. Torunianie jadą na własnym owalu, a wiemy, że wyjazdowe zwycięstwa GKM-u zdarzają się bardzo rzadko. Warto jednak dodać, że ostatni mecz w Ekstralidze pomiędzy tymi drużynami w Toruniu, zakończył się zwycięstwem GKM-u.

Po pierwszych meczach liderem ekipy Tomasza Bajerskiego jest Jack Holder, a jego starszy brat Chris również nieźle się prezentuje.  Zawodnikiem, który dostarcza sporą dawkę punktów jest też wychowanek Paweł Przedpełski.  Robert Lambert także solidnie punktuje. Największą niewiadomą w drużynie Aniołów jest Adrian Miedziński.  Popularny Miedziak ma za sobą bardzo nieudane wyjazdowe występy z Wrocławiem i Lesznem. W tych meczach Miedziński zdobył kolejno 1+1 i 0 pkt. Nie można jednak zapomnieć, że przeciwko Falubazowi na własnym torze Miedziński zdobył 9+1 punktów. Juniorzy Apatora, czyli Lewandowski i Żupiński cały czas wydają się solidnymi juniorami, którzy są w stanie wygrać bieg młodzieżowy, szczególnie na własnym torze.

W drużynie Janusza Ślączki po pierwszych meczach zdecydowanym liderem jest Nicki Pedersen. Przemysław Pawlicki ma za sobą niezłe występy i raczej nie powtórzy tak słabego sezonu jaki miał przed rokiem. Kenneth Bjerre miał być trzecim liderem Grudziądza, ale widać, że nie dysponuje zbyt wysoką formą i warto dodać, że jeszcze ani razu w tym sezonie nie wygrał wyścigu. Zawodnik do lat 24 czyli Norbert Krakowiak również nie pokazuje takiej formy, jaka potrzebna jest Grudziądzanom do regularnego wygrywania meczy. Dużą niewiadomą jest Krzysztof Kasprzak, który w meczu z Wrocławiem zdobył 10 pkt, a dwa dni później przeciwko Stali Gorzów przywiózł zaledwie 1 pkt z bonusem.  Juniorzy GKM-u czyli Zieliński i Bartkowiak spisują się naprawdę bardzo dobrze, zobaczymy czy na wyjeździe również sobie poradzą.

Faworytem tego spotkania jest bez wątpienia drużyna gospodarzy, szczególnie, że jadą na swoim torze. Drużyna z Torunia była chwalona za ostanie piękne porażki, ale zapewne wolą teraz nawet brzydką porażkę.  Z pewnością nie można jednak przekreślać GKM-u. Kto wie, może sensacyjne zwycięstwo ze Spartą doda im skrzydeł? Jednak jeżeli kilku zawodników nie poprawi swojej formy, to będzie im bardzo ciężko.

fot. Emilia Hamerska – Lengas

bst2 2

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *