Nicki Pedersen wyjaśnia angielskim kibicom swoją decyzję o porzuceniu startów na Wyspach
Nicki Pedersen wyjaśnia angielskim kibicom swoją decyzję o porzuceniu startów na Wyspach
Bardzo krótko trwał powrót Nickiego Pedersena do startów w brytyjskiej Premiership. Duńczyk podpisał kontrakt z Peterborough Panthers, jednak w minioną środę 46-latek ogłosił, że nie jest w stanie łączyć startów w Polsce i Anglii. Niektórzy kibice z Wysp byli na niego wściekli.
Nicki Pedersen postanowił wyjaśnić powody wycofania się z sezonu w Anglii, zanim ten zdążył się na dobre rozpocząć. Duńczyk odpowiedział na nieprzychylne komentarze pod jednym z postów na swoim Facebooku:
„Jestem w 100% w stanie zrozumieć waszą frustrację. Nie dostanę za jazdę w Anglii ani grosza. Mam nadzieję, że to sprawi, że lepiej poczują się ci, którzy myślą, że zrobiłem to dla pieniędzy. Skompletowałem dwa nowe motocykle i przywiozłem do Wielkiej Brytanii cały swój sprzęt itd. Plotki są w 100% nieprawdziwe. Oczywiście mój polski klub nie był zadowolony z kolejnego wypadku, ale nigdy nikt mi nie powiedział, że nie mogę się ścigać w Anglii”
„To w 100% spowodane moim ciałem, o które muszę bardziej dbać i nie zaliczać więcej upadków po mojej ciężkiej kontuzji w zeszłym roku. Nie musicie rozumieć tej decyzji, ale niestety tak to jest z moim ciałem. W głowie nadal mam 30 lat, jednak ciało mówi co innego. Mam nadzieję, że choć trochę wyjaśniłem. Zawsze byłem z wami szczery. Życzę wam i waszym rodzinom cudownego dnia”

Źródło: Facebook/Nicki Pedersen
fot. Sonia Kaps
MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV
- Żużel. Stal Gorzów rozbiła GKM Grudziądz! Pewne zwycięstwo i trzy punkty do tabeli [Relacja]
- Franciszek Szczyrba mistrzem świata SGP3. Polak najlepszy we Wrocławiu
- Włókniarz Częstochowa – Unia Leszno. Pewne zwycięstwo gości i dramat Janusza Kołodzieja
- Żużel. Janusz Kołodziej upadł w Częstochowie. W Unii Leszno obawiają się złamania obojczyka
- Żużel. Stal Gorzów broni przepisu o „kevlarach”. Wróbel: wydaliśmy ogromne pieniądze