Sparta Wrocław. Maciej Janowski szczerze o kontuzjach i budowaniu drużyny
Maciej Janowski po zwycięstwie Betard Sparty Wrocław nad Gezet Stalą Gorzów nie skupiał się wyłącznie na wyniku. Kapitan wrocławskiego zespołu mówił o wpływie kontuzji na drużynę, znaczeniu regularnej jazdy, emocjach po Grand Prix oraz o tym, dlaczego młodsi zawodnicy powinni dostawać coraz więcej szans w PGE Ekstralidze.
Maciej Janowski o rytmie jazdy, kontuzjach i szansach dla młodszych zawodników
Betard Sparta Wrocław pokonała Gezet Stal Gorzów 51:39 i sięgnęła po pełną pulę, razem z punktem bonusowym. Wrocławianie kontrolowali spotkanie, choć sami również nie wystąpili w pełnym zestawieniu. Po meczu Maciej Janowski zwracał uwagę nie tylko na wynik, ale też na znaczenie regularnej jazdy, której w obecnej sytuacji drużyna bardzo potrzebuje.
Sparta łapie rytm mimo problemów
Ostatnie dni na Stadionie Olimpijskim były bardzo intensywne. Najpierw Grand Prix, później ligowy mecz ze Stalą, a już w piątek kolejne spotkanie. Janowski przyznał, że taki rytm startów może pomóc zawodnikom jeszcze lepiej poczuć tor i utrzymać pewność na motocyklu.
Tak, między startami jeszcze są treningi, więc tych okrążeń naprawdę robimy bardzo dużo i dobrze, wydaje mi się, że dużo tego potrzebujemy, tym bardziej, że mamy troszkę dziury w drużynie w postaci różnych kontuzji więc dobrze, że każdy ma ten rytm jazdy i wtedy też jest większa ta pewność.
Janowski wrócił do Grand Prix. Zostawiło niedosyt, ale impreza się obroniła
Zawodnik Sparty wrócił również do sobotniego Grand Prix we Wrocławiu. Zawody odbywały się w wymagającym kontekście organizacyjnym, ale ostatecznie udało się je rozegrać. Janowski docenił przede wszystkim fakt, że kibice, którzy przyjechali do Wrocławia z innych miejscowości i krajów, mogli obejrzeć turniej zgodnie z planem.
No super ze strony organizatorów, ponieważ wiem o tym, że bardzo dużo ludzi przyjeżdża do Wrocławia z innych miejscowości, z innych krajów. Nie wiadomo, czy na niedzielę udałoby mi się zostać, więc super, że się udało. Na pewno liczyłem na troszkę lepszą jazdę, szkoda tego defektu, który pozbawił mnie gdzieś tam lepszego wyboru pól startowych, więc wynik nie był dla mnie jakiś super satysfakcjonujący, ale fajnie ta cała impreza wyszła, wydaje mi się, że kibice też się dobrze bawili. Na koniec Bartek wygrał Mazury Dąbrowskiego, więc daje mi się, że polska publiczność powinna być zadowolona.
W tabeli PGE Ekstraligi robi się coraz ciaśniej
Ciekawa jest też sytuacja w tabeli PGE Ekstraligi. W tym sezonie różnice między drużynami są niewielkie, a kontuzje dodatkowo wpływają na układ sił. Zawodnik Sparty podkreślił, że choć urazy nie są niczym pozytywnym, sama nieprzewidywalność ligi buduje emocje.
Zacznę od tego, że jest bardzo dużo kontuzji. Różnie zmieniają się te układy sił drużyn. Ale to dobrze, może nie dobrze, że są kontuzje, ale dobrze, może nie dobrze że są kontuzje ale dobrze że jest ciekawe. O to chodzi w sporcie. Wydaje mi się, że to jest całe piękno i co to byłaby za przyjemność, gdyby jedna drużyna wszystko wygrywała. Wiadomo, gdyby to była nasza, to ok [śmiech]. Ale tak na serio, to wydaje mi się, że ludzie przychodzą na żużel dla emocji, a tabela też jeszcze podkręca te emocje, więc bardzo fajnie.
Mecz ważny także dla rezerwowych
Mecz ze Stalą był dla Sparty ważny również z innego powodu. Przy bezpiecznej przewadze szansę dostali zawodnicy, którzy potrzebują kolejnych biegów i większej pewności w warunkach meczowych. Janowski zaznaczył, że takie momenty są istotne dla budowania całego zespołu. Zobacz także: Żużel. Motor Lublin poza play-off?! Wicemistrz Polski upokorzony przez PRES Toruń–>
Każdy bieg dla Andersa czy dla naszych juniorów to jest budowanie ich, a w momencie, kiedy jeszcze przywożą punkty, to jest bardzo dobre. Więc plus, budujemy naszą drużynę. Stal przyjechała osłabiona, ale przypominam, że my też idziemy bez dwóch naszych zawodników, więc my wcale nie jesteśmy mocniejsi i mimo tego dzisiaj pokazaliśmy bardzo dobrą jazdę, więc nic tylko się cieszyć.
W ostatnim wyścigu Janowski nie pojawił się już na torze. Jak wyjaśnił, była to decyzja trenera, choć sam spodziewał się, że młodsi zawodnicy mogą otrzymać jeszcze jedną szansę.
Trener decyduje. Gdyby trener powiedział, że mam jechać, to bym pojechał, ale przeczuwałem to i bardzo fajnie. Jestem za tym. Chłopaki dostali jeszcze jedną szansę. Muszą czuć się dobrze na motocyklu, a tak jak powiedziałem, każdy kolejny bieg na pewno będzie ich budował.

- Sparta Wrocław. Artiom Łaguta szczerze o ręce, powrocie i starciu z liderem [Wywiad]
- Sparta Wrocław. Maciej Janowski szczerze o kontuzjach i budowaniu drużyny
- Żużel. Sparta Wrocław z międzynarodową współpracą! W tle nowy promotor SGP
- Żużel. Młodzieżowe Mistrzostwa Polski Par Klubowych. Cztery zespoły wywalczyły awans do finału
- Żużel. Nie żyje Waldemar Jasiński. Miał plan przywrócenia Unii Tarnów do ligowego ścigania