Żużel. Sparta Wrocław odjechała Stali Gorzów. Goście postawili się tylko do połowy meczu
Betard Sparta Wrocław pokonała Gezet Stal Gorzów 51:39 w zaległym meczu 8. kolejki PGE Ekstraligi. Gorzowianie długo utrzymywali kontakt z gospodarzami, ale wszystko zmieniło się po przerwie. Właśnie wtedy wrocławianie przejęli pełną kontrolę nad spotkaniem.
Sparta Wrocław – Stal Gorzów. Trzecia seria przesądziła o wyniku meczu PGE Ekstraligi
Początek spotkania nie wskazywał na to, że gospodarze odniosą tak pewne zwycięstwo. Po dwóch wyścigach na Stadionie Olimpijskim był remis 6:6, a bardzo dobre wrażenie po stronie gości robili młodzi zawodnicy. Oskar Paluch wygrał bieg juniorski, a debiutujący w PGE Ekstralidze Igor Kordun dołożył dwa punkty.
Sparta odpowiedziała jednak błyskawicznie. Już w trzecim wyścigu duet Artiom Łaguta – Brady Kurtz przywiózł podwójne zwycięstwo i gospodarze odzyskali kontrolę nad wynikiem.
Mimo to Stal długo pozostawała w grze. Po siedmiu biegach przewaga wrocławian wynosiła zaledwie sześć punktów (24:18), a Anders Thomsen regularnie utrzymywał kontakt z liderami Sparty.
Trzecia seria ustawiła całe spotkanie
Kluczowy moment zawodów nastąpił po równaniu toru. W biegach 8 i 9 Sparta dwukrotnie zwyciężyła 5:1, błyskawicznie powiększając przewagę do czternastu punktów.
Najpierw świetnie pojechali Brady Kurtz i Nikodem Mikołajczyk, a chwilę później Artiom Łaguta oraz Maciej Janowski. To właśnie wtedy gospodarze odskoczyli rywalom i praktycznie rozstrzygnęli losy meczu. Po dwunastym biegu było już 45:27, a Sparta mogła spokojnie myśleć o dopisaniu trzech punktów do ligowej tabeli.
Janowski i Kowalski liderami gospodarzy
Najskuteczniejszym zawodnikiem Sparty okazał się Maciej Janowski, który zdobył 11 punktów i bonus. Taki sam dorobek zanotował Bartłomiej Kowalski. Bardzo solidnie zaprezentował się również Artiom Łaguta (10 punktów). Po stronie Stali najwięcej punktów wywalczył Anders Thomsen (10). Dobre zawody odjechali także Mathias Pollestad (8) oraz Oskar Paluch (7+1).
Stal walczyła do końca
Choć wynik końcowy wskazuje na pewne zwycięstwo gospodarzy, gorzowianie nie złożyli broni. W biegach nominowanych wygrali nawet 6:0, dzięki czemu zmniejszyli rozmiary porażki. Zobacz także: Żużel. Czas na hit! Ten mecz da nam wiele odpowiedzi –>
Ostatecznie Betard Sparta Wrocław zwyciężyła 51:39 i potwierdziła, że na własnym torze nadal należy do najgroźniejszych drużyn w całej PGE Ekstralidze. Gezet Stal Gorzów może natomiast żałować przede wszystkim słabszego fragmentu po przerwie, bo właśnie wtedy uciekły jej szanse na walkę o korzystny wynik.
Betard Sparta Wrocław 51
9. Artem Laguta (3,3,1,3,-) 10
10. Maciej Janowski (3,3,2′,3) 11+1
11. Bartłomiej Kowalski (2′,3,3,3) 11+1
12. Daniel Bewley (zz)
13. Brady Kurtz (2′,3,3,w) 8+1
14. Nikodem Mikołajczyk (1,0,2′,2,1) 6+1
15. Marcel Kowolik (0,0,1,2) 3
16. Anders Rowe (0,1,1′,0,0) 2+1
Gezet Stal Gorzów 39
1. Hubert Jabłoński (0,1′,0,0) 1+1
2. Marcel Szymko (-,-,-,-) 0
3. Paweł Przedpełski (1,2,1,1,1) 6
4. Oskar Chatłas (1′,1′,0,3) 5+2
5. Anders Thomsen (1,2,2,2,3) 10
6. Oskar Paluch (3,2,0,2′) 7+1
7.Igor Kordun (2′,0,0) 2+1
8. Mathias Pollsetad (0,2,1,2,3) 8



- Żużel. Sparta Wrocław odjechała Stali Gorzów. Goście postawili się tylko do połowy meczu
- Żużel. Pogrom w Manchesterze i thriller do ostatniego biegu. Kurtz i Douglas skradli show
- Żużel. Czas na hit! Ten mecz da nam wiele odpowiedzi
- Żużel. To będzie kolejna demolka? Pres Toruń z jasnym celem
- Żużel. ROW Rybnik przybliży się do play-off? Nadchodzi znakomita okazja