Przejdź do treści
Aktualności żużlowe – najnowsze wiadomości i wyniki/PGE Ekstraliga – żużel Polska

Żużel. Martin Vaculik nie potrafił tego wyjaśnić. „Nie wiem, co muszę zrobić”

Żużel. Martin Vaculik nie potrafił tego wyjaśnić. „Nie wiem, co muszę zrobić”
Persons shown: Martin Vaculik, Bartosz Zmarzlik Fot. Kazimierz Kozuch /Arena Akcji
⏱ 3 min czytania ✍️ Autor:

Martin Vaculik był jednym z najbardziej przygnębionych zawodników po porażce Motoru Lublin w Toruniu. Słowak nie szukał wymówek po klęsce 29:61 i w szczerej rozmowie przyznał, że nie potrafi zrozumieć swojej obecnej sytuacji. Jego słowa po meczu mogą zaniepokoić kibiców wicemistrzów Polski.

Martin Vaculik po pogromie Motoru Lublin w Toruniu. „Nie wiem, co muszę zrobić, żeby było inaczej”

Motor Lublin przeżył na Motoarenie prawdziwy koszmar. Wicemistrzowie Polski stracili nie tylko mecz, ale również punkt bonusowy, a wielu zawodników kompletnie nie potrafiło odnaleźć się na torze.

Jednym z nich był Martin Vaculik. Doświadczony Słowak zdobył zaledwie punkt z bonusem i po zawodach nie ukrywał ogromnego rozczarowania.

Vaculik: jestem zszokowany swoją postawą

Zawodnik Motoru już na początku rozmowy dał do zrozumienia, jak bardzo przeżywa ten występ. – Szczerze, nie wiem co powiedzieć. Jestem tak zniesmaczony, tak zły, tak smutny i tak sfrustrowany, że naprawdę nie wiem co mam powiedzieć. Jestem zszokowany moją dzisiejszą postawą – przyznał.

Jeszcze mocniejsze słowa padły chwilę później. – Im więcej robię, im więcej mi zależy, tym gorzej mi wychodzi. Nie wiem tego zrozumieć, nie wiem tego pojąć i nie wiem tego zaakceptować. Po prostu nie wiem, co muszę zrobić, żeby było inaczej – mówił bezradnie Vaculik.

Nawet rady Zmarzlika nie pomogły

Po meczu pojawiły się pytania, czy pozostali zawodnicy korzystali z doświadczenia Bartosza Zmarzlika, który jako jedyny potrafił regularnie punktować. Zobacz także: Żużel. Motor Lublin poza play-off?! Wicemistrz Polski upokorzony przez PRES Toruń–>

Vaculik przyznał, że komunikacja w drużynie działała bez zarzutu. – Gadaliśmy ze sobą cały czas. Bartek jest jednak wyjątkowy. Taki człowiek rodzi się raz na sto lat. On chyba wszędzie zrobi wynik, niezależnie od warunków – powiedział.

Sam nie potrafił jednak znaleźć żadnego rozwiązania. – Jechałem na dwóch motorach, na różnych przełożeniach. Kompletnie nic mi dzisiaj nie działało. Non stop jechałem do tyłu – przyznał.

Najgorszy dzień w Ekstralidze?

Na koniec padło zdanie, które najlepiej pokazuje skalę problemu. – To był chyba mój najgorszy dzień w polskiej elicie.

Tak szczerych i samokrytycznych słów ze strony Martina Vaculika kibice nie słyszą często. Pytanie brzmi, czy był to jedynie fatalny wieczór, czy sygnał znacznie większego kryzysu, który dopadł jednego z liderów Motoru Lublin.

Google News Best Speedway Tv
Obserwuj nas na Google News, codziennie najnowsze informacje. Bądź z Nami
Avatar Marcin Mazurkiewicz

Autor tekstu:

Marcin Mazurkiewicz

Dziennikarz i wydawca serwisu BestSpeedwayTV.pl, od ponad 20 lat związany z żużlem jako obserwator, analityk i twórca treści. Specjalizuje się w rozgrywkach PGE Ekstraligi, Metalkas 2. Ekstraligi oraz wydarzeniach międzynarodowych (SGP, SEC). Na co dzień opisuje kulisy transferów, decyzje klubowe i rozwój szkolenia młodzieży. Autor kilkuset publikacji o tematyce żużlowej.

Zobacz wszystkie artykuły autora

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

REKLAMA