Żużel. Emil Sajfutdinow ujawnił sekret PRES Toruń. Na torze mógł robić co chciał
Emil Sajfutdinow był jednym z bohaterów pogromu Motoru Lublin. Lider PRES Toruń zdobył komplet 12 punktów, a po meczu zdradził, że za spektakularnym zwycięstwem mistrzów Polski nie stał przypadek. Rosjanin z polskim paszportem opowiedział o zmianach, które pozwoliły mu odzyskać pełną kontrolę na torze.
Emil Sajfutdinow zdradził, co pomogło PRES Toruń rozbić Motor Lublin i wrócić do walki o czołówkę
PRES Toruń rozbił Orlen Oil Motor Lublin aż 61:29 i wysłał bardzo mocny sygnał całej PGE Ekstralidze. Mistrzowie Polski nie tylko zdobyli trzy punkty i bonus, ale przede wszystkim pokazali formę, której kibice oczekiwali od początku sezonu.
Jednym z liderów gospodarzy był Emil Sajfutdinow. Doświadczony zawodnik był praktycznie nieuchwytny dla rywali, a po spotkaniu zdradził, że w ostatnich dniach w jego teamie doszło do ważnej zmiany.
Nowy silnik i pełna kontrola na torze
Sajfutdinow przyznał, że jeszcze kilka dni wcześniej nie wszystko funkcjonowało tak, jak powinno. Przełom nastąpił tuż przed niedzielnym spotkaniem. – W czwartek dostałem nowy silnik. Dzisiaj mogłem się bawić jazdą i wybierać wszystkie ścieżki, które chciałem – powiedział po meczu.
To właśnie swoboda jazdy była czymś, czego wcześniej często brakowało zawodnikom PRES Toruń. Tym razem gospodarze wyglądali tak, jakby od pierwszego biegu mieli wszystko pod pełną kontrolą.
Tor wreszcie zaczął pomagać
Lider torunian zwrócił uwagę również na przygotowanie nawierzchni. Jego zdaniem właśnie ono pozwoliło stworzyć widowisko, którego kibice oczekują od hitu PGE Ekstraligi. – Dzisiaj było dużo ścieżek, które pozwalały walczyć na całym torze – tłumaczył Sajfutdinow.
W praktyce było to widać niemal w każdym biegu. Torunianie potrafili atakować zarówno przy kredzie, jak i szerzej, a zawodnicy Motoru często nie mieli odpowiedzi na ich tempo. Zobacz także: Żużel. Motor Lublin poza play-off?! Wicemistrz Polski upokorzony przez PRES Toruń–>
PRES Toruń wraca do gry
Jeszcze kilka tygodni temu wokół mistrzów Polski pojawiało się sporo znaków zapytania. Po zwycięstwie nad Motorem nastroje są zupełnie inne. – Potrzebowaliśmy tych punktów – przyznał Sajfutdinow.
Wynik 61:29 sprawił, że PRES Toruń nie tylko poprawił swoją sytuację w tabeli, ale również odzyskał pewność siebie przed najważniejszą częścią sezonu. Jeśli zmiany, o których mówi Sajfutdinow, okażą się trwałe, mistrzowie Polski mogą być jednym z najgroźniejszych zespołów w walce o kolejny medal.

- Żużel. Szok w Lesznie! Falubaz wyrwał zwycięstwo w dwóch ostatnich biegach
- Żużel. Krzysztof Buczkowski po groźnym wypadku. Oficjalne informacje
- Żużel. Stal Gorzów była o krok od cudu! Jeden bieg zdecydował o wszystkim
- Żużel. Horror w Łodzi! Polonia Bydgoszcz odrobiła osiem punktów, lider trafił do szpitala
- Żużel. ROW Rybnik wygrał pierwszy półfinał! PSŻ Poznań uratował się w końcówce
