Żużel. Michelsen rozłożył ręce. „Nie wiem już, co robić”
Mikkel Michelsen ma za sobą kolejny trudny występ w sezonie. Duńczyk zdobył w Lesznie tylko pięć punktów, a po meczu z Fogo Unią nie ukrywał frustracji. Zawodnik PRES Grupy Deweloperskiej Toruń przyznał, że wraz ze swoim teamem próbuje różnych rozwiązań, ale wciąż nie potrafi znaleźć przyczyny problemów.
Mikkel Michelsen nie ukrywa frustracji po meczu w Lesznie
PRES Grupa Deweloperska Toruń wróciła z Leszna bez punktów, przegrywając z Fogo Unią 41:49. Jednym z zawodników, którzy po spotkaniu mieli powody do rozczarowania, był Mikkel Michelsen. Duńczyk zakończył zawody z dorobkiem pięciu punktów, a po meczu otwarcie przyznał, że znajduje się obecnie w bardzo trudnym momencie.
Sam zawodnik nie próbował szukać wymówek. Wręcz przeciwnie. W rozmowie po zawodach przyznał, że jego frustracja rośnie z każdym kolejnym występem.
„Nie wiem, co się dzieje”
Michelsen nie ukrywał, że obecna sytuacja zaczyna być dla niego coraz bardziej męcząca. – Szczerze mówiąc, jestem strasznie zmęczony. Nie wiem, co robić. Nie wiem, co się dzieje. Próbujemy prawie wszystko. Jestem teraz w bardzo frustrującym miejscu – przyznał.
To mocne słowa zawodnika, który jeszcze niedawno należał do liderów toruńskiej drużyny. Tym bardziej że problem nie dotyczy jednego nieudanego meczu, ale trwa już od dłuższego czasu.
Szukają rozwiązań, ale efektów wciąż brak
Duńczyk podkreślił, że jego team nie siedzi bezczynnie. Wręcz przeciwnie – regularnie wprowadzane są kolejne zmiany i testowane różne rozwiązania. – To nie jest tak, że nie próbujemy, ale nic nie działa – powiedział Michelsen.
Właśnie to wydaje się najbardziej frustrujące dla zawodnika. Mimo kolejnych prób i poszukiwań odpowiedzi wyniki wciąż nie są takie, jakich oczekiwałby zarówno on sam, jak i kibice toruńskiej drużyny. Zobacz także: Żużel. Kacper Mania problemem Unii Leszno? Okoniewski nie ma wątpliwości –>
Nawet ulubiony tor nie pomógł
Dodatkowo sytuację komplikuje fakt, że Leszno od lat należało do torów, na których Michelsen czuł się dobrze. – To jest tor, na którym lubię jeździć. Zawsze dobrze tutaj jeździłem. Zawsze miałem tutaj świetne zawody. Dlatego pięć punktów nie jest wystarczające – przyznał.
W końcówce zawodów Duńczyk wygrał czternasty bieg i pokazał przebłyski dawnej formy. Sam jednak nie był przekonany, czy oznacza to początek przełamania. – Może powinienem zrobić to wcześniej. Nie wiem. To był dla mnie dziwny mecz – podsumował. Na razie Michelsen nadal szuka odpowiedzi. Pytanie tylko, jak długo Toruń będzie mógł czekać na powrót jednego ze swoich liderów do optymalnej dyspozycji.

- Żużel. Stal Rzeszów miała ten mecz pod kontrolą. Końcówka należała jednak do Orła Łódź
- Żużel. Groźny upadek w meczu Orzeł Łódź – Stal Rzeszów. Kibice aż zamilkli
- Żużel. Krosno miało zatrzymać lidera. Skończyło się bolesną lekcją
- Żużel. Michelsen rozłożył ręce. „Nie wiem już, co robić”
- Żużel. Dwie karetki wyjechały na tor. Co wydarzyło się w Krośnie?