Przejdź do treści
Aktualności żużlowe – najnowsze wiadomości i wyniki/PGE Ekstraliga – żużel Polska

Żużel. Michelsen rozłożył ręce. „Nie wiem już, co robić”

Żużel. Michelsen rozłożył ręce. „Nie wiem już, co robić”
⏱ 3 min czytania ✍️ Autor:

Mikkel Michelsen ma za sobą kolejny trudny występ w sezonie. Duńczyk zdobył w Lesznie tylko pięć punktów, a po meczu z Fogo Unią nie ukrywał frustracji. Zawodnik PRES Grupy Deweloperskiej Toruń przyznał, że wraz ze swoim teamem próbuje różnych rozwiązań, ale wciąż nie potrafi znaleźć przyczyny problemów.

Mikkel Michelsen nie ukrywa frustracji po meczu w Lesznie

PRES Grupa Deweloperska Toruń wróciła z Leszna bez punktów, przegrywając z Fogo Unią 41:49. Jednym z zawodników, którzy po spotkaniu mieli powody do rozczarowania, był Mikkel Michelsen. Duńczyk zakończył zawody z dorobkiem pięciu punktów, a po meczu otwarcie przyznał, że znajduje się obecnie w bardzo trudnym momencie.

Sam zawodnik nie próbował szukać wymówek. Wręcz przeciwnie. W rozmowie po zawodach przyznał, że jego frustracja rośnie z każdym kolejnym występem.

„Nie wiem, co się dzieje”

Michelsen nie ukrywał, że obecna sytuacja zaczyna być dla niego coraz bardziej męcząca. – Szczerze mówiąc, jestem strasznie zmęczony. Nie wiem, co robić. Nie wiem, co się dzieje. Próbujemy prawie wszystko. Jestem teraz w bardzo frustrującym miejscu – przyznał.

To mocne słowa zawodnika, który jeszcze niedawno należał do liderów toruńskiej drużyny. Tym bardziej że problem nie dotyczy jednego nieudanego meczu, ale trwa już od dłuższego czasu.

Szukają rozwiązań, ale efektów wciąż brak

Duńczyk podkreślił, że jego team nie siedzi bezczynnie. Wręcz przeciwnie – regularnie wprowadzane są kolejne zmiany i testowane różne rozwiązania. – To nie jest tak, że nie próbujemy, ale nic nie działa – powiedział Michelsen.

Właśnie to wydaje się najbardziej frustrujące dla zawodnika. Mimo kolejnych prób i poszukiwań odpowiedzi wyniki wciąż nie są takie, jakich oczekiwałby zarówno on sam, jak i kibice toruńskiej drużyny. Zobacz także: Żużel. Kacper Mania problemem Unii Leszno? Okoniewski nie ma wątpliwości –>

Nawet ulubiony tor nie pomógł

Dodatkowo sytuację komplikuje fakt, że Leszno od lat należało do torów, na których Michelsen czuł się dobrze. – To jest tor, na którym lubię jeździć. Zawsze dobrze tutaj jeździłem. Zawsze miałem tutaj świetne zawody. Dlatego pięć punktów nie jest wystarczające – przyznał.

W końcówce zawodów Duńczyk wygrał czternasty bieg i pokazał przebłyski dawnej formy. Sam jednak nie był przekonany, czy oznacza to początek przełamania. – Może powinienem zrobić to wcześniej. Nie wiem. To był dla mnie dziwny mecz – podsumował. Na razie Michelsen nadal szuka odpowiedzi. Pytanie tylko, jak długo Toruń będzie mógł czekać na powrót jednego ze swoich liderów do optymalnej dyspozycji.

Google News Best Speedway Tv
Obserwuj nas na Google News, codziennie najnowsze informacje. Bądź z Nami
Avatar Marcin Mazurkiewicz

Autor tekstu:

Marcin Mazurkiewicz

Dziennikarz i wydawca serwisu BestSpeedwayTV.pl, od ponad 20 lat związany z żużlem jako obserwator, analityk i twórca treści. Specjalizuje się w rozgrywkach PGE Ekstraligi, Metalkas 2. Ekstraligi oraz wydarzeniach międzynarodowych (SGP, SEC). Na co dzień opisuje kulisy transferów, decyzje klubowe i rozwój szkolenia młodzieży. Autor kilkuset publikacji o tematyce żużlowej.

Zobacz wszystkie artykuły autora

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

REKLAMA