Żużel. Stal Rzeszów miała ten mecz pod kontrolą. Końcówka należała jednak do Orła Łódź
H.Skrzydlewska Orzeł Łódź pokonał ZKS Stal Rzeszów 46:44 w jednym z najbardziej emocjonujących meczów 8. kolejki Metalkas 2. Ekstraligi. Goście przez długi czas prowadzili i byli bliżej zwycięstwa, ale gospodarze wykorzystali trudne warunki torowe, odrobili straty i przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę.
Orzeł Łódź przegrywał niemal przez całe spotkanie
Początek meczu zdecydowanie lepiej ułożył się dla gości z Rzeszowa. Stal szybko przejęła inicjatywę i po pierwszej serii prowadziła 14:10. Świetnie prezentowali się przede wszystkim Rasmus Jensen i Mateusz Szczepaniak, którzy regularnie przywozili ważne punkty dla swojej drużyny.
Przewaga gości rosła także w drugiej części zawodów. Po szóstym biegu Stal prowadziła już 24:12 i wydawało się, że kontroluje wydarzenia na torze. W tym momencie nad łódzkim stadionem rozpadał się jednak deszcz, który znacząco wpłynął na warunki do ścigania.
Deszcz odmienił obraz spotkania
Po wznowieniu zawodów gospodarze zaczęli stopniowo odrabiać straty. Bardzo ważny okazał się siódmy bieg, zakończony podwójnym zwycięstwem Villadsa Nagela i Marcina Nowaka. Orzeł złapał kontakt, a Stal zaczęła popełniać coraz więcej błędów.
Kolejny zwrot akcji nastąpił w dwunastym wyścigu. Po groźnym upadku Franciszka Majewskiego i Szymona Szlauderbacha gospodarze wygrali powtórkę 5:1 i doprowadzili do remisu 36:36. Mecz rozpoczął się praktycznie od nowa.
Groźny upadek Nagela przy prowadzeniu
Emocji nie brakowało również w trzynastym biegu. Villads Nagel prowadził wyścig, gdy na drugim łuku trzeciego okrążenia został wyniesiony pod dmuchaną bandę i z dużą siłą upadł na tor. Na szczęście Duńczyk szybko wrócił do parku maszyn o własnych siłach, a po chwili został nawet uznany za zdolnego do dalszej jazdy.
Mimo tego pechowego zdarzenia gospodarze nie stracili wiary w zwycięstwo. Zobacz także: Żużel. Groźny upadek w meczu Orzeł Łódź – Stal Rzeszów. Kibice aż zamilkli –>
Orzeł odwrócił losy meczu w końcówce
Przełom nastąpił w czternastym biegu. Szymon Szlauderbach wygrał wyścig, a Orzeł po raz pierwszy wyszedł na prowadzenie 43:41. Wszystko miało rozstrzygnąć się w ostatniej gonitwie dnia.
W piętnastym biegu Rasmus Jensen potwierdził znakomitą formę i wygrał start, ale para Marcin Nowak – Kacper Halkiewicz nie pozostawiła szans Mateuszowi Szczepaniakowi. Wynik 3:3 wystarczył gospodarzom do utrzymania dwupunktowej przewagi i przypieczętowania zwycięstwa 46:44.
Dla łodzian to niezwykle cenne trzy punkty w walce o fazę play-off. W Rzeszowie pozostaje natomiast niedosyt, bo jeszcze w pierwszej części zawodów nic nie wskazywało na to, że tak duża przewaga wymknie się z rąk.
H.Skrzydlewska Orzeł Łódź 46
| Marcin Nowak | 3 | 2* | 1* | 3 | 1* | 10+3 |
| Villads Nagel | 2 | 3 | 2 | 2 | w | 9 |
| Szymon Szlauderbach | 0 | 1 | 2* | 3 | 3 | 9+1 |
| Zach Cook | 1 | 0 | 3 | 0 | 1 | 5 |
| Oliver Berntzon | 0 | D | – | 3 | 3 | |
| Kacper Halkiewicz | 3 | 1 | 1 | 1 | 2 | 8 |
| Seweryn Orgacki | 0 | 2* | 2+1 | |||
| Krzysztof Lewandowski |
ZKS Stal Rzeszów 44
| Josh Pickering | 1* | 2* | 0 | 2 | 1 | 2 | 8+2 |
| Mateusz Szczepaniak | 2* | 3 | 3 | 1 | 1 | 0 | 10+1 |
| Rasmus Jensen | 2 | 3 | 3 | 3 | 2 | 3 | 16 |
| Francis Gusts | 3 | 2* | 1 | D | 1* | 0 | 7+2 |
| Oskar Fajfer | 0 | ||||||
| Maksym Borowiak | 1* | t | d | 1+1 | |||
| Franciszek Majewski | 2 | 0 | W | 2 | |||
| Adrian Przybyło |

- Żużel. Doyle nie miał litości. Skończyło się pogromem w Manchesterze
- Żużel. Sparta Wrocław mogła uniknąć odwołania meczu? Prezes zabrał głos
- Żużel. GKM Grudziądz jest liderem. Trener nie pozwala patrzeć na tabelę
- Żużel. Fogo Unia Leszno zyskała bohatera. Parnicki był zaskakująco szczery
- Żużel. Ważny mecz dla układu czołówki! PSŻ utrzyma drugie miejsce?