Żużel. Dwie karetki wyjechały na tor. Co wydarzyło się w Krośnie?
Mecz Cellfast Wilki Krosno – Abramczyk Polonia Bydgoszcz rozpoczął się od bardzo niebezpiecznych sytuacji na torze. Już w pierwszych trzech biegach doszło do dwóch groźnie wyglądających upadków, a po kraksie Radosława Kowalskiego i Aleksandra Łoktajewa na tor wyjechały dwie karetki. Kibice z niepokojem czekają na informacje dotyczące stanu zdrowia zawodników.
Cellfast Wilki Krosno – Abramczyk Polonia Bydgoszcz. Dwa groźne upadki już na początku meczu
Niedzielne spotkanie Metalkas 2. Ekstraligi w Krośnie rozpoczęło się fatalnie dla gospodarzy. Abramczyk Polonia Bydgoszcz szybko objęła prowadzenie, ale o pierwszych minutach zawodów więcej mówiło się o niebezpiecznych sytuacjach na torze niż o samym wyniku.
Pierwszy alarm pojawił się już w trzecim wyścigu dnia. Na drugim łuku pierwszego okrążenia doszło do kontaktu pomiędzy Jasonem Doylem a Krzysztofem Buczkowskim. Australijczyk próbował atakować po wewnętrznej, trącił rywala i obaj znaleźli się w bardzo niebezpiecznej sytuacji.
Na szczęście tym razem skończyło się bez poważniejszych konsekwencji. Buczkowski wrócił do parku maszyn o własnych siłach, a sędzia wykluczył z powtórki Doyle’a. Zobacz także: Żużel. Kacper Mania problemem Unii Leszno? Okoniewski nie ma wątpliwości –>
Paskudny upadek Radosława Kowalskiego i Aleksandra Łoktajewa
Jeszcze groźniej wyglądała sytuacja w kolejnym biegu. Radosław Kowalski i Aleksandr Łoktajew walczyli o pozycję już od pierwszego łuku. Ukrainiec nie zostawił rywalowi miejsca przy krawężniku i wywiózł go szeroko.
Kilka sekund później, na wejściu w drugi łuk, doszło do bardzo mocnego kontaktu. Kowalski uderzył w tylne koło motocykla Łoktajewa, a obaj zawodnicy z dużą siłą upadli na tor. Młodzieżowiec Wilków dodatkowo wpadł jeszcze w bandę.
Obrazki były bardzo niepokojące. Służby medyczne natychmiast pojawiły się na torze, a do zawodników wyjechały dwie karetki. Przerwa w zawodach trwała kilka minut.
Sędzia podjął decyzję. Kowalski został wykluczony
Po analizie całej sytuacji arbiter zawodów zdecydował o wykluczeniu Radosława Kowalskiego. Sam upadek wywołał jednak ogromne emocje zarówno na stadionie, jak i wśród kibiców śledzących relację.
W internetowych komentarzach pojawiło się wiele ostrych opinii dotyczących przebiegu wyścigu. Nie brakowało głosów sugerujących, że spotkanie od początku jest wyjątkowo nerwowe i może przynieść kolejne niebezpieczne sytuacje.
Po trzech biegach Abramczyk Polonia Bydgoszcz prowadziła w Krośnie już 13:5. Wynik schodził jednak na dalszy plan. Najważniejszą informacją pozostawał stan zdrowia zawodników uczestniczących w obu groźnie wyglądających kraksach. Kibice czekają teraz na pierwsze oficjalne komunikaty ze strony klubów.

- Żużel. Krosno miało zatrzymać lidera. Skończyło się bolesną lekcją
- Żużel. Michelsen rozłożył ręce. „Nie wiem już, co robić”
- Żużel. Dwie karetki wyjechały na tor. Co wydarzyło się w Krośnie?
- Żużel. GKM Grudziądz obroni fotel lidera! Falubaz jedzie po coś więcej niż punkty
- Żużel. Kacper Mania problemem Unii Leszno? Okoniewski nie ma wątpliwości