Przejdź do treści
Aktualności/SGP / SEC / SON / SWC

Żużel. Znamy dziką kartę na Grand Prix Czech. Wybór mógł być tylko jeden

żużel
Fot. Paweł Wilczyński

Autor: Jakub Bielak

Żużel. Znamy dziką kartę na Grand Prix Czech. Wybór mógł być tylko jeden

W ubiegłym tygodniu ruszył cykl FIM Speedway Grand Prix. Karuzela mistrzostw świata będzie się powoli rozkręcała coraz bardziej, a już teraz poznaliśmy dziką kartę na czwartą rundę cyklu, która odbędzie się pierwszego dnia czerwca w Pradze. Stawkę zawodników wzmocni tego dnia najbardziej znany czeski żużlowiec – Vaclav Milik.

W tym roku Praga będzie świętować trzydziestolecie organizacji jednej z rund żużlowych mistrzostw świata. Można śmiało powiedzieć, że Marketa stała się już nieodłącznym przystankiem w walce o najwyższy laur w świecie „czarnego sportu”. Chociaż kibice często narzekają, że podczas zawodów w Czechach niewiele się dzieje na torze, to organizatorzy nie zamierzają tak łatwo odchodzić od bądź co bądź legendarnego już miejsca w tym cyklu.

W tym roku najlepsi żużlowcy świata zawitają do Pragi 1. czerwca w ramach 4. już rundy tegorocznego cyklu. Poznaliśmy dziką kartę na te zawody. Nie mogło być w tym przypadku innej decyzji. Ponieważ Jan Kvech jest stałym uczestnikiem cyklu, szansę musiał otrzymać Vaclav Milik, a więc starszy z dwójki Czechów, która aktualnie potrafi ścigać się na najwyższym poziomie. Rezerwowymi zostali Adam Bubba Bednar oraz Daniel Klima. Szczególnie warto obserwować tego pierwszego, który jest ogromną nadzieją czeskiego speedwaya.

Vaclav Milik miał już okazję startować w dziesięciu turniejach z cyklu Grand Prix jako dzika karta bądź rezerwowy. Nie udało mu się jeszcze zakwalifikować do najlepszej piętnastki. Być może przed sezonem 2024 otrzymałby od organizatorów stałą dziką kartę, gdyby awansu nie wywalczył Jan Kvech. Organizatorzy bowiem wyraźnie przyjęli strategię umiędzynarodowienia cyklu. Kvech jednak niespodziewanie świetnie pojechał w GP Challenge i to on dokonał tego, czego Milikowi nie udało się do tej pory.

Żużel
Fot. Mateusz Biskup
358531624 741505061318354 4200294937112073428 n
Fot. Mateusz Biskup

Dołącz do nas na Facebooku – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *