Przejdź do treści
Artykuły

Żużel. Czy Woffinden jeszcze wróci do światowej czołówki?

Żużel
Fot. Taylor Lanning

Autor: Krzysztof Choroszy

Żużel. Czy Woffinden jeszcze wróci do światowej czołówki?

Tai Woffinden przez wiele lat należał do ścisłej światowej czołówki, zdobywając wiele medali cyklu Grand Prix. Ostatnie lata nie były jednak już tak dobre w jego wykonaniu. Czy popularnemu Tajskiemu uda się jeszcze powrócić do światowego topu?

Zasłużony żużlowiec

Woffinden jest bardzo zasłużonym zawodnikiem dla całej dyscypliny. W całej swojej karierze zdobył 3 tytuły indywidualne mistrza świata. Do swojego dorobku może on również dopisać dwa srebra i jeden brąz. Przez kilka dobrych lat prezentował bardzo wysoki poziom, a wyścigi z jego udziałem bardzo często kończyły się jego zwycięstwami. Wyróżniał go także styl i umiejętność wyprzedzania na trasie.

Ciężka kontuzja w 2019 roku

Brytyjczykowi bardzo dobrze wiodło się nie tylko w Grand Prix, ale również w polskiej lidze. Świetną passę przerwała fatalna kontuzja, jakiej doznał w Lublinie w 2019 roku. Żużlowiec Sparty Wrocław został uderzony przez Grigorija Łagutę, a następnie wpadł plecami w drewnianą bandę. Spowodowało to ciężki uraz kręgosłupa, jednak Woffindenowi udało się powrócić jeszcze w tamtym sezonie do ścigania. Być może jednak uraz wpłynął na to, że forma żużlowca z roku na rok zdawała się być coraz gorsza.

Kryzys w ostatnich latach

Co prawda w 2020 roku zdobył jeszcze brązowy medal w cyklu Grand Prix, jednak później nie było już tak dobrze, a w latach 2021-2022 Tajski stanął na podium pojedynczych zawodów tylko 3 razy. W klasyfikacji generalnej również widoczny był regres, gdyż trzykrotny mistrz świata zajmował kolejne szóste i ósme miejsce. W sezonie 2023 nie było lepiej, gdyż na 10 turniejów ani razu nie oglądaliśmy go na podium, a w klasyfikacji zajął on odległe 11. miejsce. Było to jednak spowodowane między innymi kontuzją odniesioną podczas rundy w Cardiff, przez co zabrakło go w dwóch ostatnich turniejach.

Różne problemy

Brytyjczyk w ostatnich 3 sezonach miewał sporo problemów. Zdarzały mu się kontuzję, które bardzo utrudniały osiągnięcie stabilnej i dobrej formy. Miał on także problemy sprzętowe, a w trakcie 2022 roku zdecydował się na zakończenie współpracy z Ryszardem Kowalskim. Później jednak po początkowych dobrych wynikach na silnikach od Ashley’a Holloway’a, również zaczęło mu iść gorzej. Nie pomaga mu również fakt tego, że siłą rzeczy jest on coraz starszy, a także kwestia motywacji do żużla, która u niego czasem nie jest widoczna.

Wielkie doświadczenie z Grand Prix

Nie można mimo to zamykać uznanemu zawodnikowi, jakim bez wątpienia jest Tai Woffinden, szansy powrotu do ścisłej światowej czołówki. Ma on ogromne możliwości, a także jest świetny technicznie, co wiele razy przydaje mu się. Ma również ze sobą bardzo zgrany team, który na pewno pomaga mu w przygotowaniach do zawodów. Posiada on ogromne doświadczenie, gdyż występuje w cyklu Grand Prix nieprzerwanie od 10 lat. Nie powinniśmy być więc zaskoczeni, jeśli udałoby mu się wrócić na szczyt.

310336079 495414439265546 6979780575808210635 n
Fot. Taylor Lanning

Konieczność mocnego przygotowania do sezonu 2024

Być może uda mu się to nawet w nadchodzącym sezonie. Musiałby się on jednak bardzo dobrze do niego przygotować zarówno fizycznie jak i sprzętowo. Praca wykonana w przerwie zimowej, mogłaby zaprocentować w postaci wysokiej formy w nadchodzącej kampanii. Woffindena musiałyby również omijać kontuzje, które wykluczają z jazdy zawodników, a także często odbierają im możliwość treningów fizycznych.

Walka z żużlową czołówką

Aby powrócić do czołówki, musiałby również dorównać innym zawodnikom, którzy w minionym sezonie prezentowali się najlepiej. Wydaje się bardzo trudnym, pokonanie Bartosza Zmarzlika, który w tym sezonie mimo niesprzyjających okoliczności zdobył czwarty tytuł w karierze. Pozostali zawodnicy jak Martin Vaculik czy Jack Holder, wydają się w zasięgu, jednak wymagałoby to od Brytyjczyka równej formy i wysokich zdobyczy punktowych przez cały sezon.

Powrót do światowego topu

Kwestia powrotu do czołówki żużla Taia Woffindena jest więc jak najbardziej otwarta. Uznany zawodnik, który ma w sobie wszystko, żeby jeszcze raz świetnie pokazać się w cyklu Grand Prix, może naprawdę namieszać w nadchodzącym sezonie. Wszystko będzie zależało od jego pracy w okresie zimowym, a także od niego samego, głównie motywacji do jazdy i rywalizacji, Jeśli Tajski się zmobilizuje, to możemy być świadkami jego powrotu na szczyt. Jak okaże się w rzeczywistości? Przekonamy się w 2024 roku.

306745304 480752447398412 9211491040010339034 n
Fot. Taylor Lanning

Magazyn Żużlowy – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *