Zachowanie Kasprzaka gorsze od Doyle’a. GKM w kropce
Wczoraj gruchnęła wiadomość o zmianie klubu przez Krzysztofa Kasprzaka. Srebrny medalista IMŚ z 2014 roku nie będzie w sezonie 2023 reprezentował barw GKM Grudziądz. Przeniesie się do beniaminka z Krosna. Grudziądzcy kibice automatycznie porównali swoją sytuację do tej z Leszna, gdzie w podobny, niespodziewany sposób pożegnał się Jason Doyle. Kto bardziej „wykiwał” swój dotychczasowy zespół?
Grzegorz Zengota wraca do PGE Ekstraligi! Powrót po latach do Unii Leszno!
W Grudziądzu doszło do podobnego trzęsienia ziemi. Krzysztof Kasprzak, który miał być istotnym punktem zespołu w przyszłorocznych rozgrywkach, niespodziewanie także wybrał ofertę z południa Polski. Celfast Wilki chciały osłabić swoich rywali, podczas budowy składu na pierwszy sezon w Ekstralidze. GKM może czuć się jednak dużo bardziej poszkodowany od Unii – transfer Krzysztofa Kasprzaka może okazać się kluczowy dla losów utrzymania.
GKM zbudował swój skład już wiele tygodni temu. Postawiono na Krzysztofa Kasprzaka, wypychając z klubu Przemysława Pawlickiego. Można więc powiedzieć, że 38-latek dostał pewne miejsce w zespole, a klub pozbył się jego ewentualnego rywala w walce o skład. W obliczu złamania słowa przez doświadczonego zawodnika GKM znalazł się w bardzo nieciekawym położeniu, kiedy to musi szukać polskiego seniora za pięć dwunasta. Bardzo prawdopodobne jest, że do Grudziądza trafi Mateusz Szczepaniak, który w Krośnie straci miejsce w zespole na rzecz Kasprzaka właśnie. Wygląda to więc na koncertową zagrywkę ze strony Krośnian, którzy wzięli lepszego na papierze krajowego seniora od swoich głównych rywali w walce o utrzymanie.
Mikkel Michelsen w Betard Sparta Wrocław!? Dużo zależy od dopuszczenia Rosyjskich zawodników!
Sytuacje Jasona Doyla i Krzysztofa Kasprzaka mają wiele wspólnego, aczkolwiek nie są identyczne. O odejściu Australijczyka wiadomo było nieco dłużej, a i wybór potencjalnych zastępców był dużo większy – Doyle jest zagranicznym seniorem, wobec czego na jego miejsce można było sprowadzić zarówno Polaka jak i jeźdźca z innego kraju. W przypadku Kasprzaka wolnych nazwisk było zdecydowanie mniej.
Wszyscy najbardziej wartościowi Polacy są dogadani w swoich zespołach, a ciężko wyobrazić sobie, aby nagle każdy żużlowiec łamał wcześniejsze ustalenia ze swoim pracodawcą. GKM został wobec tego postawiony pod ścianą – bez polskiego seniora w zespole. Kasprzak mocno skomplikował więc życie swojemu dotychczasowemu pracodawcy, mimo tego, że wcześniej klub wyraźnie na niego postawił, pozbywając się starszego z braci Pawlickich. Nic dziwnego, że decyzja „KK” rozbudziła emocje wśród kibiców GKM-u.
W całym szaleństwie transferowym trzeba pochwalić działania beniaminka. Klub z Krosna nie chce podzielić losu Ostrovii z sezonu 2022 i podjął próbę zbudowania konkurencyjnego składu. Jednocześnie wszedł w rozmowy z dogadanymi już zawodnikami swoich konkurentów w walce o utrzymanie, co jest świetną taktyką na rynku transferowym. Moralność i sentymenty poszły na bok – tu liczy się czysty biznes. A w nim, póki nic nie jest oficjalnie podpisane, niczego nie można być pewnym.
MAGAZYN ŻUŻLOWY – kliknij TUTAJ
fot. Michał Szmyd / Speedway Canvas
- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii
- Żużel. Zmarzlik i Plebiscyt Sportowy. Ten werdykt mówi więcej, niż się wydaje
- Żużel. Bohater PRES Toruń już trenuje! Duńczyk znów będzie brylował w PGE Ekstralidze?
- Żużel. Unia Leszno odkrywa karty. Sparingi z gigantami i data Memoriału już znane
Standard, tak postepuja trenerzy (Cieslak) i zawodnicy (przez czeste przypadki nie wymienie) . Czasami GKM wprowadzi ksm i klub sam musi wywalic swoich zawodnikow.