Żużel - Ekscytujące Aktualności

Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Włókniarz Częstochowa i Motor Lublin w finale PGE Ekstraligi?

Awizowane składy
Fot. Paweł Wilczyński

Autor: Kamil Tokarczyk

Oceń Wpis

Włókniarz Częstochowa i Motor Lublin w finale PGE Ekstraligi?

W sezonie 2022 niewiele zabrakło abyśmy w finale rozgrywek PGE Ekstraligi mogli oglądać starcie Włókniarza Częstochowa z Motorem Lublinem, wówczas jednak po bardzo dobrym pierwszym meczu, zakończonym remisem na terenie Stali Gorzów, nadszedł czas na rewanż w którym to Bartosz Zmarzlik oraz Martin Vaculik poprowadzili i przypieczętowali awans gorzowian do finału rozgrywek a drużynie z Częstochowy pozostało jedynie zadowolić się brązowym medalem.

Jak zapowiada prezes Michał Świącik chciałby aby jego drużyna w finale nadchodzącego sezonu PGE Ekstraligi zmierzyła się z drużyna aktualnych mistrzów Polski. W sezonie regularnym poprzedniego sezonu Włókniarz Częstochowa był jedynym zespołem który okazał się lepszy w dwumeczu od Motoru Lublin co pokazuje że ewentualny finał pomiędzy tymi zespołami mógłby przynieść kibicom wiele emocji.

Jaka przyszłość ligowego żużla w Zielonej Górze? “Wierzę w mądrość Protasiewicza”

Ja myślę że jest to bardzo dobra drużyna, fajnie zbudowana, nasi zawodnicy też mają coś do udowodnienia bo w zeszłym roku nie udało nam się z Gorzowem ale uważam że zasługiwaliśmy na ten finał z Lublinem a w rundzie zasadniczej byliśmy jedynym zespołem który w dwumeczy był lepszy od Motoru, więc w tym roku byłoby to naprawdę bardzo satysfakcjonujące abyśmy znależli się w tym finale z Lublinem i powalczyli o to kto jest lepszy – powiedział Michał Świącik.

Co ciekawe w samym okienku transferowym obie drużyny zamieniły się swoimi dotychczasowymi liderami i tak w przyszłym sezonie barwy „Lwów” przywdzieje Duńczyk Mikkel Michelsen, natomiast po pięciu latach klub z Częstochowy opuścił Szwed-Fredrik Lindgren. Na odejście z aktualnych mistrzów Polski zdecydował się także wychowanek Włókniarza Częstochowa, a więc Maksym Drabik który powróci do rodzimego klubu po siedmiu latach.

Fot. Paweł Wilczyński

Reklamy

MAGAZYN ŻUŻLOWY, AKTUALNOŚCI I CIEKAWOSTKI NA NASZYM KANALE – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nasi partnerzy

×