Żużel. 43-letni Chris Harris zatrzymał Janowskiego! Powrót do Grand Prix musi poczekać
Maciej Janowski był bardzo blisko awansu do Grand Prix Challenge, ale w Glasgow lepszy okazał się 43-letni Chris Harris. Polak odpadł po dramatycznym biegu dodatkowym.
Maciej Janowski bez awansu do Grand Prix Challenge. Chris Harris okazał się zbyt mocny w Glasgow
Maciej Janowski był o krok od wywalczenia awansu do Grand Prix Challenge, jednak ostatecznie zabrakło naprawdę niewiele. W szkockim Glasgow zawodnik Betard Sparty Wrocław przegrał decydującą walkę z dużo bardziej doświadczonym Chrisem Harrisem, a marzenia o szybkim powrocie do cyklu Speedway Grand Prix trzeba odłożyć przynajmniej do kolejnego sezonu.
Turniej od początku odbywał się w bardzo trudnych warunkach. Nad torem niemal przez całe zawody padał deszcz, a zawodnicy musieli błyskawicznie reagować na zmieniającą się nawierzchnię. W takich realiach najlepiej odnalazł się Kai Huckenbeck, który wygrał komplet swoich wyścigów i pewnie awansował dalej.
Polskich kibiców najbardziej interesował jednak występ Macieja Janowskiego. Lider Betard Sparty Wrocław długo utrzymywał się w walce o miejsce premiowane awansem i świetnie zakończył fazę zasadniczą, wygrywając dwa ostatnie biegi. To pozwoliło mu zakończyć rundę z dorobkiem 11 punktów i stanąć przed ogromną szansą na dalszy awans.
43-letni Chris Harris zatrzymał Janowskiego
Kluczowy okazał się jednak bieg dodatkowy. O dwa miejsca premiowane awansem walczyli Frederik Jakobsen, Chris Harris i Maciej Janowski. Duńczyk pojechał znakomicie i szybko zapewnił sobie przepustkę do Grand Prix Challenge. Chwilę później rozstrzygnęła się walka pomiędzy Harrisem a Janowskim.
Żużel. Kościecha zdradził przyszłość Jepsena Jensena?! Wymowne słowa po meczu w Lublinie
To właśnie 43-letni Brytyjczyk okazał się skuteczniejszy od Polaka. Harris wykorzystał ogromne doświadczenie z brytyjskich torów i nie pozwolił Janowskiemu na skuteczny atak. Dla zawodnika Sparty oznacza to koniec marzeń o powrocie do Grand Prix w tym sezonie.
Maciej Janowski zakończył zawody na szóstym miejscu i zabrakło mu naprawdę niewiele do awansu.
Jeszcze mniej szczęścia miał Piotr Pawlicki. Polak po dwóch startach wycofał się z zawodów z powodu problemów sprzętowych i stracił szansę na walkę o dalszy awans już na początku turnieju.

- Żużel. Mógł jeździć wyżej. Przanowski podjął zaskakującą decyzję
- Żużel. Długo czekał na swoją szansę. Po biegu nie ukrywał emocji
- Żużel. Wyłączył telefon i zniknął. Kołodziej opowiedział o najtrudniejszym okresie
- Fenomenalny Lambert to za mało. Unia Leszno za „trzy” z mistrzem Polski
- Żużel. Motor miał problemy tylko na początku. Później kontrolował wszystko