W Australii walczą o uratowanie stadionu. Nierówna walka z żywiołem
W Australii walczą o uratowanie stadionu. Nierówna walka z żywiołem
Klub Mildura Motorcycle Club od kilku dni toczy nierówną walkę z żywiołem o uratowanie stadionu żużlowego przed zalaniem. Jak informują włodarze klubu, apogeum ma nastąpić w weekend i dopiero wtedy okaże się, czy działacze i kibice uratowali stadion.
W wielu miastach w Australii trwają prace zabezpieczające, związane z wysokimi poziomami rzek i powodziami, które nawiedzają ten kraj. Zwykli mieszkańcy budują tamy i wały przeciwpowodziowe, które mają uratować ich dobytki przed żywiołem. W podobnej sytuacji, zostali postawieni włodarze klubu Mildura Motorcycle Club, którzy od kilku dni walczą o to, by uratować stadion żużlowy przed zalaniem.

Fot. Mildura Motorcycle Club / Facebook
– OGROMNE PODZIĘKOWANIA dla wszystkich naszych wspaniałych klubowiczów i wolontariuszy, którzy przybyli pomóc chronić majątek klubów przed podnoszącym się poziomem wody. W ciągu ostatnich 2 dni wielu włożyło moc pracy w to, by uratować stadion i nie udałoby się nam tego zrobić bez waszej pomocy. Wielkie brawa dla Gun Club za pozwolenie na wykorzystanie ziemi z ich kompleksu do budowy wałów wokół toru i parku maszyn – czytamy na stronie facebookowej klubu.
Jak informują władze klubu, dzięki pomocy mieszkańców oraz wolontariuszy w ostatnim momencie udało się zabezpieczyć zarówno tor, jak i park maszyn, które na ten moment nie ucierpiały z powodu wzrostu poziomu wody w rzece. Podkreślają oni jednak, że apogeum ma nastąpić dopiero w weekend, jednak zapewniają oni, ze są dobrze przygotowani do walki z żywiołem.
Fot. Mildura Motorcycle Club / Facebook
MAGAZYN ŻUŻLOWY ONLINE – BEST SPEEDWAY TV
- Żużel. Znamy pełną stawkę cyklu SEC! Ogłoszono dzikie karty
- Żużel. Był o okrążenie od złota. Teraz czeka go największe wyzwanie w karierze
- Żużel. Dwa mecze, dwa zupełnie różne problemy. Piątek w PGE Ekstralidze może wiele wyjaśnić [Zapowiedź]
- Gdzie oglądać Speedway Grand Prix Wrocław 2026 na żywo? Transmisja TV i online
- Żużel. Już mieli remis w kieszeni. Wtedy Ryan Douglas zrobił coś niezwykłego