Przejdź do treści
Aktualności/Metalkas 2. Ekstraliga

Stal Rzeszów podjęła decyzję. Dwóch zawodników może szukać nowych klubów

Stal Rzeszów
Fot. Jakub Malec

Autor: Krzysztof Choroszy

Stal Rzeszów podjęła decyzję. Dwóch zawodników może szukać nowych klubów

Texom Stal Rzeszów po awansie do Metalkas 2. Ekstraligi prezentuje się dobrze. Rzeszowianie po pięciu rozegranych spotkaniach mają na swoim koncie dwa zwycięstwa i trzy porażki. Triumfowali oni przeciwko H.Skrzydlewska Orłowi Łódź i Energa Wybrzeżu Gdańsk. Blisko byli również zdobycia dużych punktów w Ostrowie Wielkopolskim, gdzie do końca walczyli z miejscową Arged Malesą. Teraz szeroka kadra „Żurawi” ma ulec zmianie, o czym dla Tygodnika Żużlowego mówił Paweł Piskorz.

Rzeszowianie przed sezonem zbudowali bardzo szeroką kadrę, gdyż poza podstawowymi zawodnikami kilku znajdowało się na ławce rezerwowych. Stal Rzeszów miała w swoim zespole bowiem Petera Klidemanda, Jespera Knudsena czy Anze Grmeka. Młody Knudsen „wygryzł” jednak ze składu Mateusza Świdnickiego, który poza jednym startem w inauguracyjnym spotkaniu nie pojawił się na torze w Metalkas 2. Ekstralidze. Jak się okazuje, podjęli już oni decyzję co do niektórych zawodników. A menadżer zespołu zdradził, że Klidemand i Świdnicki mogą szukać nowych zespołów.

– I takie właśnie podjęliśmy. Zdecydowaliśmy, że Peter Kildemand dostanie wolną rękę w poszukiwaniu nowego klubu. Podobna sytuacja jest z Mateuszem Świdnickim – mówił Paweł Piskorz.

Wielką zagadką dla wielu kibiców jest to, co stało się z Mateuszem Świdnickim. 22-letni żużlowiec w 2022 roku sięgał po mistrzostwo Polski do lat 21. Sezon później, kiedy startował jako zawodnik U24 dla Cellfast Wilków Krosno jeżdżących wtedy w PGE Ekstralidze był już cieniem samego siebie. Po nieudanej kampanii przeniósł się ligę niżej w poszukiwaniu lepszej formy, jednak ten sezon również nie układa się po jego myśli. O to, co mogło stać się z byłym zawodnikiem Krono-Plast Włókniarza Częstochowa zapytany został menadżer jego obecnej ekipy.

– Nie wiem, też chciałbym to wiedzieć. Mateusz i ludzie, którzy naprawdę dobrze mu życzą, pewnie podobnie. W poprzednim sezonie mieliśmy podobny przykład Rafała Karczmarza, który też był w takiej sytuacji. Udało nam się postawić na nogi treningami, podejściem i atmosferą w zespole. Natomiast jeśli chodzi o Mateusza, to naprawdę mamy trudniejszy przypadek. Nie chcę się na tym rozwodzić, bo wszyscy stajemy na głowie, żeby ten chłopak prezentował się tak jak dawniej. Potencjał jest ogromny.

– Uważam, że w Rzeszowie poczyniliśmy wszystko, żeby Mateusz miał możliwości rozwoju i poprawy swoich osiągnięć. Miał wsparcie, miał silniki klubowe, ale niestety nie przekłada się to na wyniki. Coś nadal nie zagrało. Wydaje mi się, że Mateusz Świdnicki musi powygrywać trochę biegów i musi mieć tej jazdy jak najwięcej. Dlatego dla niego najlepszym rozwiązaniem byłaby Ekstraliga U-24 – tłumaczył menadżer Stali Rzeszów.

W innej sytuacji jest Jesper Knudsen. Młody Duńczyk już w pierwszym meczu zastąpił Mateusza Świdnickiego i na stałe zajął miejsce podstawowego zawodnika U24. Ostatnio był on jednak trapiony przez defekty, które często przydarzały mu się podczas wyścigów. W Rzeszowie mają jednak pomysł na to, jak odbudować 19-latka. Sam klub mocno wierzy w Knudsena, o czym może świadczyć ostatnie przedłużenie kontraktu o pięć kolejnych lat. Tak o duńskim żużlowcu wypowiadał się Paweł Piskorz.

– Mamy pewien pomysł, jak go odbudować, żeby ju nie było tych problemów ze sprzętem. Jak podliczyłem, to ostatnio dziesięć punktów straconych na defektach. I to są punkty, które mogły pomóc w lepszym rezultacie drużyny. Mocno w niego wierzymy, bo chłopak ma 19 lat, ma duży potencjał i bardzo dobry start. Myślę, że jak będziemy go dobrze prowadzić, to będzie naszym mocnym punktem na pozycji U-24. Tylko nadal brakuje mu wjechania i powinno być dobrze – zapewnił szkoleniowiec na łamach Tygodnika Żużlowego.

436481612 1108400973533316 1913528806862089203 n
Fot. Jakub Malec
433960561 1101272110912869 7628982000465912246 n
Fot. Jakub Malec

Magazyn Żużlowy Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *