Przejdź do treści
Aktualności żużlowe – najnowsze wiadomości i wyniki/PGE Ekstraliga – żużel Polska

Żużel: Kołodziej szczerze o meczu z Gorzowem. Tor wszystko zmienił

Żużel: Kołodziej szczerze o meczu z Gorzowem. Tor wszystko zmienił
📅 27 kwietnia 2026 🕒 11:23 ⏱ 3 min czytania ✍️ Autor:
Reklama

Janusz Kołodziej Unia Leszno – Stal Gorzów. „Tor tak się zmienił, że trzeba było iść w inną stronę”

Na początku wyglądało to pod kontrolą, ale z biegu na bieg robiło się coraz trudniej. Janusz Kołodziej Unia Leszno Stal Gorzów nie ukrywał po meczu, że kluczowy był moment, w którym tor przestał pasować do wcześniejszych ustawień. A wtedy zaczęły się problemy.

Reklama

Unia Leszno wygrała, ale nie był to mecz, który można po prostu odhaczyć i iść dalej. W wypowiedzi Janusza Kołodzieja wyraźnie słychać, że to spotkanie miało kilka zupełnie różnych faz – i nie każda układała się po jego myśli.

Początek dawał podstawy do optymizmu. Zawodnik Leszna czuł się pewnie na torze i trzymał się obranej drogi sprzętowej. Problem pojawił się później – wtedy, gdy warunki zaczęły się zmieniać szybciej, niż można było na to zareagować.

Reklama

„Na początku trzymałem się ustawień, ale tor na tyle się zmienił, że musiałem iść w innym kierunku” – mówił dla klubowych mediów.

To zdanie dobrze oddaje, z czym mierzyli się zawodnicy. Nie chodziło o jeden błąd czy jeden nieudany bieg. Chodziło o moment, w którym wszystko, co działało wcześniej, nagle przestało mieć znaczenie. Kołodziej przyznał, że gdy w końcu znalazł właściwy kierunek, było już lepiej. Problem w tym, że nie udało się utrzymać tego do samego końca.

„Gdy się obudziłem, to zadziałało. Ale w końcówce już troszeczkę źle jechałem i nie przywiozłem tych punktów, jak bym chciał”

Fogo Unia Leszno wygrała, ale Stal postawiła twarde warunki na początku [RELACJA]

Reklama

To właśnie końcówka zostawiła niedosyt. Wynik drużyny się zgadzał, ale indywidualnie nie wszystko poszło tak, jak powinno. A przy tak wyrównanych meczach każdy punkt zaczyna mieć znaczenie.

Dodatkowym problemem były warunki na torze. Kurz momentami ograniczał widoczność, a sytuacje na torze robiły się coraz bardziej stykowe. Jeden z takich momentów mógł skończyć się znacznie gorzej.

„Na wejściu zabrakło dla mnie miejsca. Przymknąłem gaz, żeby utrzymać linię. Wiedziałem, że jak pojadę szerzej, to ktoś wjedzie – i wjechał”

To pokazuje, jak cienka była granica między kontrolą a chaosem. Przy ograniczonej widoczności i zmieniającej się nawierzchni decyzje trzeba było podejmować w ułamkach sekund. Kołodziej zwrócił też uwagę na to, jak bardzo kurz wpływał na jazdę. Momentami trudno było ocenić, co tak naprawdę dzieje się na torze.

Reklama

„Ciągle się kurzyło, niewiele było widać. Nawet myślałem, że mam coś na goglach, a to po prostu kurz w powietrzu”

To nie był więc tylko pojedynek drużyn, ale też walka z warunkami. I choć Stal Gorzów przyjechała osłabiona, wciąż potrafiła postawić trudne warunki.

Ostatecznie Unia dowiozła zwycięstwo, ale wypowiedź Kołodzieja jasno pokazuje, że to nie był spokojny wieczór. Raczej taki, który zostawia kilka znaków zapytania – zwłaszcza jeśli podobne problemy wrócą w kolejnych spotkaniach. Bo jeśli tor znów zacznie „uciekać” spod zawodników, nie każdy zdąży się w porę dostosować.

Google News Best Speedway Tv
Obserwuj nas na Google News, codziennie najnowsze informacje. Bądź z Nami
Unia Leszno miała już 14 oczek straty w Bydgoszczy, a wywiozła stamtąd remis. Przed rewanżem, to "Byki" są w dogodniejszej sytuacji w kontekście awansu
Fot. Joanna Hoffmann
Janusz Kołodziej: „To nie jest moje 100 procent”
Fot. Czarny Productions
Avatar Marcin Mazurkiewicz

Autor tekstu:

Marcin Mazurkiewicz

Dziennikarz i wydawca serwisu BestSpeedwayTV.pl, od ponad 20 lat związany z żużlem jako obserwator, analityk i twórca treści. Specjalizuje się w rozgrywkach PGE Ekstraligi, Metalkas 2. Ekstraligi oraz wydarzeniach międzynarodowych (SGP, SEC). Na co dzień opisuje kulisy transferów, decyzje klubowe i rozwój szkolenia młodzieży. Autor kilkuset publikacji o tematyce żużlowej.

Zobacz wszystkie artykuły autora

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *