bstv 1536x162 4 1024x108 1

Rywalizacja Kowalskiego i Świdnickiego o miejsca w składzie Włókniarza (wypowiedzi zawodników)

W zeszłym roku Włókniarz miał silną i stabilną parę juniorów, czyli Miśkowiaka i Świdnickiego. Ten pierwszy wciąż wydaje się być niezastąpiony, ale na początku sezonu w miejsce Mateusza wskoczył Bartłomiej Kowalski i pokazał się z bardzo dobrej strony.

Pomiędzy młodzieżowcami trwa zażarta rywalizacja, patrząc na statystyki w Ekstralidze lepiej wypada Świdnicki, a w 2. Lidze Kowalski, który po niedzielnym meczu Kolejarza Opole wypowiedział się dla nas na temat walki o skład w Częstochowie – “Jestem zdania, że to ja jechałem w cięższych meczach w Ekstralidze, ale Mateusz w 2. Lidze pojechał tylko w jednym spotkaniu, więc ciężko to porównać. Daje z siebie wszystko i walczę. Nie rozumiem, czemu zostałem odsunięty od składu po moich pierwszych występach, ale trudno. Decyzja nie należy do mnie, ja mogę tylko robić robotę na torze i starać się jak najbardziej”.

Aktualna sytuacja pokazuje, jak bardzo utalentowanych juniorów mają w swoich szeregach częstochowskie “Lwy” i jak zależy im na ściganiu w barwach Włókniarza. Warto podkreślić również zdrowe podejście Kowalskiego, który nie wścieka się na trenera, tylko stara się udowodnić swoją wartość w Kolejarzu. Świderski nie ma też łatwego wyboru, w drużynie znajduje się trójka świetnych kadrowiczów, a w składzie są tylko 2 miejsca i decyzja z pewnością nie jest prosta, bo każdy z nich posiada papiery na PGE Ekstraligę.

Sytuacja juniorów w Częstochowie mimo wszystko wydaje się być w miarę komfortowa, bo teraz ten, kto mniej jeździ w Ekstralidze, ma możliwość wykazania się w 2. Lidze Żużlowej, co docenił również Mateusz Świdnicki po inauguracji w Opolu – “Chcę jeździć i cieszę się, że mam możliwość startów w 2. Lidze Żużlowej. Liczę, że dzięki nim moje wyniki w przyszłości będą lepsze”.

Takie wypowiedzi pokazują, że partnerstwo Włókniarza Częstochowa z Kolejarzem Opole ma dość dobry wpływ na juniorów. Jakiś czas temu Świdnicki wygrał bieg z Bartoszem Zmarzlikiem, co jest najlepszym dowodem na to, że taka idea rywalizacji przynosi odpowiednie rezultaty.

fot. Michał Szmyd / Speedway Canvas

image

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *