Żużel - Best Speedway Tv

PSŻ Poznań czyli Okiem Skorpiona – We are the champions! | Żużel
Skip to content Skip to sidebar Skip to footer
PSŻ Poznań

PSŻ Poznań czyli Okiem Skorpiona – We are the champions!

PSŻ Poznań czyli Okiem Skorpiona – We are the champions!

Dokładnie tydzień temu opadł ostatni tuman kurzu na torze po sezonie 2022 w 2 lidze żużlowej na Stadionie Miejskim im. Mariana Spychały w Opolu. Jak wskazuje tytuł artykułu, ostateczna wyprawa Skorpionów po upragniony sukces zakończyła się powodzeniem i w nowym roku będziemy oglądać poznańską drużynę w rozgrywkach eWinner 1 ligi!

galeria 7


Jak wielkie emocje towarzyszyły mi w trakcie finałowych spotkań SpecHouse PSŻ Poznań, może świadczyć zachrypnięte gardło i wielka radość po ostatnim biegu razem z moimi przyjaciółmi z trybun. Euforia towarzysząca temu sukcesowi była niewyobrażalna, każdy kolejny z czterech meczów rundy play-off to była mocna dawka adrenaliny i ogromnej satysfakcji po zakończeniu każdego ze spotkań.



PÓŁFINAŁ

1) Metalika Recycling Kolejarz Rawicz – SpecHouse PSŻ Poznań 41:49

galeria 01


Złośliwi komentatorzy powiedzą o tym spotkaniu, „Mecz sezonu”, „Dożynki w Rawiczu” albo po prostu „Neverending story”, a to ze względu na oprawę i długość tego spotkania gdzie po blisko trzech godzinach poznaliśmy rozstrzygnięcie pierwszego półfinałowego pojedynku. Kibicom na stadionie im. Floriana Kapały w Rawiczu jednak największą dawkę adrenaliny dostarczyli oczywiście czarny rycerze na swych ryczących rumakach.



Był to już trzeci pojedynek derbowy na linii Rawicz – Poznań w sezonie 2022 i wielką chęć zrewanżowania za przegrany dwumecz w fazie zasadniczej mieli szczególnie zawodnicy SpecHouse PSŻ Poznań. Spotkanie od początku miało zacięty przebieg, po pięciu remisach z rzędu od początku przyszło jednak pierwsze zwycięskie przełamanie i mimo utraty Jonasa Seifert-Salka już w trzecim biegu, cała drużyna stanęła na wysokości zadania bardzo równo punktując do samego końca tego meczu.



Podobnie jak to miało miejsce w pojedynku w Rawiczu w rundzie zasadniczej, kluczową okazała się znowu czwarta seria, w której Skorpiony zrobiły przewagę dzięki dwóm podwójnym zwycięstwom, zabierając przeciwnikom choćby matematyczne szanse na wygraną jeszcze przed biegami nominowanymi, w których zbudowana przewaga została podtrzymana. Bohaterem? Drużyna! Ale oczywiście warto podkreślić dobry występ Kacpra Gomólskiego oraz wejście w drużynę Emila Breuma za którego przyjściem do drużyny mocno optował menedżer Tomasz Bajerski.



2) SpecHouse PSŻ Poznań – Metalika Recycling Kolejarz Rawicz 46:44 [95:85]

galeria 02


Rewanż to ponownie mecz o dużym ciężarze gatunkowym, który przez aurę pogodową udało się rozegrać tydzień później niż to pierwotnie planowano. Oba zespoły podchodziły do tego spotkania w bojowym przekonaniu o swojej wyższości, wszyscy bowiem wciąż mieli w pamięci spotkanie z rundy zasadniczej kiedy to losy wtedy walki o punkt bonusowy potrafiły się diametralnie odmienić.



Każde spotkanie ma jednak swoją historię i tak też było w spotkaniu rewanżowym półfinałowej rywalizacji. Od początku mecz był bardzo zacięty i po wymianie ciosów w drugiej serii biegów, na półmetku zawodów widniał remis. Wydawać by się mogło, że po trzeciej serii i nieznacznym prowadzeniu spotkanie jest już pod kontrolą Skorpionów, nic bardziej mylnego. Niedźwiadki postanowiły jeszcze powalczyć do końca o awans, choć przed biegami nominowanymi prowadzili zaledwie dwoma punktami, stojąc tym samym przed karkołomnym zadaniem osiągnięcia dwóch podwójnych zwycięstw w biegach nominowanych.



Tak się jednak nie stało, zwycięski remis w przedostatniej odsłonie meczu przywiózł Kacper Gomólski i zgromadzona przy golęcińskim torze publiczność mogła świętować awans do finału. W ostatnim akcencie spotkania zawodnicy SpecHouse PSŻ Poznań będący na fali wznoszącej, postanowili sprawić jeszcze większą radość przywożąc podwójne zwycięstwo i tym samym wygraną w całym meczu! Bohaterem tego bardzo emocjonującego meczu został Kevin Fajfer, posiadający jako jedyny dwucyfrową zdobycz z pośród wszystkich zawodników. Brawo Skorpiony! Jesteśmy w wielkim finale!



FINAŁ

1) SpecHouse PSŻ Poznań – OK Bedmet Kolejarz Opole 53:37

galeria 03


Po trzech latach oczekiwania Skorpiony znowu zameldowały się w wielkim finale 2 ligi żużlowej, z tymi samymi nadziejami, na tym samym stadionie, z tym samym menedżerem ale z nowymi zarządzającymi, zawodnikami i chcąc napisać swoją własną nową historię. Zawody rozpoczęły się fantastycznie dla naszej drużyny i prowadzeniem dziesięcioma punktami po pierwszej serii zawodów, gdzie było sporo mijanek na dystansie już od samego początku, co było oczywiście zasługą nie tylko znakomitego toromistrza Pana Janka ale też pogody a dokładniej deszczu w przededniu zawodów.



Druga seria to kolejne mocne ciosy kierowane w stronę opolskich tygrysów i na półmetku przewaga wynosiła już dwadzieścia punktów! Do tego momentu żaden z zawodników Skorpionów nie zanotował „śliwki” a zawodnicy z Opola mieli spory problem z dostrojeniem się do warunków torowych. W trzeciej serii przyjezdni odrobili nieznacznie straty, niwelując je do szesnastu punktów. Do biegów nominowanych jedyne straty zostały poniesione w biegu trzynastym ale to i tak zapewniało Skorpionom zwycięstwo oraz przewagę czternastu punktów.



Biegi nominowane to znowu atomowe uderzenie SpecHouse PSŻ Poznań w biegu czternastym i połowiczne odrobienie strat w ostatnim biegu przez gości. Wynik mówi sam za siebie, to spotkanie to była scena dwóch aktorów młodego pokolenia, Francisa Gustsa z kompletem piętnastu punktów oraz Emila Breuma zdobywcy jedenastu punktów. Przewaga szesnastu punktów to nie dwadzieścia osiem punktów jak trzy lata wcześniej a to oznaczało, że historia nie może się powtórzyć, pełen optymizmu i nadziei mogłem więc oczekiwać rewanżu w Opolu.



2) OK Bedmet Kolejarz Opole – SpecHouse PSŻ Poznań 46:44 [83:97]

galeria 04


Zawsze gdy jadę na wyjazd zastanawiam się jak trudne to będą zawody a szczególnie gdy jadę na stadion drużyny niepokonanej u siebie. Już od samego wejścia do parku maszyn czuć było koncentrację i skupienie wszystkich ludzi związanych z zespołem, na realizacji celu jakim jest osiągnięcie minimum 38 punktów, nadzieję były zreszta tym większe, że już raz w tym roku udało się powalczyć na opolskim torze do samego końca o wygraną w meczu, powtórka była przez wszystkich kibiców mile widziana.



Zawody rozpoczęły się od trzech podejść do biegu pierwszego, który ostatecznie wyśmienicie zakończyliśmy podwójnym zwycięstwem! Tak dobry początek zapowiadał bardzo ciekawe widowisko i już w biegu nr 2 na próbę został wystawiony Emil Breum, mający zastąpić w tym spotkaniu kontuzjowanego przed rewanżem Francisa Gustsa, reprezentant Danii w pojedynkę rozprawił się z gospodarzami przywożąc cenne remisowe zwycięstwo.



Do biegu nr 7 przebieg spotkania oscylował w pobliżu remisu aż do podwójnej wygranej gospodarzy, którzy tym samym wyszli pierwszy raz na prowadzenie. Kolejne dwa biegi to znowu wygrane gospodarzy i sześć punktów straty z pierwszego spotkania zostały odrobione do początku czwartej serii. W niej padły dwa remisy, szczególnie ważny był ten w biegu nr 12, gdzie ponownie w osamotnieniu tym razem posłany do boju z rezerwy taktycznej Emil Breum pokazał przeciwnikom plecy. Menedżer Tomasz Bajerski ponownie postawił na swojego jokera w biegu nr 13 w ramach ZZ, która miała przypieczętować awans do eWinner 1 ligi, rozpędzony Duńczyk kolejny raz nie miał godnych siebie rywali a do tego ważny punkt zdobył jego rodak Jonas Seifert-Salk i marzenia wszystkich kibiców Skorpionów stały się faktem!



EMIL BREUM ANKERSEN – KLUCZ DO SUKCESU

galeria 8


W momencie kontraktowania młodego Duńczyka do SpecHouse PSŻ Poznań, nawet członkowie zarządu klubu czy najwięksi optymiści oprócz Tomasza Bajerskiego, nie postawili by nawet złotówki na to, że ten młody zawodnik przyniesie ze swoim przybyciem, tyle ważnych punktów zdobytych dla drużyny. Oczywiście sukces leży po stronie całej drużyny i każdy ma swój wkład w to wielkie osiągniecie ale cała ta praca mogła by pójść na marne bez tak fantastycznego wykończenia dzieła jakie miało miejsce w wykonaniu Emila Breuma.



Jeśli byłyby przyznawane nagrody MVP fazy Play-off w 2 lidze żużlowej to Duńczyk nie miałby w tym względzie żadnej konkurencji. Wyniki indywidualne to oczywiście jedna sprawa a wpływ na końcowy przebieg rywalizacji to drugi aspekt, pojawienia się zawodnika w szeregach SpecHouse PSŻ Poznań. Kto wie czy gdyby nie kontuzja Francisa Gustsa, moglibyśmy mówić o tym żużlowcu pełnymi zgłoskami jako o bohaterze Skorpionów.



PLUSY I MINUSY FAZY PLAYOFF OKIEM SKORPIONA

galeria 3


+
Francis Gusts – najlepszy indywidualnie zawodnik ligi, mający solidny występ w pierwszym półfinale z Rawiczem. Rewanżowe spotkanie w wyniku błędów jego teamu i co za tym idzie problemów ze sprzętem, nie było niestety udane. Rekompensata tego występu nastąpiła w pierwszym finałowym spotkaniu gdzie zdobywając komplet najmocniej przyczynił się do wysokiej wygranej Skorpionów, udział w rewanżu ze względu na odniesioną kontuzję więzadeł kolana był tylko i wyłącznie z perspektywy parku maszyn oraz trybun.



Emil Breum – po cichu wykonujący swoje zadania w dwumeczu z Rawiczem. Blask jego formy rozbłysnął w finałowej rywalizacji z Opolem będąc zarówno w domowym jak i wyjazdowym spotkaniu kluczową postacią dla losów awansu drużyny do eWinner 1 ligi. Wielu z kibiców z pewnością widziało by go w naszej drużynie także w kolejnych rozgrywkach ligowych.



Kevin Fajfer – faza play-off pokazała, że popularny „Fajka” jeździ jak na lidera przystało, twardo i bez skrupułów, czym przysporzył sobie sporą grupę „fanów” wśród kibiców w Rawiczu. Jak sam podkreślał w wywiadzie tylko bezkompromisowa i twarda jazda w tej części sezonu gwarantuje sukces i z pewnością Kevin wpisuje się w te słowa, które zostały przelany przez niego w czyny. Solidny punkt na który będzie można liczyć także w przyszłym sezonie w eWinner 1 lidze w barwach SpecHouse PSŻ Poznań.



Kacper Gomólski – o ile faza zasadnicza kompletnie nie wyszła „Gingerowi”, tak runda finałowa była w całokształcie duża lepsza w jego wykonaniu. Półfinały z Rawiczem i bardzo ważne zwycięstwa biegowe odniesione na rywalach z wielkopolskiej miedzy, pozwoliły uwierzyć kibicom w odrodzenie kapitana swojego zespołu. Pierwszy mecz finałowy niestety znowu był słabszy ale najważniejszy mecz w sezonie czyli rewanż w Opolu był równie solidny co w fazie zasadniczej. Jego dalsze starty w barwach SpecHouse PSŻ Poznań wciąż nie są przesądzone, teraz wypada jedynie życzyć zawodnikowi szybkiej rekonwalestencji po przebytej operacji na którą tak długo czekał.




+/-
Jonas Seifert- Salk – do tej części sezonu jeden z liderów zespołu PSŻ Poznań bez którego punktów trudno wyobrazić sobie awans do finałowej części rozgrywek. Pech odniesionej kontuzji pęknięcia kości nadgarstka w pierwszym meczu półfinałowym w Rawiczu, ograniczył z pewnością jego dyspozycję i formę zdrowotną w dalszej rywalizacji co miało też pewnie wpływ na słabsze niż dotychczas zdobycze punktowe. W przyszłym roku będzie jednak mógł wrócić do pełnej swojej dyspozycji nadal przywdziewając barwy SpecHouse PSŻ Poznań.



Damian Ratajczak – bardzo dobry występ w Rawiczu nie może nikogo dziwić, ponieważ w poprzednim sezonie zawodnik miał możliwość jazdy w barwach miejscowego Kolejarza, w rewanżu ze względu na pokrycie z terminem ćwierćfinału PGE Ekstraligi w barwach Fogo Unii Leszno nie mógł wystąpić. Niezły występ w pierwszym finale i kompletnie nieudany w rewanżu, całokształt tegorocznych występów jako gość w barwach SpecHouse PSŻ Poznań w fazie playoff w 2 lidze żużlowej można ocenić na przyzwoity.



Olivier Buszkiewicz – rzucony na głęboką wodę w rewanżowym spotkaniu półfinałowym zdołał zdobyć tylko zdobyć jeden ale za to ważny punkt, który być może nie przyniósł mu radości ale dla drużyny był bezcenny. Zawodnik z pewnością rozwojowy o sporym potencjale, nie bojący się walki na dystansie, trochę pracy wymagają jeszcze starty ale na pewno ten sezon to dobry prognostyk rozwojowy na przyszłość. Czy pozostanie w barwach SpecHouse PSŻ Poznań? Wszystko się okaże w najbliższych tygodniach.




Rune Holta – popularny „Rysiek” fazę play-off miał co by nie mówić mocno średnią, zdecydowanie poniżej nie tylko swoich oczekiwań. Doświadczony zawodnik zdążył już jednak przyzwyczaić wszystkich kibiców SpecHouse PSŻ Poznań do dwucyfrowych zdobyczy, których tym razem w końcowej części sezonu nie udało się uzyskać, tym nie mniej patrząc na całokształt rozgrywek nie zasługuje oczywiście na minusa w myśl teorii o nieosądzaniu zwycięzców ale i też średnią uzyskaną w całym sezonie.



SZTAB TRENERSKI

galeria 6


+
Tomasz Bajerski – końcowy sukces broni wszystkich decyzji jakie menedżer podejmował w trakcie każdego z meczów w tym sezonie. Dodatkowo trafna decyzja o ściągnięciu Emila Breuma z pewnością dodaje tej ocenie jeszcze większy suplement jakim było sprowadzenie Duńczyka do zespołu na ostatnie mecze o najwyższą stawkę. Lekkim cieniem z pewnością rzuca się słabsza inauguracja w Tarnowie czy wysoka porażka u siebie z Rawiczem, która w końcowym rozrachunku okazała się jednak pożyteczna dla mocno rozgrzanych głów zawodników. Niedokończona sprawa z przed trzech lat zamknęła więc swój bieg awansem SpecHouse PSŻ Poznań do eWinner 1 ligi w minionym sezonie. Brawo Panie trenerze!



Adrian Gomólski – debiut trenerski przy pracy z młodzieżą Skorpionów a więc Olivierem Buszkiewiczem i Kacprem Teską można ocenić wyłącznie pozytywnie. Były zawodnik dość szybko odnalazł się w nowych realiach mając realny wpływ na rozwój młodych zawodników, pomagając im także od strony technicznej w trakcie zawodów. Rozpoczęta praca z pewnością może przynieść wiele dobrego zarówno dla młodych zawodników jak i klubu SpecHouse PSŻ Poznań, który nigdy nie narzekał na nadmiar dobrych młodzieżowych zawodników.



SŁOWEM PODSUMOWANIA

galeria 10


To był naprawdę piękny sezon w wykonaniu Skorpionów ze SpecHouse PSŻ Poznań! Nie zwątpiłem w tą drużynę w żadnym momencie tegorocznych rozgrywek, to czego zespół dokonał i jakie przeszedł przeobrażenie przez ten rok może robić na każdym ogromne wrażenie. Z zespołu na skraju upadku przez rok staliśmy się beniaminkiem eWinner 1 ligi!



Najbliższy czas to oczywiście gorący okres transferowy w którym może się wydarzyć wiele ciekawych transakcji także w kontekście naszego zespołu. Wiemy już, że nowym zawodnikiem będzie doświadczony Szwed Antonio Lindbaeck a w zespole pozostaną Kevin Fajfer oraz Duńczyk Jonas Seifert-Salk. Włodarze naszego klubu nie mieli zbyt dużo czasu do świętowania i jak widać zabrali się mocno do działania skoro w kontekście jazdy w barwach SpecHouse PSŻ Poznań w eWinner 1 lidze mówi się o Nielsie K. Iversenie, Oskarze Polisie czy Jakubie Jamrogu. Jaki kształt nabierze ostateczna kadra, tego dowiemy się tradycyjnie w pierwszych tygodniach listopada, jednak po tak wspaniałym sezonie pewnie nie jestem jedynym, który już nie może się doczekać nowego sezonu w wyższej klasie rozgrywkowej.



Foto: Sandra Rejzner


Zostaw komentarz

×