Żużel - Best Speedway Tv

PSŻ Poznań czyli Okiem Skorpiona - Walkę o awans czas zacząć! | Żużel
Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

PSŻ Poznań czyli Okiem Skorpiona – Walkę o awans czas zacząć!

PSŻ Poznań

PSŻ Poznań czyli Okiem Skorpiona – Walkę o awans czas zacząć!

Wraz z ostatnim biegiem niedzielnego meczu z Unią Tarnów, dobiegła końca faza zasadnicza sezonu 2022 w 2 lidze żużlowej. Nasze Skorpiony wysokim zwycięstwem nad tarnowskimi Jaskółkami, przypieczętowały zajęcie drugiego miejsca w ligowej tabeli przed finałowymi rundami rozgrywek.

Rewanżowa część spotkań SpecHouse PSŻ Poznań stwarzała potencjał do zgarnięcia punktów bonusowych z każdym rywalem z jakim przyszło się zmierzyć, żużel jednak ma to do siebie, że często potrafi zaskakiwać w najmniej oczywistych momentach.

1) SpecHouse PSŻ Poznań – Metalika Recycling Kolejarz Rawicz (37:53) [88:91]

galeria 1 13

Zimny prysznic – tak można w wielkim skrócie opisać zarówno przebieg jak i końcowy rezultat tego spotkania oraz dwumeczu. Nikomu z będących tamtego dnia na golęcińskim stadionie nie przyszło by przed rozpoczęciem zawodów na myśl, że Skorpiony utopią tego dnia nie tylko wygraną ale i punkt bonusowy.

Wydawać by się mogło, że cenne zwycięstwo odniesione w Rawiczu po emocjonującej walce (51:38), da świetny handicap przed ponownymi derbami tym razem w stolicy Wielkopolski. Niestety żużel po raz kolejny pokazał jaką jest nieobliczalną dyscypliną sportową w której końcowy rezultat zależy nawet od najdrobniejszych detali.

Można w tym spotkaniu wyróżnić jedynie jak i w całym sezonie zasadniczym postać Duńczyka Jonasa Seifert-Salka, zdobywcę w sześciu swoich startach 13 z pośród 37 punktów całej drużyny. Pomimo różnych prób ratowania wyniku, nie udało się niczego obronić a w zespole PSŻ Poznań po porażce musiało nastąpić oczyszczenie głów podczas zespołowej narady.

2) Bedmet OK Kolejarz Opole – SpecHouse PSŻ Poznań (46:43) [84:95]

galeria 2 13

Nowe nadzieje wstąpiły w zespół bardzo szybko i co ciekawe w pojedynku z wydaje się najtrudniejszym z ligowych rywali do tego na jego niezdobytym terenie. Zapowiadany hit rundy zasadniczej, sprostał oczekiwaniom i okazał się najlepszym i najbardziej emocjonującym spotkaniem tej fazy rozgrywek. Mecz nie okazał się dla Skorpionów zwycięski ale walka do ostatniego biegu o wygraną, zdobycie bonusa i pozostawienie dobrego wrażenia w sercach kibiców jest nie raz cenniejsze od punktów.

Nasze chłopaki walcząc o każdy centymetr na torze szybko dali Nam kibicom zapomnieć o poprzedniej domowej klęsce. Nowy duch jaki wstąpił w zespół było widać chociażby po Kacprze Gomólskim, czującym się na krótkim technicznym opolskim owalu jak ryba w wodzie. Zawodnik w pełni wykorzystał uśmiech losu i nieszczęście awizowanego na to spotkanie Duńczyka Michaela Palm Tofta, który nabawił się kontuzji podczas meczu w lidze angielskiej.

Najlepszymi zawodnikami Skorpionów byli Rune Holta oraz zgodnie z tradycją Jonas Seifert-Salk. Oglądając z bliska to spotkanie mogę jednak dodać, że należy docenić każdy punkt zdobyty przez naszych zawodników bo mógł on się okazać kluczowym nawet do końcowego zwycięstwa będącego na wyciągnięcie ręki. Po tym co zobaczyłem mój optymizm jako kibica szybko więc powrócił w niezmąconą harmonię.

3) SpecHouse PSŻ Poznań – Texom Stal Rzeszów (49:41) [97:83]

galeria 3 4

Powiew optymizmu z jakim wszyscy wrócili z Opola czuć było przed spotkaniem z rzeszowskimi żurawiami, gdzie nikt nie wyobrażał sobie innego rezultatu jak zwycięstwo PSŻ Poznań. Mecz toczył się w dość kontrolowanym przez naszą drużynę tempie a nasi zawodnicy stopniowo odjeżdżali rywalom czując przy tym swobodę po wygranej w pierwszej bitwie stoczonej na Podkarpaciu.

Patrząc przez pryzmat sytuacji punktowej w tabeli obu zespołów, spotkanie miało istotne podłoże, bo tylko zwycięzca pozostawał w realnej grze o fazę Play-off. Po słabszym występie w Opolu, znów na Golęcinie rządził jego niepodzielny król czyli Łotysz Francis Gusts, zdobywca 14 punktów w pięciu startach. Po kilku słabszych występach widać było również przełamanie w jeździe Kevina Fajfera.

Zwycięstwo zapewnione jeszcze przed biegami nominowanymi utwierdziło mnie w przekonaniu, że to jest ten moment, który może rozpocząć piękną serię budującą zespół od wewnątrz wynosząc go na coraz to lepsze rezultaty. Mi ten mecz także przyniósł sporo radości, którą widziałem również u mojego znajomego z pracy i jego dwóch synów dla których było to pierwsze zetknięcie się na żywo z tym pięknym sportem.

4) SpecHouse PSŻ Poznań – Optibet Lokomotiv Daugavpils (53:37) [95:85]

galeria 4 1

Łotewskie lokomotywy zawsze są nieprzewidywalnym i niewygodnym przeciwnikiem, o czym również mogły się przekonać nasze Skorpiony ulegając im na dalekim wyjeździe 48:42. Chęć rewanżu oraz budowania serii zwycięstw prowadzącej do fazy Play-off przyniosły oczekiwany efekt w postaci efektownej wygranej.

Bohaterem spotkania był zdobywca prawie kompletu Kevin Fajfer, przejawiający już w poprzednim spotkaniu symptomy progresu w swojej jeździe. Bardzo dobre zawody z dwucyfrowymi wynikami po raz kolejny odjechały najsolidniejsze filary zespołu a więc Rune Holta, Jonas Seifert-Salk oraz Francis Gusts. O ile ojcami sukcesu była niemalże cała drużyna, tak Kacper Gomólski zaliczył niestety swój najgorszy występ w sezonie.

Skupiając się jednak na pozytywach, po raz drugi w naszym zespole wystąpił talizman w postaci Brytyjczyka Chrisa „Bombera” Harrisa, dającego swoim biegowym zwycięstwem sygnał do walki w kluczowym momencie spotkania po dość trudnym starcie. Koniec końców przebieg spotkania ułożył się bardzo pomyślnie a mi po raz kolejny udało się przyciągnąć na trybuny kolejnych sympatyków żużla, tym razem w postaciach mojego szefa oraz kolejnego kolegi z pracy.

5) Budmax-Stal Polonia Piła – SpecHouse PSŻ Poznań (39:50) [63:116]

galeria 5

Mecz wydawać by się mogło za obowiązkowe trzy punkty i ciężko było wyobrazić sobie inna sytuację niż zwycięstwo Skorpionów, mając w pamięci Lany Poniedziałek w postaci demolki (66:24) na Golęcinie. Jedynie w pierwszym biegu rywal zdołał wyjąć szabelkę do walki a w kolejnych wyścigach była już tylko konsekwentna i skuteczna walka ze strony naszych chłopaków.

Spotkanie w Pile przez nieprzewidywalną pogodę mogło być zagrożone, jednak zarówno przygotowanie toru jak i postawa sędziego zdecydowały o tym, że pomimo kilkukrotnych opadów jakie przeszły nad stadionem, zawody udało się odjechać do końca. Cały zespół PSŻ Poznań dołożył swoje cegiełki do wygranej ale na największa pochwałę zasłużył po raz kolejny Olivier Buszkiewicz, który po zdobyciu pierwszej trójki z drużyną z Daugavpils, tym razem osiągnął debiutancką dwucyfrówkę a więc kolejny szczebelek wyżej.

Oglądając to spotkanie w TV, miałem nieodparte wrażenie, że drużyna z wielkim spokojem i w dobrych nastrojach tak zaczęła jak i skończyła zawody w Pile. Wspaniały i liczny doping naszych kibiców pomimo kapryśnej aury był słyszalny za co należą się brawa wszystkim, którzy wybrali się za naszymi czarnymi rycerzami do północnej części Wielkopolski.

6) SpecHouse PSŻ Poznań – Unia Tarnów (58:32) [102:78]

galeria 6

Na zakończenie fazy zasadniczej przyszło się zmierzyć z tarnowskimi Jaskółkami z którymi Skorpiony miały rachunki do wyrównania za nieudaną inaugurację. Przed tym spotkaniem była dość ciekawa sytuacja w tabeli ale ostatecznie zgodnie z nie tylko moimi przewidywaniami skończyło się bez niespodzianek.

Okazałe zwycięstwo po wielu ciekawych akcjach na dystansie ma prawo cieszyć wszystkich sympatyków PSŻ Poznań. Filarami zespołu byli do czego już zdążyli nas przyzwyczaić w ostatnich meczach Kevin Fajfer, Rune Holta, Francis Gusts oraz zdobywca prawie kompletu punktów Jonas Seifert-Salk. Goście po obiecującym początku, w tym spotkaniu nie nawiązali większej walki przez co znacząco ulegli.

Taki obrót sprawy oraz równoległe zwycięstwa w tej kolejce zarówno Bedmet OK Kolejarz Opole i Metaliki Recycling Kolejarz Rawicz, spowodowały, że te trzy zespoły zakończyły sezon z taką samą ilością punktów. Jak to w takich sytuacjach ma miejsce, o ostatecznej kolejności decydowała mała tabela pomiędzy zainteresowanymi ekipami.

TABELA KOŃCOWA RUNDY ZASADNICZEJ 2 LIGI ŻUŻLOWEJ SEZONU 2022

Poz.2. Liga Żużlowam.pkt.+/-
1OPOBedmet OK Kolejarz Opole1221+130
2POZSpecHouse PSŻ Poznań1221+109
3kolejarzMetalika Recycling Kolejarz Rawicz1221+68
4lokoOptibet Lokomotiv Daugavpils1218+44
5Texom Stal Rzeszów - Home | FacebookTexom Stal Rzeszów1211+12
6uniaUnia Tarnów1210-132
7polonia pilaBudmax-Stal Polonia Piła123-229


PLUSY I MINUSY FAZY ZASADNICZEJ OKIEM SKORPIONA

galeria 8

+
Jonas Seifert- Salk – lider zespołu PSŻ Poznań bez którego punktów trudno wyobrazić sobie tegoroczne wygrane Skorpionów. Skromny Duńczyk po cichu wykonujący to co do Niego należy, skradł serca kibiców już w poprzednim roku gdzie wraz z Kevinem Woelbertem i Matiasem Nielsenem, tworzył tercet liderów. Ważna postać zespołu którą już zaczynają się interesować nawet kluby Ekstraligi.

Francis Gusts – odkrycie sezonu, najlepsza średnia w lidze i potwierdzenie talentu jakim dysponuje a to wszystko w wieku 19 lat. Prawdziwy joker w ekipie PSŻ Poznań, ratujący niejednokrotnie wynik wskakując z rezerwy zwykłej za słabiej dysponowanych kolegów. Bez jego wkładu drużyna nie była by w tym miejscu co jest obecnie i jedynie można żałować, że „Franek” jest tylko wypożyczonym zawodnikiem.

Rune Holta – popularny „Rysiek” początek miał nienajlepszy ale wraz ze wzrostem temperatury za oknem, rosła również jego forma na torze. Jego doświadczenie i solidna jazda dostarczyły wielu dobrych punktów i frajdy kibicom. Jest świetnym przykładem na to, że wiek nie gra roli jeśli chcesz nadal robić to co lubisz na wysokim poziomie.

Kevin Fajfer – odrodzony jak feniks z popiołu po niemrawej pierwszej części sezonu udowadnia, że potrafi szybko pokonywać okrążenia szczególnie na domowym torze gdzie jego zdobycze punktowe były najokazalsze w ostatnim czasie. Praca na treningach i w warsztacie przyniosły skutek, dzięki któremu jazda jest bliżej poziomu którego sam zawodnik by oczekiwał. Solidny „Fajka” jest zespołowi PSŻ Poznań potrzebny i oby to podtrzymał w kolejnych meczach.

Olivier Buszkiewicz – to jakie ten chłopak zrobił postępy w przeciągu roku jest naprawdę niesamowite. Większość występów nawet jeśli zakończona bez wysokich zdobyczy punktowych to z pozostawionym dobrym wrażeniem. Co najbardziej mi zapadło w pamięci z występów Oliego? Pierwsza trójka z Daugavpils, pierwsza dwucyfrówka z Piłą i przede wszystkim serducho do walki na dystansie. Praca wykonana ze swoim teamem oraz z trenerem Adrianem Gomólskim, procentuje w każdym występie i co najfajniejsze będziemy mogli się cieszyć z jego występów także w kolejnym sezonie.

+/-

Chris Harris – legendarny „Bomber” dwukrotnie wystąpił w żółto czarnych barwach PSŻ Poznań i pozostawił pozytywne wrażenie mimo niezbyt wielkiej zdobyczy punktowej. To, że Brytyjczyk będzie trudno dostępny było wiadome od początku i zapewne też przez to trudno ocenić jego wkład w wynik drużyny w całym sezonie. Na pewno jego obecność w parku maszyn dodała animuszu pozostałym a i jego wygrana na torze podrywająca zespół po trudnym początku w meczu z Daugavpils będą zapamiętane wyłącznie pozytywnie.

Damian Ratajczak – gościnne występy utalentowanego juniora Fogo Unii Leszno nie dostarczyły zbyt wielu punktów ale i też należy pamiętać, że zawodnik chwilę przed startem sezonu uległ kontuzji, która wykluczyła go na miesiąc z jazdy. Zawodnik o wielkim potencjale, który miejmy nadzieję gdy będzie na to okazja, zaprezentuje również w barwach PSŻ Poznań.

Kacper Grzelak – dwa występy do jakich miał okazję w ramach instytucji gościa młodzieżowiec Arged Malesy Ostrów Wlkp. można ocenić dwojako. Inauguracja w Tarnowie dość pechowa, pozostawiająca spory niedosyt i solidny występ podczas wyjazdu do Piły. Trudno powiedzieć czy będzie jeszcze okazja zobaczyć go w akcji ale na pewno doświadczenie nabyte w tym roku w Ekstralidze będzie u niego procentować na przyszłość.


Kacper Gomólski – największe rozczarowanie jeśli chodzi o występy względem przedsezonowych oczekiwań, zapewne nie tylko wśród kibiców ale również dla samego zawodnika. Trudno stwierdzić jednoznacznie gdzie tkwią przyczyny takich a nie innych występów popularnego „Gingera”. Kreowany na lidera z pewnością sam czuje się źle będąc zmienianym po każdym słabym występie, jednak jest to zawodnik, który jeśli tylko przypomni sobie swoje najlepsze występy w karierze, może zrobić wielką różnicę w drużynie PSŻ Poznań w nadchodzącej wielkimi krokami fazie Play-off.

Robert Chmiel – ten sezon miał być przełamaniem po dwóch średnio udanych latach jazdy, niestety większość występów sympatycznego zawodnika rodem z Rybnika nie była udana. Różne czynione próby ze sprzętem do tej pory nie przynosiły wymiernych trwałych skutków, przez co trafiło się jedynie kilka pojedynczych dobrych występów. Miejmy nadzieję, że twardy śląski charakter nie pozwoli poddać się zawodnikowi, bo dobrze jeżdżący Robert Chmiel jest w tym momencie bardzo potrzebny zespołowi PSŻ Poznań.



PÓŁFINAŁY Z METALIKA RECYCLING KOLEJARZ RAWICZ – SŁODKA VENDETTA?

galeria 7

Derby Wielkopolski między Kolejarzem Rawicz a PSŻ Poznań w sezonie 2022 to wydaje się być gwarancja wielu, często skrajnych emocji. Jak pokazały dwumecze w fazie zasadniczej, niczego nie można być pewnym a rezultat rywalizacji może być zgoła odmienny od zamierzonego. Rywalizację o najwyższe cele łączy w tym wszystkim przyjaźń kibicowska pokazująca, że można wspierać swoje drużyny ponad podziałami.

Tym razem wydaje się, że oba spotkania mające wyłonić finalistę 2 ligi żużlowej mogą być bardzo wyrównane. Poprzednie mecze i ich rezultaty pokazywały w jakich momentach były obie ekipy dla których były to domowe zimne prysznice po których zespoły wróciły na właściwe tory.

Większą chęć rewanżu będą jednak wykazywać Skorpiony mające wciąż świeżo w pamięci ostatni domowy derbowy pojedynek przegrany wysoko w kiepskim stylu i utracony punkt bonusowy. Ochota na ripostę jest zatem ogromna a i stawka tym razem jest najwyższa z możliwych. Moje kibicowskie serce podpowiada, że tym razem powinno się udać ale niezależnie od tego jakim rezultatem się to skonczy w tych półfinałach dwie rzeczy są pewne: wspólny obiad drużyn oraz wspaniała atmosfera na trybunach.



SŁOWEM PODSUMOWANIA

galeria 9

Nie do wiary, że już jesteśmy w decydującej fazie sezonu! Wiele pięknych emocji za nami a jako urodzony optymista myślę, że jeszcze sporo ich otrzymamy od naszych chłopaków w których gorąco wierzę. Przed Nami dwumecz o nazwie półfinały ale nie oszukujmy się, teraz każdy wyścig będzie jak finał i jeśli wszyscy podejdą do tego w ten sam sposób jestem spokojny o końcowy rezultat.

Mój optymistyczny plan zakłada być na każdym z decydujących meczów i wspierać drużynę przede wszystkim jako kibic, przy okazji wykonując przyjemną pracę korespondenta z ramienia naszej redakcji. Dawno nie czuliśmy jako kibice takiej dumy z naszych chłopaków jak teraz gdy po trzech latach znowu żyjemy nadzieją, że wszystko się uda a nasz kochany PSŻ Poznań wróci tam gdzie jego miejsce, czyli do eWinner 1 ligi żużlowej! Do zobaczenia na stadionach!

Foto: Sandra Rejzner

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
×