Przejdź do treści
Aktualności/Krajowa Liga Żużlowa

Dlaczego nadal nie wiemy, czy Speedway Kraków wystartuje w KLŻ?

Speedway Kraków
Fot. Speedway Kraków

Autor: Jakub Bielak

Dlaczego nadal nie wiemy, czy Speedway Kraków wystartuje w KLŻ?

Mamy już prawie połowę marca i wydawało się, że o tej porze już będziemy wiedzieć, ile klubów wystąpi w rozgrywkach Krajowej Ligi Żużlowej w sezonie 2024. Sytuacja wygląda jednak inaczej, a kwestia powrotu ligowego ścigania w Krakowie zaczyna powoli niecierpliwić wielu kibiców.

Speedway Kraków – dlaczego jeszcze nie ma potwierdzenia?

O ile to, że sytuacja Unii Tarnów nadal nie jest rozstrzygnięta, można zrozumieć, o tyle wielu fanów speedwaya nie rozumie, dlaczego nadal musimy oczekiwać na oficjalne decyzje dotyczące startu klubu z Krakowa. Sytuację dla „Tygodnika Żużlowego” skomentował sam prezes.

Sytuacja jest złożona. Chodzi o Kraków, ale chodzi też o Unię Tarnów, bo nie jest tajemnicą, jak to wszystko w tej chwili wygląda. Czekamy na ostatecznie rozstrzygnięcia i jak to wszystko będzie wyglądało. Wtedy myślę zapadną już ostateczne decyzje – mówi Mikołaj Frankiewicz, sternik Speedway Kraków.

Dopytany o szczegóły, nie ujawnia jednak konkretnej listy rzeczy, jaka musi się jeszcze wydarzyć. Z jego słów wynika, że klub po prostu czeka na uzyskanie licencji, co jednak wydaje się co najmniej dziwne. Dlaczego GKSŻ tak zwleka z jej przyznaniem?

Jeżeli dostaniemy zielone światło i licencję klubową, to w tym momencie dopinamy wszystkie rzeczy. Dostaliśmy już informację, że na krakowskim torze zostanie rozegrany Turniej o Puchar Prezydenta Krakowa. Został zaplanowany na 1 kwietnia. Czynimy ostatnie przygotowania, żeby to wszystko jak najlepiej zorganizować. Ale najbliższe dni przyniosą znacznie więcej konkretów – zapewnia prezes.

Żużel w Krakowie – wiele prac i formalności

Aby ligowy żużel w Krakowie doszedł do skutku, musiało się zaangażować w poszczególne działania sporo ludzi. Cały klub musiał na nowo stanąć na nogi, a wiele spraw było po prostu zaniedbanych i trzeba było je zaczynać od zera.

Jest wiele spraw, bo ten nasz powrót do ligi, to jest złożona sprawa. Chodzi o to, żeby to wszystko zagrało w tym samym momencie. Proszę pamiętać, że spółka Speedway Kraków powstała dość późno, bo w połowie grudnia ubiegłego roku. To czym inni zajmowali się od dawna, my musieliśmy nadrobić w kilka tygodni. Kumulacja tych spraw do załatwienia była naprawdę ogromna. Począwszy od takich przyziemnych spraw, jak odnowienie uprawnień osobom funkcyjnym. Czyli kierownikom zawodów, kierownikom startu, czy wirażowym. Plus do tego prace organizacyjne na stadionie, bo doszło trochę przeróbek. Przyjeżdżają nowe kontenery, bo jest za mała powierzchnia dla naszego działania – dowiadujemy się z rozmowy w „Tygodniku Żużlowym”.

Bez Stali Rzeszów nie byłoby szans

Wiele krakowski klub zawdzięczas Texom Stali Rzeszów. Od początku mówiło się, że to właśnie klub z Podkarpacia może zaangażować się w powrót ligowego żużla do byłej stolicy Polski. Rzeszowianie mogliby na tym skorzystać w ten sposób, że oddelegowaliby niektórych swoich zawodników do drużyny z Krakowa i traktowaliby ją trochę jak swoje rezerwy. Ostatecznie wiadomo, że przynajmniej w nazewnictwie zespołu żadnego powiązania z Rzeszowem nie będzie, ale poza tym współpraca działa na najwyższych obrotach

Klub z Rzeszowa i działacze związani ze Stalą wspierają nas od samego początku i na każdym kroku to podkreślamy. To jest wsparcie organizacyjne, sportowe i takie, jakiego tylko potrzebujemy. Chciałbym za to podziękować właścicielom rzeszowskiego klubu i sponsorom, którzy życzliwie na nas patrzą. Na każdym kroku dostajemy od nich pomoc. Cieszy nas to bardzo i wierzę, że obie strony będą zadowolone z tej współpracy – chwali sobie współpracę z rzeszowską Stalą Frankiewicz.

Kto będzie przewodził krakowskiej drużynie w parku maszyn? Tutaj również jest już plan, który także angażuje osobę zatrudnioną w Texom Stali Rzeszów, a więc menedżera Pawła Piskorza.

Uprawnienia trenerskie ma Adam Weigel, który jest w zarządzie naszego klubu i jest współwłaścicielem klubu. Tak więc Adam na pewno będzie nam pomagał prowadzić drużynę. A czy ktoś jeszcze? Zobaczymy. Na pewno nie będziemy szastać pieniędzmi i większość ludzi będzie ze środowiska krakowskiego. Sądzę, że Adam będzie prowadził drużynę we współpracy z Pawłem Piskorzem.

Na oficjalne infomacje dotyczące startu Speedway Kraków w KLŻ musimy jeszcze chwilę poczekać. Zwłoka władz dziwi i zaskakuje i jest również trochę niepokojąca. Można się zastanawiać, czy start krakowian nie jest uzależniony od braku Unii Tarnów w ligowej stawce. Wtedy ośrodek dostałby szansę powrotu, aby uzupełnić stawkę sześciu drużyn, a w przeciwnym razie może oddalonoby ten powrót o kolejny rok. To jednak tylko gdybanie i musimy poczekać na oficjalne decyzje.

żużel
Fot. Żużel Kraków
Żużel
Fot. Speedway Wanda Kraków

Dołącz do nas na Facebooku – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *