Żużel. Nazar Parnicki przyznał się do błędu. „Motor był za mocny”
Nazar Parnicki po meczu GKM Grudziądz – Unia Leszno wyjaśnił problemy z motocyklem
Nazar Parnicki był jednym z najbardziej zapracowanych zawodników Fogo Unii Leszno w meczu z Bayersystem GKM-em Grudziądz. Ukrainiec aż siedem razy pojawiał się pod taśmą, potrafił wygrywać wyścigi, ale chwilę później nagle tracił tempo. Po zawodach otwarcie przyznał, że długo nie mógł znaleźć odpowiednich ustawień motocykla i zdradził, jaki błąd popełnił podczas spotkania PGE Ekstraligi.
Przez moment wyglądało na to, że Nazar Parnicki może zostać jednym z bohaterów Fogo Unii Leszno w Grudziądzu. Ukrainiec potrafił wygrywać wyścigi, imponował szybkością, ale chwilę później nagle tracił tempo i kończył biegi z tyłu. Po zawodach sam przyznał, że długo nie mógł znaleźć właściwego kierunku z ustawieniami motocykla.
Młody zawodnik Unii Leszno aż siedem razy pojawiał się pod taśmą i zakończył spotkanie z dorobkiem 11 punktów. Wynik wygląda solidnie, ale sam Parnicki po meczu nie był do końca zadowolony ze swojej jazdy.
– Raz wygrywałem, raz przegrywałem. Nie wiedziałem tak do końca, w którą stronę mam iść z przełożeniami – przyznał po zawodach.
To właśnie problemy sprzętowe miały sprawić, że jego forma podczas meczu była tak nierówna. Ukrainiec zdradził nawet, gdzie dokładnie popełnił błąd.
– Myślałem, że mam motor za słaby i okazało się, że miałem za mocny – powiedział Parnicki.
W Lesznie mogą jednak patrzeć na jego występ z umiarkowanym optymizmem. Mimo problemów sprzętowych młody zawodnik potrafił wygrywać biegi z zawodnikami Bayersystem GKM-u Grudziądz i przez długi fragment spotkania trzymał Unię w kontakcie z rywalem.
Parnicki zwrócił również uwagę, że dla całej drużyny był to bardzo trudny wieczór. Fogo Unia Leszno pojechała bez Janusza Kołodzieja, a dodatkowo w trakcie zawodów problemy zdrowotne miał Piotr Pawlicki po groźnym upadku.
– Oczywiście robimy wszystko, żeby ten wynik był jak najlepszy – mówił zawodnik Unii.
Mimo porażki 40:50 młody Ukrainiec pokazał w Grudziądzu momenty bardzo szybkiej jazdy. W Lesznie liczą, że wyciągnięte wnioski pozwolą mu ustabilizować formę w kolejnych spotkaniach PGE Ekstraligi.



- Lider GKM-u kończy dobrze, ale wskazuje źródło słabego początku
- Żużel. Nazar Parnicki przyznał się do błędu. „Motor był za mocny”
- W Rybniku zaczęło pachnieć sensacją. Końcówka była brutalna dla gospodarzy
- Nie było żadnych złudzeń. Bydgoszcz przejęła ten mecz błyskawicznie
- W Pile zrobiło się bardzo nerwowo. Tor znów wywołał ogromne obawy