W Rybniku zaczęło pachnieć sensacją. Końcówka była brutalna dla gospodarzy
Hunters PSŻ Poznań wygrał w Rybniku z ROW Rybnik. Ryan Douglas i Antoni Mencel poprowadzili gości do zwycięstwa
Hunters PSŻ Poznań długo kontrolował wydarzenia w Rybniku, ale gospodarze w drugiej części meczu ruszyli do odrabiania strat i mocno podgrzali atmosferę. Kiedy wydawało się, że ROW może jeszcze odwrócić losy spotkania, goście odpowiedzieli spokojem i zabójczą skutecznością swoich liderów. O wszystkim zdecydowały ostatnie biegi i kapitalna jazda Ryana Douglasa.
Już od pierwszych wyścigów było widać, że goście przyjechali do Rybnika bardzo dobrze przygotowani. Ryan Douglas imponował szybkością praktycznie na każdej ścieżce, a Antoni Mencel od początku wygrywał starty i dowoził niezwykle ważne punkty. Szczególnie trzeci bieg pokazał, że PSŻ może tego dnia rozdawać karty. Douglas ustanowił wtedy nowy rekord toru — 62,29 sekundy — i kompletnie odjechał rywalom.
ROW próbował odpowiadać głównie dzięki Patrykowi Wojdyle i Janowi Kvechowi. Czech po przerwie wyglądał coraz lepiej, wygrał ósmy bieg w świetnym stylu i chwilę później ponownie poderwał stadion do życia. Gospodarze zaczęli odrabiać straty, a po podwójnym zwycięstwie w dziewiątej gonitwie zrobiło się tylko dwa punkty różnicy.
To był moment, w którym mecz naprawdę się otworzył. W Rybniku pojawiły się emocje, a kibice zaczęli wierzyć, że gospodarze jeszcze odwrócą losy spotkania. Problem polegał jednak na tym, że za każdym razem, gdy ROW łapał kontakt, PSŻ odpowiadał bardzo mocnym ciosem. Najpierw kapitalnie pojechali Douglas z Mencelem w biegu dziesiątym, a chwilę później poznanianie nie dali się zaskoczyć również po kolejnym ataku gospodarzy.
Bardzo pechowy okazał się dwunasty wyścig. Jakub Żurek jechał po ważne punkty dla ROW-u, ale na ostatnim łuku zahaczył o nierówność i upadł tuż przed metą. Ten moment praktycznie odebrał gospodarzom resztki rozpędu. Chwilę później Ryan Douglas ponownie zrobił różnicę i wygrał kluczowy trzynasty bieg po efektownym ataku na Wojdyle.
Końcówka należała już do gości. W piętnastej gonitwie Douglas kapitalnie wyszedł spod taśmy, a Dimitri Berge szybko dołączył do niego na podwójnym prowadzeniu. ROW nie był już w stanie odpowiedzieć. Jan Kvech dojechał do mety daleko z tyłu, a stadion w Rybniku wyraźnie ucichł.
Hunters PSŻ Poznań wygrał ostatecznie 49:41 i potwierdził, że w tym sezonie może być bardzo niewygodnym rywalem dla każdego. Kapitalne zawody pojechali Ryan Douglas oraz Antoni Mencel, którzy praktycznie przez całe spotkanie nadawali ton rywalizacji. W Rybniku natomiast znów pojawiło się sporo pytań o stabilność drużyny i skuteczność liderów w kluczowych momentach meczu.
W Pile zrobiło się bardzo nerwowo. Tor znów wywołał ogromne obawy
Żużel. Jarosław Hampel wzruszył kibiców w Pile. „Mam mnóstwo wspomnień”
Innpro ROW Rybnik 41
9. Jakub Jamróg – 5 (2,0,-,-,3)
10. Patryk Wojdyło – 12+1 (1,3,2*,3,2,1)
11. Wiktor Lampart – 5+1 (1*,2,0,2)
12. Jesper Knudsen – 5+1 (2,t,1,2*,0)
13. Jan Kvech – 10+1 (0,3,3,3,1*,0)
14. Paweł Wyczyszczok – 1+1 (1*,0,-)
15. Jakub Żurek – 3+1 (2,1*,0,0,u)
Hunters PSŻ Poznań 49
1. Dimitri Berge – 8+1 (3,2,1,0,2*)
2. Bartosz Smektała – 2+1 (1,1*,0,-,-)
3. Niels Kristian Iversen – 5 (0,3,2,0)
4. Kacper Pludra – 7+1 (3,0,1*,1,2)
5. Ryan Douglas – 13+1 (3,1*,3,3,3)
6. Antoni Mencel – 11+3 (3,2*,2*,3,1*)
7. Kamil Witkowski – 3 (0,2,1)
8. Stanisław Ignaszak



- Żużel. Nazar Parnicki przyznał się do błędu. „Motor był za mocny”
- W Rybniku zaczęło pachnieć sensacją. Końcówka była brutalna dla gospodarzy
- Nie było żadnych złudzeń. Bydgoszcz przejęła ten mecz błyskawicznie
- W Pile zrobiło się bardzo nerwowo. Tor znów wywołał ogromne obawy
- Żużel. Jarosław Hampel wzruszył kibiców w Pile. „Mam mnóstwo wspomnień”