Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Martin Vaculik zdenerwowany po swoich błędach w meczu z Apatorem Toruń

Czeskiej Extralidze
Fot. Arek Siwek

Autor: Krzysztof Choroszy

Martin Vaculik zdenerwowany po swoich błędach w meczu z Apatorem Toruń

W pierwszym piątkowym meczu PGE Ekstraligi, pomiędzy Stalą Gorzów, a For Nature Solutions Apatorem Toruń, padł remis. Całe spotkanie od początku było bardzo wyrównane, jednak gospodarze mieli potencjał, żeby wygrać. Zawiodła dyspozycja liderów, szczególnie Martina Vaculika.

Max Fricke – “To wstyd, że nie pojadę już w Polsce, ale wolne weekendy wykorzystam na testy i treningi”

W pomeczowej mix-zonie na temat spotkania wypowiedział się lider gorzowian, Martin Vaculik. Słowak mówił, że dzień był ciężki i mecz pokazał, że w Ekstralidze zespoły są wyrównane. Popełnił on również dwa ewidentne błędy, które zaważyły na jego wyniku, w pierwszym biegu dał się objechać przez Roberta Lamberta, a w ostatnim swoim starcie zwyczajnie zaspał na starcie.

„To był ciężki dzień i tylko Ekstraliga pokazuje, że te zespoły są równe i dzisiaj to było widać, i naprawdę było to wyrównane spotkanie, ja za siebie też tam popełniłem parę błędów, też w pierwszym biegu dałem się objechać, bo nie wybrałem dobrej linii i w ostatnim w tej powtórce po prostu zasnąłem na starcie, dlatego jestem taki zdenerwowany” – powiedział w pomeczowej mix-zonie Martin Vaculik.

Piątkowy mecz w Gorzowie dla Stali i tak był meczem o nic, gdyż już wcześniej wiedzieli oni, że w następną niedzielę pojadą oni po raz kolejny w ćwierćfinałowym spotkaniu z Włókniarzem Częstochowa, który nie jest obecnie w najlepszej dyspozycji, więc możliwe, że skupiają się oni już tylko na pierwszym ćwierćfinale.

MAGAZYN ŻUŻLOWY – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *