Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Ładny gest Zmarzlika podczas meczu w Lesznie „Nie czułem potrzeby jechania jeszcze jednego biegu”

Zmarzlika
Fot. Kazimierz Kożuch

Autor: Paweł Płóciniak

Ładny gest Zmarzlika podczas meczu w Lesznie „Nie czułem potrzeby jechania jeszcze jednego biegu”

Na inaugurację szóstej rundy PGE Ekstraligi Orlen Oil Motor Lublin po spotkaniu rozgrywanym w bardzo szybkim tempie przez pogodę pokonał osłabioną Fogo Unię Leszno 50:40. Po stronie gości bezbłędny startując w czterech wyścigach był Bartosz Zmarzlik.

Spotkanie w Lesznie, w którym Orlen Oil Motor Lublin triumfował z drużyną miejscowych 50:40 miało status zagrożonego. W czwartek na torze rozłożona została plandeka, a ściągnięta była dopiero kilkadziesiąt minut przed próbą toru. Zawody miały błyskawiczne tempo z powodu opadów deszczów w pierwszej części pojedynku. W takiej sytuacji doskonale odnalazł się Bartosz Zmarzlik zdobywca kompletu 12 punktów w 4 startach.

– Bez znaczenia, warunki były jakie były. Było zdecydowane, że szybko jedziemy mecz, żeby zdążyć przed deszczem i tak się udało. Taka robota, staraliśmy się do tego przygotować, żeby tak właśnie szybko to przebiegało i być maksymalnie skoncentrowani. Zawody faktycznie mega szybkie godzina 20 minut to naprawdę szybkie tempo. – przyznał Zmarzlik.

Po raz kolejny kapitan Orlen Oil Motoru Lublin zdecydował się oddać swój wyścig młodzieżowcowi. Tydzień wcześniej podczas meczu z NovyHotel Falubazem Zielona Góra skorzystał na tym Wiktor Przyjemski, tym razem swoją kolejną szansę na pokazanie się na torach w PGE Ekstralidze otrzymał Bartosz Jaworski. Wychowanek klubu z Lublina wystartował w ostatniej gonitwie, gdzie pomimo ambitnej postawy nie udało mu się wywalczyć punktów.

– Nie wiem, to trzeba jego zapytać, aczkolwiek nie czułem potrzeby jechania jeszcze jednego biegu. Gdzieś tam patrzeliśmy jak się rozegra 14 bieg, był cały czas gotowy i zdecydował trener, że pojedzie Bartek (Jaworski – dop. red.), żeby się oswajał, jeździł po tych ekstraligowych torach i stawał pod taśmą. – powiedział.

Już za tydzień w sobotę 1 czerwca odbędzie się kolejna runda zmagań o tytuł indywidualnego mistrza świata, tym razem rywalizacja w cyklu Grand Prix przenosi się do Pragi. Bartosz Zmarzlik jest liderem klasyfikacji generalnej, a za nimi są Australijczycy: Jason Doyle oraz Jack Holder. Ten pierwszy nie dołoży kolejnych punktów do swojego dorobku z powodu kontuzji odniesionej podczas spotkania w lidze angielskiej.

– Na pewno szkoda pod tym względem Jasona, że ucierpiał. Wszyscy jesteśmy ludźmi i nie lubimy jak się generalnie krzywda dzieje, a od tego trzeba zacząć. Pod takimi względem jak do tego podchodzę, to naprawdę nie patrzymy pod tym kątem. – stwierdził.

445171022 857215066444996 7634817410758907871 n
Fot. Czarny Productions
362269967 10161240940176738 4819160201213146585 n
Fot. Michał Szmyd

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *