Przejdź do treści
Artykuły

Krakowscy kibice uradowani tą zmianą. Przyszły rok może być bardzo interesujący

Krakowscy
Fot. Żużel Kraków// Facebook

Autor: Dawid Ociepa

Krakowscy kibice uradowani tą zmianą. Przyszły rok może być bardzo interesujący

Jak co roku, trochę czasu nam zajmie przyzwyczajenie się do nowej, regulaminowej rzeczywistości, którą przyszykowały dla nas żużlowe władze na kampanię 2024. Pewnych zmian niektórzy ludzie żużla nie wybaczą (mam na myśli pozbawienie obcokrajowcom przywileju startowania z numerem juniorskim w 2. Lidze Żużlowej), część z nich wprowadza tylko dodatkowy zamęt (chociażby wybór zestawu startowego na biegi nominowane), ale są również zapiski, które budzą pozytywne emocje. Główna Komisja Sportu Żużlowego od przyszłego sezonu pozwoli pierwszoligowym zespołom na wystawienie swojej drużyny rezerw.

Tym samym zyskały one przywilej, który do tej pory miały tylko zespoły PGE Ekstraligi. Do tej pory skorzystała z niego tylko Fogo Unia Leszno, która do niedawna jeszcze regularnie wysyłała swoją młodzież na praktyki do Rawicza. Niestety eldorado po pewnym czasie się skończyło i od dwóch lat Kolejarz Rawicz musi (bądź musiał, gdyż jeszcze nie znamy przyszłości drugoligowej ekipy) radzić sobie sam.

Trochę już wody w Wiśle upłynęło od tamtego mariażu. Trochę musieliśmy poczekać, ale na horyzoncie pokazuje się już kolejna taka współpraca. Od pewnego czasu zewsząd docierają do nas informacje, że Texom Stal Rzeszów żywo interesuje się reaktywacją sportu żużlowego w Krakowie. Remont nowohuckiego owalu zakończył się niedawno, więc już jest się gdzie ścigać. Problem przed 1 listopada był jednak poważny – regulamin nie pozwalał rzeszowianom na takie rozwiązanie.

Te komplikacje jednak wraz z dniem Wszystkich Świętych zniknęły. GKSŻ dumnie ogłosiła nowe przepisy, które pojawią się w wielkiej księdze z zasadami znanej również jako Regulamin Sportu Żużlowego. W niej pojawiła się przyjemna dla mieszkańców Krakowa i Rzeszowa wiadomość, że:

“Do rozgrywek DM II Ligi dopuszcza się drugie (rezerwowe) drużyny klubów Ekstraligi i 1. Ligi Żużlowej”.

Władze nie mogły ot tak przepuścić tej niesamowitej okazji. Już od wielu lat docierają do nas informacje, że tam na górze marzą o pełnej, czyli ośmiozespołowej 2. Lidze Żużlowej. Dlatego skoro pojawił się chętny, zezwolono na to niemal przy pierwszej, lepszej okazji.

Zastanawia mnie w tym wszystkim jeden zasadniczy fakt. Dlaczego przy wprowadzeniu zapisku w regulaminie o rezerwowych drużynach nie uwzględniono od razu drużyn pierwszoligowych? Dlaczego zainteresowano się tym dopiero teraz? Zdaję sobie sprawę z tego, że włodarze bardzo lubią zmieniać regulamin na przestrzeni lat, ale akurat taką sytuację można było przewidzieć. Chociażby z tego względu, że zakładano szumną profesjonalizację polskiego żużla.

Trochę też przeraża mnie to, jak reguły gry zmieniane są pod bądź co bądź jedną drużynę. Nikt nic nie wie o planach innych pierwszoligowców o założeniu swojej drużyny rezerw na zapleczu 1. LŻ. Sam zamysł tego, żeby również te zespoły miały prawo do drugiej ekipy, oceniam pozytywnie. Tylko właśnie, regulamin zmieniono dopiero wtedy, kiedy w końcu któryś z podmiotów ligowych się tym zainteresował.

Oczywiście z całego serca kibicuję temu projektowi. Żużel w Rzeszowie wstał z kolan, a teraz pomaga podnosić się z desek znokautowanemu w 2019 speedwayowi w Krakowie. I oby ostatecznie się udało, bo krakowscy kibice z pewnością na to zasługują. Prezes Stali – Michał Drymajło przekazał ostatnio portalowi WP SportoweFakty, że więcej konkretów poznamy w połowie listopada. Niejeden kibic żużla w grodzie Kraka czeka na nie z niecierpliwością, a my razem z nimi.

Magazyn Żużlowy Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *