Przejdź do treści
Aktualności/SGP / SEC / SON / SWC

Żużel. Kiedy GP wyjdzie poza Europę? Discovery ma w planach nawet 15 rund

GP
Fot. Taylor Lanning

Autor: Jakub Bielak

Żużel. Kiedy GP wyjdzie poza Europę? Discovery ma w planach nawet 15 rund

To już drugi sezon, kiedy żużlowe Grand Prix jest pod dowództwem nowego promotora – Discovery Sports Events. Za cel od początku obrano sobie ekspansję żużla, profesjonalizację cyklu, a przede wszystkim zwiększenie globalnej oglądalności mistrzostw świata. Póki co jednak kalendarz nie różni się praktycznie niczym od tego, do czego przyzwyczailiśmy się w minionych latach. Kiedy nadejdą zapowiadane zmiany?

W sezonie 2023 najlepsi żużlowcy świata rywalizują na dystansie dziesięciu rund. Osiem z nich już za nami – do rozegrania zostały już tylko zawody w Vojens oraz w Toruniu. Kalendarz został ułożony w sposób niemal identyczny jak przed rokiem. Jedyną zmianą było zastąpienie polskiej rundy we Wrocławiu na łotewską Rygę. To zdecydowanie odbiega od standardów, jakie Discovery Sports Events założyło sobie, gdy przejmowało cykl.

W założeniach „nowej ery speedwaya” były: kompaktowy format (kwalifikacje + turniej główny), zwiększenie nagród pieniężnych dla zawodników oraz rozszerzenie kalendarza (sezon nawet do 15 rund i wyjście poza Europę).

Póki co do żadnego wyjścia poza Europę nie doszło, a jeśli chodzi o ilość rozgrywanych rund, drugi sezon z rzędu jest to dokładnie taka sama liczba – 10. Nadal czekamy na powrót żużlowych mistrzostw świata do Australii lub Nowej Zelandii (raczej wątpliwe jest rozegranie dwóch rund w tych dwóch państwach w jednym sezonie) czy debiut w Stanach Zjednoczonych, czy na kontynencie południowoamerykańskim – w Argentynie.

Do tej pory poza Europą cykl Speedway Grand Prix zawitał tylko do Australii (lata 2002, 2015,2016,2017) oraz Nowej Zelandii (2012,2013,2014). Jeśli kalendarz ma zostać rozszerzony do blisko 15 rund, powrót jednego z tych państw na żużlową mapę, jest nieunikniony. Druga pozaeuropejska lokalizacja, w którą celują władze Discovery Sports Events to zapewne Stany Zjednoczone. Wszak Amerykanie to bardzo zasłużona dla dyscypliny nacja.

Sezon żużlowy z pozaeuropejskimi eskapadami z pewnością trwałby dłużej. Zresztą w planach nowego promotora te ramy czasowe zostały dość wyraźnie określone – mowa bowiem o sezonie trwającym od kwietnia aż do listopada. Z pewnością kibice nie narzekaliby na nudę i mogliby oglądać swoich ulubieńców jeszcze dłużej, ale pytanie, jak do takiego pomysłu podchodzą sami zawodnicy. W latach 2015-2017 ostatni turniej sezonu w australijskim Melbourne odbywał się pod koniec października. Większość zawodników była już wtedy po kilkutygodniowym rozbracie z motocyklem.

Pomysłów na dodatkową promocję żużla na świecie miało być wiele, jednak póki co uzbrajamy się w tej kwestii w cierpliwość. Może już w kalendarzu na sezon 2024 ujrzymy rundę zlokalizowaną poza Europą? Na odpowiedź na to pytanie musimy jednak jeszcze chwilę poczekać.

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *