Żużel. „Pierwsze co mi przyszło do głowy to niecensuralne rzeczy”. Woryna nie ukrywał emocji po klęsce
Kacper Woryna nie zamierzał szukać wymówek po kompromitującej porażce Motoru Lublin w Toruniu. Po przegranej 29:61 zawodnik wicemistrzów Polski otwarcie przyznał, że trudno mu było znaleźć odpowiednie słowa. Nie zabrakło również przeprosin skierowanych do kibiców.
Kacper Woryna zabrał głos po porażce Motoru Lublin w Toruniu. „Przepraszamy kibiców za ten wynik”
Motor Lublin przeżył jeden z najtrudniejszych wieczorów w ostatnich sezonach. Wicemistrzowie Polski zostali rozbici przez PRES Toruń, tracąc nie tylko mecz, ale również punkt bonusowy.
Po spotkaniu przed kamerą stanął Kacper Woryna. Jego pierwsza reakcja mówiła bardzo wiele o nastrojach panujących w drużynie.
Woryna nie gryzł się w język
Żużlowiec Motoru nie ukrywał ogromnego rozczarowania tym, co wydarzyło się na Motoarenie. – Pierwsze co mi przyszło do głowy to takie niecensuralne rzeczy, więc wolałbym tutaj zachować zimną krew – powiedział tuż po meczu.
Chwilę później zwrócił się do kibiców, którzy przejechali setki kilometrów, aby wspierać swoją drużynę. – Przepraszamy kibiców za ten wynik.
To krótkie zdanie najlepiej oddaje skalę rozczarowania po stronie Motoru. Zobacz także: Żużel. Motor Lublin poza play-off?! Wicemistrz Polski upokorzony przez PRES Toruń–>
„W każdy bieg szukałem tego czegoś”
Woryna przyznał również, że przez całe spotkanie próbował znaleźć rozwiązania, które pozwoliłyby mu skuteczniej rywalizować z zawodnikami PRES Toruń. – Walczyliśmy ile się dało. W każdy bieg szukałem tego czegoś, co pozwoli mi wygrywać biegi.
Zawodnik nie próbował jednocześnie zrzucać winy na sprzęt czy warunki torowe. – Ja wiem, że ja też perfekcyjnie tych biegów nie rozgrywałem, natomiast taka była walka i ktoś zawsze z niej wychodzi zwycięsko, ktoś musi przegrać także.
Motor musi szybko się podnieść
Dla Motoru Lublin była to porażka, która może mieć konsekwencje znacznie większe niż tylko utrata trzech punktów. W klubie coraz częściej mówi się o konieczności natychmiastowej reakcji przed kolejnymi spotkaniami.
Sam Woryna nie miał jednak wątpliwości, że zrobił wszystko, co mógł. – Tu na pewno nie mam nic do zaznaczenia, bo walczyłem i nie wystarczyło to na to, żeby dzisiaj odnieść lepszy wynik. Po klęsce w Toruniu Motor Lublin znalazł się pod ogromną presją. Kibice będą teraz czekać nie na kolejne tłumaczenia, lecz na odpowiedź drużyny na torze.

- Żużel. „Pierwsze co mi przyszło do głowy to niecensuralne rzeczy”. Woryna nie ukrywał emocji po klęsce
- Unia Leszno. Grzegorz Zengota szczerze o problemach w drużynie. „Atmosfera została zaburzona”
- Falubaz Zielona Góra. Damian Ratajczak zaskoczył po powrocie. „Czuję się lepiej niż po zimie”
- Żużel. Mikkel Michelsen ujawnił punkt zwrotny. „Zmieniłem motocykl i wszystko było w porządku”
- Żużel. Kim Nilsson mistrzem Szwecji na żużlu. W finale nie zostawił złudzeń