bstv 1536x162 3
Gospodarze po pierwsze, czy goście po drugie zwycięstwo w sezonie? A może ... remis? | #CZEZIE 5

Gospodarze po pierwsze, czy goście po drugie zwycięstwo w sezonie? A może … remis?

24 kwietnia o 20.30 odbędzie się bardzo ciekawie zapowiadające się spotkanie, pomiędzy Eltrox Włókniarzem Częstochowa i Marwis.Pl Falubazem Zielona Góra. Włókniarz ma za sobą przegrana spotkania z Unią Leszno i Motorem Lublin, natomiast Falubaz porażkę z Apatorem i zwycięstwo z GKM-em.

W swoim pierwszym meczu w sezonie Częstochowianie do pewnego momentu rywalizowali jak równi z mistrzami Polski, jednak w drugiej części meczu nie byli w stanie dotrzymać im kroku. W drugim meczu ulegli 41-49 na wyjeździe Motorowi Lublin. Pod względem indywidualnym, w drużynie Lwów w pierwszym meczu zdecydowanie zabrakło punktów Lindgrena. 5 i 8 oczek jak na brązowego medalistę mistrzostw świata to zdecydowanie za mało. Dorobek punktowy Jeppesena nie był zbyt duży, jednak z  meczu na mecz powinno być lepiej. Nie do końca udany debiut w barwach Lwów  zaliczyli Woryna i Smektała i będą chcieli udowodnić, że są w stanie przywozić większą ilość punktów. Smektała zresztą już pokazuje zwyżkę formy (8+1 z Motorem). Jedyny seniorski zawodnik, do którego nie powinniśmy mieć zarzutów to Leon Madsen. Juniorzy Włókniarza też bardzo dobrze się spisali w pierwszym meczu, ponieważ przywieźli łącznie 11+1 pkt, co jak na młodzieżowych zawodników jest bardzo dobrym wynikiem, nieco gorzej poszło im w drugim meczu (5+1). Warto jednak pamiętać, że biało-zieloni rywalizowali z drużyną z Leszna, która od kilku lat jest najsilniejszą drużyną w Polsce, dlatego porażka 41-49 wielkiej ujmy nie przynosi, podobnie jak taka sama porażka z mającymi wysokie ambicje i groźną u siebie drużyną Motoru – ale jednocześnie zapewne zawodnicy spod Jasnej Góry czują niedosyt i pragną odnieść pierwsze zwycięstwo.

Pierwsze mecze Falubazu przyniosły zwycięstwo i porażkę. Lider Motomyszy Patryk Dudek nie zawiódł i w dwóch meczach przywiózł dwucyfrową ilość punktów. Max Fricke jest po dwóch bardzo dobrych meczach i wydaje się, że odbuduje się w Zielonogórskich barwach, po nieudanym sezonie 2020. Matej Zagar po nieudanym meczu w Toruniu, poprawił swój wynik w meczu z GKM-em, jednak cały czas wydaje się, że stać go na więcej. Piotr Protasiewicz był liderem w meczu z Grudziądzem, ale pamiętajmy, że on zna zielonogórski owal jak mało kto, więc trudno powiedzieć, czy przełoży swoją formę na mecz wyjazdowy. W awizowanym składzie znajduje się również Jan Kvech, ale bardzo trudno przewidzieć czy pojedzie to spotkanie. Bardzo prawdopodobnie pod numerem 8 pojedzie Damian Pawliczak, który bardzo dobrze spisał się w ostatnim spotkaniu. Zwycięstwo Falubazu dałoby im dużego „kopa” w walce o utrzymanie, jednak ta drużyna, szczególnie na wyjazdach, to duży znak zapytania.

Z czterech ostatnich spotkań pomiędzy tymi dwiema drużynami aż trzy padły łupem Włókniarza, jednak w tym roku oba zespoły bardzo się zmieniły i trudno przewidzieć dokładny wynik tego meczu. Na papierze to częstochowianie wydają się być faworytami, głównie ze względu na tor, jednak wszystko może się wydarzyć.

fot. Wojta-foto.cz

baner 1200 200
Gospodarze po pierwsze, czy goście po drugie zwycięstwo w sezonie? A może ... remis? | #CZEZIE 6

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *