Przejdź do treści
Aktualności/Turnieje Drużynowe

Zbigniew Fiałkowski o przeniesieniu zawodów ze środka na początek sezonu

Fiałkowski

Autor: Bartosz Glapiak

Zbigniew Fiałkowski o przeniesieniu zawodów ze środka na początek sezonu

Od ubiegłego sezonu Finał Mistrzostw Polski Par Klubowych odbywa się na początku sezonu. Do tego dochodzą inne zawody, takie jak m.in. Mecz o Puchar Federacji PZM. Powodów takiej decyzji żużlowej centrali jest co najmniej kilka. Wymienił je Zbigniew Fiałkowski, wiceprzewodniczący Głównej Komisji Sportu Żużlowego w Magazynie Best Speedway Tv.

Poczyniono nowe inwestycje na stadionie im. Edwarda Jancarza!

W tym roku pierwszego mistrza poznamy już w niedzielę, kiedy odbędzie się Finał Texom Mistrzostw Polski Par Klubowych na torze w Rzeszowie. Dlaczego te zawody odbywają się przed rozpoczęciem ligowych zmagań?

– Jeśli chodzi o mecz Północ – Południe, Mecz o Puchar Federacji PZM czy MPPK to przenieśliśmy je przed sezonem, bo po prostu zawodnicy chcieli czegoś takiego, żeby wjechać się w sezon, że to są następne jakieś zawody, w których oni biorą udział. Znowu sytuacja, jeżeli chodzi o inne zawody, jest taka, że jeśli kończyli sezon w połowie września, to jak my chcieliśmy zorganizować zawody na początku października, bo była ładna pogoda, a oni mieli już wszystkie motory porozkręcane – tłumaczył Zbigniew Fiałkowski.

– Trudno byłoby im po miesiącu, gdzie niektórzy w ogóle nie jeździli, przygotować się sprzętowo. Nie ma takiego, co by do kina chodził i film nakręcił. Zawsze próbujemy tak zrobić, żeby było dobrze i gdyby się okazało, że ten marzec jest ładny pod względem pogody, to już byśmy za chwilę mieli odjechane zawody o Puchar Federacji, MPPK i byśmy zupełnie inaczej w ten sezon wchodzili – dodał wiceprzewodniczący GKSŻ.

Tegoroczna marcowa pogoda torpeduje liczne plany klubów żużlowych. Mieliśmy już falę odwołanych sparingów pomiędzy drużynami, a do tego dochodzą kolejne. Przeniesiony został także Mecz o Puchar Federacji PZM ze względu na niekorzystne warunki pogodowe w Poznaniu. – Wydaje się nam, że jest to słuszne, by wcześniej były te zawody, ale znowu nie mamy wpływu na to, co będzie z pogodą. Być może w przyszłym roku na początku marca już będzie temperatura około 20 stopni i wtedy wszyscy powiedzą, że dobrze że nie przekładaliście tego na maj, bo zaczęło się ściganie – przyznał gość naszego magazynu.

– Kiedyś na tych długoterminowych prognozach można było się opierać. Dzisiaj 45-dniowa prognoza kompletnie nic nie daje. Jeśli dzisiaj na nią patrzymy na różnych portalach, to takie przebłyski, że zacznie być lepiej, pokazują nam prognozy gdzieś w okolicach 10-15 kwietnia – oznajmił Zbigniew Fiałkowski.

fot. Sandra Rejzner

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *