Baner duży psd

Falubaz już nieraz zaskakiwał. W następnym sezonie będzie podobnie? Analiza składu.

Falubaz Zielona Góra lubi zaskakiwać. Przez wiele sezonów klub z województwa lubuskiego był spisywany na walkę o utrzymanie już przed rozpoczęciem rozgrywek. Falubaz jednak pokazywał klasę i walczył o wyższe cele. Mimo tego drużyna z Zielonej Góry nie awansowała do wielkiego finału już od siedmiu lat! Zatem przed zbliżającym sezonem jest znów zagadka. Czy to będzie walka o play-off, czy bój o utrzymanie?

Przed minionym sezonem klub z Zielonej Góry zaczął budowę zespołu od trenera. Podobnie było w tym roku. Piotr Żyto w solidny sposób wywiązał się z swojego zadania w ubiegłym sezonie i podpisał z Falubazem kontrakt na kolejne dwa lata. Prezes klubu z Zielonej Góry liczy na to, że doświadczony trener powtórzy swój wyczyn z tą drużyną z 2009 roku. Wtedy właśnie Piotr Żyto z Falubazem zdobył złoty medal DMP. 58-Letni szkoleniowiec z pewnością będzie chciał przerwać fatalną passę siedmiu lat bez finału dla „Myszy”.

Drużynę z Zielonej Góry przed zbliżającym się sezonem opuściło czterech zawodników. Zacznijmy od tego najważniejszego punktu Falubazu w tym roku, czyli Martina Vaculika. Słowak przypodobał sobie kluby z województwa lubuskiego w ostatnich latach. Po dwóch sezonach spędzonych w Falubazie Zielona Góra postanowił wrócić do rywala zza miedzy, czyli Stali Gorzów Wielkopolski. 30-Letni zawodnik w tym roku był piątym najskuteczniejszym zawodnikiem PGE Ekstraligi, przy czym zdobył średnią ligową 2,202 pkt/bieg! Jest to kolejny sezon, kiedy Martin Vaculik udowadnia, że należy do czołówki światowej żużlowców. Dla Falubazu jest to spore osłabienie.

Słowak przez te dwa lata spędzone w Zielonej Górze był liderem tego zespołu. Martin Vaculik z pewnością chce po ośmiu latach znów zdobyć zloty medal DMP. W 2012 roku wywalczył ten tytuł z Unią Tarnów. Słowak najwidoczniej większe szanse na zdobycie złotego medalu widzi z drużyną z Gorzowa Wielkopolskiego. Kolejnym zawodnikiem, który pożegnał się z Falubazem Zielona Góra jest Michael Jepsen Jensen. Duńczyk po dwóch przeciętnych sezonach w swoim wykonaniu postanowił zejść ligę niżej. 28-Latek w tym roku nie mógł ustabilizować formy.

Swoje lepsze występy przeplatał z tymi słabszymi, przez co wykręcił dopiero trzydziestą szóstą średnią w lidze, a dokładnie 1,488 pkt/bieg. Michael Jepsen Jensen nie znalazł miejsca w Falubazie na rok 2021 i postanowił dołączyć do spadkowicza PGE Ekstraligi, czyli ROW-u Rybnik. Będzie to pierwszy sezon Duńczyka na zapleczu najlepszej ligi świata. Przedostatnim żużlowcem, który pożegnał się z Falubazem, a właściwie zakończył karierę jest Antonio Lindbaeck. Szwed z roku na rok miał coraz mniejszą średnią. Przed ubiegłym sezonem dołączył do „Myszy” i miał nadzieję, że właśnie w Zielonej Górze odnajdzie swoją formę sprzed lat.

Dla wieloletniego stałego uczestnika cyklu SGP rok 2020 był jednym z najsłabszych, jak nie najsłabszym w całej karierze. 35-Latek w PGE Ekstralidze zdobył zaledwie średnią 1,259 pkt/bieg. Już pod koniec sezonu zaczął być zastępowany w Falubazie gośćmi z 1. LŻ. Antonio Lindbaeck po wielu latach startów w polskich ligach postanowił zawiesić kevlar na kołku. Ostatnim zawodnikiem, który się pożegnał z drużyną z Zielonej Góry jest Norbert Krakowiak. Młody Polak ostatnie dwa sezony spędził w Falubazie, jako junior. Widać postępy z roku na rok u wychowanka ŻKS-u Ostrovia.

W swoim pierwszym sezonie w Zielonej Górze zdobył średnią 1,000 pkt/bieg. W tym roku postawił ogromny krok do przodu wykręcając średnią na poziomie 1,566 pkt/bieg! Był liderem formacji juniorskiej w Falubazie Zielona Góra. Dla Norberta Krakowiaka plusem jest wprowadzenie przepisu o zawodniku U24. Dzięki temu nie musi schodzić ligę lub dwie niżej żeby liczyć na regularne występy, tylko w następnym sezonie będzie walczył o miejsce w składzie GKM-u Grudziądz z Romanem Lakhbaumem. W drużynie z Zielonej Góry zapowiada się większa rywalizacja na pozycji zawodnika U24, więc zrozumiałą decyzją było odejście Norberta Krakowiaka do innego klubu.

Przejdźmy, zatem do tych, którzy dalej będą się ścigać w barwach „Myszy”. Dwóch wychowanków Falubazu Zielona Góra, którzy tworzą polską formację seniorską od lat w tej drużynie nigdzie się nie ruszają. Są nimi oczywiście Patryk Dudek oraz Piotr Protasiewicz. Dla „Duzersa” rok 2020 był pechowy.  Za Patrykiem Dudkiem do końca sezonu ciągnęła się kontuzja, której doznał podczas Grand Prix w Gorzowie Wielkopolski. Pomimo tego poturbowany „Duzers” dał radę chociażby wywalczyć awans do play-off dla swojego macierzystego klubu w pamiętnym meczu z Motorem Lublin.

W całych rozgrywkach wykręcił średnią 1,890 pkt/bieg i był osiemnastym najskuteczniejszym zawodnikiem ligi. Patryk Dudek przed zbliżającym się sezonem z pewnością liczy na to, że kolejny taki pechowy sezon go nie spotka. W to samo wierzą działacze Falubazu Zielona Góra, dla których naturalną sprawą było przedłużenie kontraktu z 28-Letnim zawodnikiem.

Kolejny rok z rzędu drugim polskim seniorem w drużynie Piotra Żyto będzie Piotr Protasiewicz. 45-Letni zawodnik od 2007 roku reprezentuje barwy Falubazu Zielona Góra. Miniony sezon dla „Protasa” był lepszym niż dwa poprzednie. W tym roku zdobył średnią 1,779 pkt/bieg, co mu dało dwudzieste piąte miejsce w PGE Ekstralidze. Piotr Protasiewicz zawsze jest gwarancją solidnych punktów w zawodach. Ten powód z pewnością przeważył o tym, że wychowanek tego klubu zostaje w nim na dłużej. Sympatycy Falubazu ucieszyli się na wieść, że „Duzers” i „Protas” dalej będą tworzyć parę polskich seniorów.

Z Zielonej Góry nie ruszają się także trzej młodzi zawodnicy, którzy stoczą walkę o pozycję zawodnika U24. Są nimi oczywiście: Mateusz Tonder, Damian Pawliczak i Jan Kvech. Zacznijmy od Polaków. Jeśli chodzi o rywalizację to Mateusz i Damian już posmakowali jej między sobą. W minionym sezonie walczyli o miejsce drugiego młodzieżowca w składzie, który tworzył parę juniorską z Norbertem Krakowiakiem.

Patrząc na liczby to zazwyczaj tę rywalizację wygrywał Mateusz Tonder, który startował w czterdziestu czterech biegach i zdobył średnią 1,182 pkt/bieg. Damian Pawliczak przez cały ligowy sezon dostał szansę w dziewiętnastu startach i wykręcił średnią 1,263 pkt/bieg, lecz był zawodnikiem nieklasyfikowanym. Obaj 21-Latkowie w tym roku zakończyli wiek juniora podobnie jak ww. Norbert Krakowiak. Mateusz Tonder oraz Damian Pawliczak robią postępy z roku na rok. Mają za sobą wiele startów ligowych jak i udziałów w zawodach młodzieżowych.

Będą chcieli stoczyć walkę o pozycję zawodnika U24 z Janem Kvechem. Młody Czech ubiegły sezon ligowy nie może zaliczyć do udanych. Dostał szansę tylko w jednym biegu z Spartą Wrocław. W piątym biegu na ostatniej pozycji zaliczył upadek. 19-Latkowi najbliższe lata ułatwił przepis o zawodniku U24. Utalentowany Czech będzie chciał wywalczyć miejsce w drużynie z Zielonej Góry na tę pozycję. Zapowiada nam się ciekawa rywalizacja w Falubazie na miejsce zawodnika U24.

Przejdźmy nareszcie do tych, którzy dołączają do zespołu z Zielonej Góry. Z Falubazem związali się Matej Zagar, Max Fricke oraz Vaclav Milik (na zasadzie kontraktu warszawskiego). „Komandos” ubiegły sezon spędził w Motorze Lublin. Już w trakcie sezonu poinformowano, że Matej Zagar opuści „Koziołki”. Przyczyną tego wszystkiego było wprowadzenie przepisu o zawodniku U24. Słoweniec przychodzi do Falubazu Zielona Góra, jako zawodnik, który ma wypełnić lukę po Martinie Vaculiku. 37-Letni żużlowiec udowadniał już nieraz swój potencjał. Chociażby zrobił to w minionym sezonie i wykręcił średnią 2,069 pkt/bieg.

Został drugim najskuteczniejszym zawodnikiem Motoru Lublin, a miał być tylko dopełnieniem składu. Przed doświadczonym Słoweńcem stoi ciężkie zadanie, lecz „Komandos” właśnie lubi wyzwania i będzie się starał żeby powtórzyć 2020 rok w jeszcze lepszym stylu. Drugim zagranicznym seniorem w składzie (po Mateju Zagarze) będzie najprawdopodobniej Max Fricke. Młody Australijczyk przenosi się do Falubazu Zielona Góra ze Sparty Wrocław. W drużynie Dariusza Śledzia jego miejsce zastąpi Artiom Łaguta.

W wykonaniu 24-Latka miniony sezon był przeciętny. W PGE Ekstralidze wykręcił średnią 1,554 pkt/bieg. Max Fricke nadal nie może swoich przebłysków ustabilizować w stałą formę. Młody Australijczyk ma potencjał i papiery na wielkiego zawodnika, co udowadniał chociażby w pierwszym turnieju cyklu SGP w Toruniu w tym roku, kiedy zwyciężył i zostawił za plecami Bartosza Zmarzlika, czy Taia Woffindena. 24-Latek w drużynie zastąpi Michaela Jepsena Jensena. Ta zmiana z pewnością wyjdzie na dobre drużynie z Zielonej Góry, ponieważ Max Fricke jest kolejnym zawodnikiem na następny sezon w barwach Falubazu, który będzie chciał udowodnić swój potencjał. Ostatnim nowym żużlowcem „Myszy” jest Vaclav Milik.

Czech podpisał z Falubazem kontrakt warszawski, co oznacza, że może on zostać w każdej chwili wypożyczony do innego klubu. 27-Latek w ubiegłym sezonie w barwach ROW-u Rybnik zdobył średnią 1,226 pkt/bieg. Losy Vaclava Milika wciąż stoją pod znakiem zapytania. Czy znajdzie drużynę w 1. lub 2. LŻ, czy będzie „bił się” o skład Falubazu. Jednak znając waleczność tego doświadczonego zawodnika to zamierza on się starać i rywalizować o miejsce w zespole z ww. Maxem Frickiem.

Falubaz Zielona Góra od zawsze słynie z swojej szkółki żużlowej, z której wypłynęło wiele talentów. W ubiegłym sezonie o sile formacji młodzieżowej stanowiła trójka zawodników, którzy przechodzą w wiek seniorski. Więc w 2021 roku na pozycjach juniorskich zobaczymy nowe twarze. Aktualnie w kadrze Falubazu Zielona Góra znajduje się trzech polskich zawodników poniżej dwudziestego pierwszego roku życia. Są nimi: Jakub Osyczka, Fabian Ragus oraz Nile Tufft. Pierwszy z nich będzie najprawdopodobniej stanowił o sile formacji juniorskiej Falubazu w następnym sezonie. 20-Latek w tym roku nabierał doświadczenia w drugoligowym Kolejarzu Opole.

Na zapleczu eWinner 1. LŻ wykręcił średnią 1,235 pkt/bieg, lecz był zawodnikiem nieklasyfikowanym, ponieważ otrzymał szansę tylko w siedemnastu biegach. 19-Letni Nile Tufft oraz 17-Letni Fabian Ragus swoje doświadczenie opierają głównie na zawodach młodzieżowych, w których prezentowali się całkiem nieźle na tle rywali. Po wielu latach świetnej młodzieży w Falubazie, może się to zmienić. Aktualni polscy zawodnicy U21 w drużynie z Zielonej Góry na tle innych formacji juniorskich w PGE Ekstralidze nie wyglądają wybitnie. Jednak pamiętajmy, że są to młodzi zawodnicy, którzy lubią zaskakiwać. Kto wie, może są to nowe talenty w Falubazie pokroju Patryka Dudka, czy Grzegorza Zengoty?

Zespół Falubazu Zielona Góra na następny sezon ma w sobie wiele znaków zapytania. Zagraniczni seniorzy i polscy juniorzy to największe zagadki drużyny Piotra Żyto. Patrząc na składy innych zespołów PGE Ekstraligi można śmiało stwierdzić, że Falubaz jest w stanie wylądować w fazie play-off jak i na ostatnim miejscu i spaść do 1. LŻ. Na całe szczęście wszystkie wątpliwości zostaną rozwiane już w zbliżającym się sezonie na torze!

fot. Sonia Kaps

baner mały psd

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *