bstv 1536x162 4 1024x108 1

“My dokładnie wiemy, co mamy zrobić, jeśli chcemy jeździć w Ekstralidze, bo nie sztuką jest awansować, większą sztuką jest utrzymać się w najlepszej lidze” – Grzegorz Leśniak

Autor: Aleksandra Gucia Data: 03-06-2021

W środowy wieczór na kanale youtube naszego portalu odbyła się rozmowa z Prezesem Cellfast Wilków Krosno – Grzegorzem Leśniakiem. Włodarz krośnieńskiego klubu opowiedział o celach swojego zespołu, o tym czy Wilki są gotowe na awans do Ekstraligi.



W środę w Krośnie miały miejsce zawody Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów. Dobrze zaprezentował się Alex Rydlewski.


-Należy tu pochwalić Alexa Rydlewskiego, który robi widoczne postępy. We wtorek i dziś były u nas te zawody i Alex przywiózł za swoimi plecami wyżej od siebie notowanych zawodników.  Istotna informacja jest taka, że Alex Rydlweski trzyma gaz, czego wcześniej nie robił i liczymy na to, że będzie on przenosił to na mecze ligowe.



CELLFAST Wilki Krosno od 6. spotkań są niepokonaną drużyną i są liderem pierwszej ligi żużlowej.


Grzegorz Leśniak – Nie spodziewałem się, że będziemy liderem rozgrywek, to byłoby lekko przesadzone, gdybym powiedział, że będziemy prowadzić w pierwszoligowych rozgrywkach, jako beniaminek ligi. Oczywiście jesteśmy zadowoleni z tego, gdzie jesteśmy w tabeli. Co prawda raz przed sezonem mówiłem, że będziemy czarnym koniem i jesteśmy tym czarnym koniem rozgrywek. Praktycznie trudno będzie nas z czwórki wyrzucić. Przypuszczam, że jest to duże zaskoczenie dla obserwatorów tego, co dzieje się w pierwszej lidze, bo po inauguracji w Rybniku typowani byliśmy do walki o utrzymanie. Bardzo twardo stąpamy po ziemi. W najbliższym czasie czekają nas mecze u siebie z Gnieznem i z Gdańskiem, jeśli wygramy w obu, to można powiedzieć, że będziemy już pewni tego miejsca w pierwszej czwórce. Dobrze się te rozgrywki układają i cieszymy się z tego, że tak jest. Podstawowy cel na 99. procent wykonaliśmy – utrzymanie się.   W naszej opinii jest to najmocniejsza pierwsza liga od czasów wprowadzenia trójpodziału rozgrywek w Polsce. Pozycja U24  zrobiła swoje. Widzimy, że wielu zawodników z wyższej ligi musiało zejść poziom niżej, Ci z pierwszej ligi musieli zejść poziom jeszcze niżej, czyli do drugiej ligi. Było bardzo dużo ruchów transferowych, ten rynek był do tej pory zabetonowany, zamrożony. Tych transferów było teraz sporo. Te U24 bardzo urozmaiciło te rozgrywki, myślę, że to bardzo dobrze i czekamy na to, co będzie dalej w pierwszej lidze z naszym udziałem.


Postawa żużlowców z Krosna daje możliwość myślenia o awansie do najlepszej ligi świata. Jednak żeby jeździć w PGE Ekstralidze, należy spełnić pewne wymogi.


Oczywiście dokładnie wiemy, czego potrzebujemy w najwyższej klasie rozgrywkowej. Wymogi te są przecież publicznie i regulaminowo znane. My jednak twardo stąpamy po ziemi i na ten sezon celem podstawowym było utrzymanie się w pierwszej lidze. Być może po tych dwóch meczach, kiedy pojedziemy chociaż raz z każdym rywalem, to pomyślimy nad innym celem, bo będzie już, ta pierwsza czwórka na wyciągniecie ręki. Natomiast niezbędna jest dalsza modernizacja naszego obiektu, są jupitery. Inauguracja naszego oświetlenia będzie miała miejsce w spotkaniu z drużyną z Gdańska. Brakuje trybuny na pierwszym wirażu. Jest opracowywana koncepcja budowy tej trybuny. Zaciskamy kciuki za władzę miasta, by w tym roku rozpocząć te inwestycje, abyv.  Na naszym obiekcie najbardziej brakuje miejsc siedzących. W Krośnie apetyt na żużel jest olbrzymi. My dokładnie wiemy, co mamy zrobić, jeśli chcemy jeździć w Ekstralidze, bo nie sztuką jest awansować, większą sztuką jest utrzymać się w najlepszej lidze.


Czarny sport cieszy się sporym zainteresowaniem w Krośnie.


Dla nas w Krośnie mecz żużlowy, to nie jest tylko 15 biegów, są też całe działania około meczowe. Szybko otwieramy te bramy. Żużel to jest sport rodzinny, swego rodzaju piknik zupełnie inna dyscyplina niż piłka nożna, gdzie 80 procent publiczności to mężczyźni. Na żużlu jest to od 40 do 60 procent. Wspólne rodzinne wyjście na stadion. Musi być odpowiednia oprawa, muzyczna, akcje towarzyszące, atrakcje dla dzieci, maskotka na stadionie. To są wszystkie elementy, które ludzie chcą, żeby były podczas meczów żużlowych. Chcemy, to organizować i organizujemy. Cieszymy się, że kibice się interesują tymi naszymi meczami, że jest tak duże zapotrzebowanie na żużel w Krośnie. Jeśli nie byłoby covid-u i kibice mogliby wchodzić na stadion bez limitu, to myślę, że na każdym meczu byłoby ok. 5000 kibiców, na takie miasto jak Krosno jest to frekwencja bardzo dobra.

fot. Instagram Wilki Krosno

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *