Przejdź do treści
Aktualności/Metalkas 2. Ekstraliga

Czy Falubaz załatwi sprawę już w pierwszym meczu? A może Arged Malesa Ostrów nałoży na nich presję? [ZAPOWIEDŹ]

Falubaz
Fot. Marta Astachow

Autor: Jakub Bielak

Czy Falubaz załatwi sprawę już w pierwszym meczu? A może Arged Malesa Ostrów nałoży na nich presję? [ZAPOWIEDŹ]

Ktokolwiek w sezonie 2023 nie stawałby naprzeciw Enea Falubazu Zielona Góra, faworytem z pewnością by nie był. Nie inaczej jest w półfinałowym starciu pomiędzy drużyną z województwa lubuskiego a Arged Malesą Ostrów. Niemniej jednak spadkowicz z PGE Ekstraligi chce sprawić sensację.

Falubaz jeszcze ani razu w tym sezonie nie znalazł się pod presją ze strony przeciwnika. Oczywiście były spotkania wyrównane, gdzie do końca ważyły się losy dwóch punktów, ale umówmy się – jedna czy dwie przegrane nie podkopałyby pewności siebie zielonogórzan. Taka porażka w systemie play-off mogłaby jednak zasiać pewne ziarno niepewności – tym bardziej, że byłaby pierwszą w sezonie.

Wielu mówiło, że być może dobrze byłoby dla Falubazu, by zaznać goryczy porażki choć raz w sezonie, aby potem w fazie play-off nikt nagle nie podważał jakości drużyny. Do przegranej jednak nie doszło – zielonogórzanie już szósty miesiąc jadą przez 1. Ligę niczym walec. Nie wiadomo, jak ewentualna konieczność odrabiana strat w rewanżowym spotkaniu wpłynęłaby psychicznie na zespół. W praktyce jednak Arged Malesa musiałaby naprawdę wysoko pokonać gości, by naprawdę z nadziejami udać się do Grodu Bachusa. Warto jednak zacząć od jakiejkolwiek zaliczki – choćby najmniejszej.

Ostrowianie zmarnowali szansę na łatwiejszego rywala w półfinale w ostatnim biegu rewanżowego spotkania z ROW-em Rybnik. Ich rywale byli osłabieni od początku spotkania po tragicznym wypadku Patricka Hansena, a mimo to zdołali obronić dwunastopunktową przewagę wypracowaną w pierwszym spotkaniu. Zawalili Matias Nielsen i Tobiasz Musielak, którzy dali pokonać się podwójnie w ostatniej gonitwie. Gdyby przegrali ją choć 2:4 zamiast 1:5, to ROW mierzyłby się z niepokonanym Falubazem.

Jednak aby awansować do PGE Ekstraligi i tak koniec końców z zielonogórzanami trzeba się zmierzyć. A choć w Ostrowie nikt o awansie głośno nie mówi, to przecież o to chodzi w całej tej zabawie zwanej play-offami 1. Ligi. Nikogo nie interesuje, kto zajmie drugą pozycję, a kto odpadnie w półfinałach – baraży już przecież nie ma. Dlatego zespołowi z Ostrowa nie pozostaje nic innego jak powalczyć o marzenia i sprawienie niespodzianki. Pierwszym krokiem ku temu będzie udowodnienie, że Falubaz da się pokonać.

Goście z kolei powinni podejść do wyjazdowego meczu w Ostrowie jak do każdego innego w tym sezonie. Nikt nikogo nie musi przekonywać, jak silnym zespołem dysponuje Falubaz. Każdego z piątki seniorów stać na seryjne wygrywanie wyścigów na zapleczu PGE Ekstraligi, a i młodzieżowcy czasem dorzucą „coś ekstra”. Piotr Protasiewicz jednak z pewnością będzie stresował się jak nigdy w sezonie 2023 – to jest normalne. Dwumecz zaczyna się od zera i żadna z szesnastu poprzednich wygranych nie ma tu znaczenia. Może poza tym, że przy remisie w dwumeczu to klub z Zielonej Góry przejdzie dalej.

W pierwszym meczu obu drużyn goście rozbili gospodarzy 55:34. To był jeden z łatwiejszych wyjazdów Enea Falubazu w rundzie zasadniczej. Gospodarze z pewnością mają to z tyłu głowy i boją się powtórki. Zwłaszcza, że zielonogórzanie pokazali swoją siłę w ćwierćfinałowym spotkaniu w Gdańsku, kiedy wygrali aż 30:60. W pierwszym spotkaniu w Ostrowie cała formacja seniorska gości pojechała równe zawody. W szeregach gospodarzy brakowało z kolei kogokolwiek, kto pomógłby Oliverowi Berntzonowi. Tylko Szwed próbował nawiązać równorzędną rywalizację z faworytami całych rozgrywek. Grzegorz Walasek i Tobiasz Musielak po wygranych pierwszych biegach potem przegrywali już niemal wszystko. W sobotnie popołudnie ten scenariusz nie może się powtórzyć, żebyśmy byli świadkami emocji w rewanżu.

Początek spotkania zaplanowano na godzinę 16:30. Transmisję będzie można obejrzeć w Canal+Sport 5, a także Canal+Online.

Awizowane składy:

Arged Malesa Ostrów

9. Tobiasz Musielak
10. Francis Gusts
11. Grzegorz Walasek
12. Matias Nielsen (U24)
13. Oliver Berntzon
14. Jakub Krawczyk
15. Sebastian Szostak

Enea Falubaz Zielona Góra

1. Przemysław Pawlicki
2. Luke Becker (U24)
3. Rasmus Jensen
4. Rohan Tungate
5. Krzysztof Buczkowski
6. Michał Curzytek
7. Maksym Borowiak

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *