Żużel - Ekscytujące Aktualności

Przejdź do treści
Aktualności/Metalkas 2. Ekstraliga

Co zdecydowało o braku Krzysztofa Kasprzaka w PGE Ekstralidze w sezonie 2024?

PGE Ekstralidze
Fot. Mateusz Biskup

Autor: Paweł Płóciniak

Oceń Wpis

Co zdecydowało o braku Krzysztofa Kasprzaka w PGE Ekstralidze w sezonie 2024?

W nadchodzącym sezonie nie zobaczymy Krzysztofa Kasprzaka na torach PGE Ekstraligi, vice mistrz świata z 2014 roku był zmuszony zejść ligę niżej, gdzie będzie reprezentował barwy Energa Wybrzeża Gdańsk. W magazynie Best Speedway TV wychowanek leszczyńskiej Unii omówił powody, które spowodowały, że starty w najlepszej lidze świata w sezonie 2024 były niemożliwe.

Po raz pierwszy w karierze w 2024 roku Krzysztof Kasprzak nie wystartuje na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Polsce. W nadchodzących rozgrywkach będzie reprezentował barwy Energa Wybrzeża Gdańsk w Metalkas 2. Ekstralidze. Po tym jak spadł z PGE Ekstraligi razem z Cellfast Wilkami Krosno nie znalazł zatrudnienia w najlepszej lidze świata i musiał szukać klubu na jej zapleczu. W ostatnim sezonie odjechał dziesięć spotkań oraz 46 wyścigów, w których zdobył 61 punktów oraz 10 bonusów, co złożyło się na średnią 1,544.

-Na pewno kontuzja, cztery ostatnie mecze z potencjalnie słabszymi rywalami nie jechałem, to zaważyło, bo chyba w momencie kontuzji byłem drugim zawodnikiem Wilków Krosno, później gdy nie startowałem, wiadomo, to moja średnia spadała, a chłopacy z zespołu sobie tam ją podnosili na tych słabszych zespołach, więc to na pewno zaważyło, też ten przepis U24.

-Ośmiu chłopaków, Polaków można powiedzieć, straciło pracę przez ten przepis, bo wiadomo, kluby chcą młodych zawodników, tańszych i tak się stało, że chłopacy mojego pokolenia musieli zejść ligę niżej czy nawet trzykrotny mistrz świata, ale tak jak mówię, ligi są już porównywalne. Już nie ma to co pięć lat temu, że jechaliśmy eliminacje jakieś i był chłopak z pierwszej ligi, to nie mógł nadążyć za nami.

-Teraz ten rok pokazał tutaj przykład Oskara Fajfera, który przyszedł z pierwszej ligi, a w ekstralidze robił komplety, więc to pokazuje, jaka właśnie jest różnica lig, praktycznie już żadna, bo inaczej jakby chłopacy z pierwszej ligi szli do ekstraligi, to by nie istnieli, a potrafili robić komplety, więc będzie ciężki rok, będziemy się starali tutaj z zespołem wejść do play-offów, a później walczyć o jak najwyższe cele. – przyznaje Krzysztof Kasprzak

Przed sezonem 2021 został wprowadzony przepis o obowiązkowym zawodniku U24 w składzie drużyn, po dwóch latach obowiązywania został on nieco zmodyfikowany i tak od poprzednich rozgrywek zawodnik U24 jest wliczany do limitu polskich zawodników, dzięki czemu kluby mają więcej swobody w budowaniu zespołu. Jednak z drugiej strony spowodowało to, że kilku zawodników musiało zejść o poziom niżej i tak właśnie się stało w przypadku Krzysztofa Kasprzaka, dla którego sezon 2024 będzie pierwszym w karierze na zapleczu PGE Ekstraligi.

-Przepisy są, jakie są, ja gdyby nie kontuzja to myślę, że dalej bym jeździł w ekstralidze, więc miałem tylko pecha, ale ja tam rozumiem, kluby chcą po prostu odjechać sezon, jak najtaniej, więc łapią tych chłopaków U24.

-Jeszcze też dobry dla tych chłopaków, bo jak tam powiedziałeś, ze mną zdawało licencję chyba dwudziestu zawodników, a w Grand Prix trzy punkty, które robił powyżej dziesięciu do tam dwudziestu pięciu lat, to było może dwóch, a reszta przepadła.

-Jest ten przepis taki, że ci chłopacy w wieku dwudziestu trzech, czterech mogą się bić, za moich czasów jak miałeś dwadzieścia jeden lat, nie robiłeś dwunastu, trzynastu punktów to szedłeś do pierwszej ligi albo kończyłeś karierę.

-Teraz jednak oni mają te dwa, trzy lata jeszcze mają ten margines, że może zaskoczą i będą jechali przez kolejne lata w ekstralidze na wysokim poziomie, więc jest to dobry przepis, ale i zły, nie wiem, co ci powiedzieć, trzeba robić punkty i wtedy na pewno w zespole miejsce się znajdzie, bo gdy nie robisz punktów, to nikt cię nie potrzebuje. – ocenił żużlowiec Energa Wybrzeża Gdańsk

Wybrzeża Gdańsk
Fot. Paweł Wilczyński
Krzysztof Kasprzak
Co zdecydowało o braku Krzysztofa Kasprzaka w PGE Ekstralidze w sezonie 2024? 3

MAGAZYN ŻUŻLOWY – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nasi partnerzy

×