Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Wiktor Przyjemski o wykorzystanym czasie w Bydgoszczy i o wrażeniu jaki zrobił na nim Motor Lublin

Wiktor Przyjemski
Fot. Kazimierz Kożuch

Autor: Redakcja

Wiktor Przyjemski o wykorzystanym czasie w Bydgoszczy i o wrażeniu jaki zrobił na nim Motor Lublin

Wiktor Przyjemski, rozchwytywany żużlowiec w okresie transferowym, wychowany w barwach ABRAMCZYK POLONII Bydgoszcz, otwiera nowy rozdział w swojej karierze, przynosząc swój talent do PLATINUM MOTOR Lublin. W wywiadzie z ekstraliga.pl, Przyjemski podzielił się refleksjami na temat minionych lat oraz planów związanych z przyszłym sezonem.

Przyjemski wspominając lata spędzone w Bydgoszczy mówi: -„Sezony w METALKAS 2. Ekstralidze wykorzystałem maksymalnie i jestem z nich bardzo zadowolony. Uważam, że nie mogło być lepiej i mam z tego satysfakcję.” To czas, który według niego pozostanie w jego pamięci na zawsze.

Przenosiny do Lublina oznaczają nie tylko nowe wyzwania torowe, ale także dostosowanie się do zmian logistycznych. Mimo to, Przyjemski zdecydował się pozostać w Bydgoszczy, zachowując swoją bazę i życie prywatne. W komentarzu dodaje: -„Zostaję jednak w rodzinnym mieście i nie planuję większych zmian. Oczywiście nowy klub, czyli związane z tym faktem dojazdy, to największa zmiana, ale myślę, że wszystko fajnie da się zgrać i będzie przebiegało jak należy.

Opowiadając o pierwszych wrażeniach z nowego klubu, Przyjemski zauważa: -„Mamy na prawdę niezły kontakt i wszystko zmierza w dobrą stronę. Przede wszystkim mogę już w tym momencie liczyć na ich pomoc.” To zapowiedź owocnej współpracy z zespołem, która buduje optymizm przed nadchodzącym sezonem dla samego żużlowca.

Tor Aleje Zygmuntowskie w Lublinie zawsze kojarzył się Przyjemskiemu z sukcesem: -„Tor podpasował mi od razu i tak samo było później w innych zawodach młodzieżowych w dorosłym żużlu.” Decyzja o dołączeniu do PLATINUM MOTORU była więc także kwestią podpasowania z torowym stylem.

Co do celów na sezon 2024, Przyjemski podkreśla indywidualne podejście: –„Niespecjalnie lubię stawiać sobie cele i raczej zostawiam je dla siebie. Staram się żyć z zawodów na zawody.” To podejście, choć nieco niekonwencjonalne, świadczy o skupieniu na chwili i elastyczności w podejściu do sportowej kariery.

Żużel
Fot. Sonia Kaps
Wiktor Przyjemski
Fot, Kazimierz Kożuch/ Wiktor Przyjemski

MAGAZYN ŻUŻLOWY – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *